
Mamy dwa oddzielne pytania, połączone terminem „kaczka gazetowa”. Pierwsze brzmi: dlaczego ta fałszywa informacja nazywana jest kaczką, a nie pochodzi od innego ptaka lub zwierzęcia? Drugie brzmi: dlaczego nazywa się ją kaczką gazetową, a nie pochodzi z innego źródła informacji?
Kiedy dokładnie padły te słowa i co je skłoniło?
Nie ma potrzeby zastanawiać się, dlaczego to jest gazetowy żart, bo odpowiedź jest oczywista. Do tej pory gazety były najłatwiej dostępnym źródłem informacji, publikowanym szybciej niż czasopisma czy inne media drukowane. Radio i telewizja, popularne dziś źródła wiedzy, są stosunkowo nowe i nie mogą być uwzględnione w naszej dyskusji.
W powszechnie przyjętym rozumieniu, kaczka prasowa to celowo fałszywa informacja opublikowana w gazecie jako żart lub nieszkodliwy żart, mający na celu przyciągnięcie czytelników (np. żarty primaaprilisowe). Może to być również celowa dezinformacja, podawana w złośliwych celach (oszczerstwo, pomówienie). Naukowcy uważają, że jest to zapożyczenie europeizmu, a słowo „kaczka” nie jest w pełni uzasadnione cechami i procesami rosyjskiej tradycji leksykograficznej.
W języku rosyjskim słowo „kaczka” nie uległo zmianom semantycznym poprzez przeniesienie jego „formy wewnętrznej”, związanej z cechami historycznymi lub narodowymi. Uważa się, że słowo „kaczka” jest wynikiem wpływów językowych związanych z tłumaczeniami literatury obcej z lat 50. XIX wieku. Przenikanie się wyrazów obcych nie jest uwarunkowane ich bezpośrednio wyrażoną treścią, lecz skojarzeniami, jakie wywołują w świadomości i podświadomości czytelnika.
Istnieje kilka teorii wyjaśniających, dlaczego publikowane kłamstwa nazywane są „kaczkami”. Jedna z najpopularniejszych teorii głosi, że słowo „kaczka” w języku niemieckim wymawia się „Ente”, co odpowiada wymowie skrótu NT, oznaczającego „Non testatum” (niezweryfikowany), terminu zazwyczaj używanego przez redaktorów gazet do oznaczania niepotwierdzonych informacji o wątpliwym charakterze.
Inna popularna teoria datuje powstanie określenia „kaczka gazetowa” na początek XVIII wieku, wiążąc je z brukselskim dziennikarzem Cornelissenem, który rzekomo opublikował informację o przerażającym eksperymencie na dwudziestu kaczkach. Kaczki były rozcinane jedna po drugiej i karmione pozostałymi ptakami, aż w końcu została tylko jedna, która pożarła dziewiętnaście swoich pobratymców.
Inna wersja głosi, że na początku XIX wieku w gazecie ukazał się artykuł o oryginalnej metodzie połowu kaczek. Duży żołądź, gotowany w ziołach o działaniu przeczyszczającym, przywiązywano do cienkiego, mocnego sznurka i wrzucano do wody. Kaczka natychmiast połknęła żołądź; dzięki przeczyszczającemu działaniu ziołowego wywaru, żołądź szybko przedostał się przez ciało ptaka wraz ze sznurkiem i został wydalony.
Kaczka była nawleczona na sznurek, a żołądź, który z niej wypadł, został połknięty przez drugą kaczkę, która zrobiła to samo, potem trzecią i tak dalej. Legenda głosi, że pewien mężczyzna złapał w ten sposób 20 kaczek, które następnie poderwały się i uniosły go w powietrze. Podobno od tego czasu termin „kaczka” zaczął być stosowany do wszelkich ewidentnie fałszywych wiadomości.
W dzisiejszych czasach w tak zwanej prasie brukowej publikowanych jest wiele fałszywych informacji. Nie skupiając się na kłamstwach, skupimy się na wersjach związanych z kaczkami. Przekonamy się, że historie o kaczkach mają wcześniejsze analogie i są powtarzane. Historia o żarłocznych kaczkach pożerających swoje stado nie ma sensu ani logiki, więc nie może służyć jako pierwotne źródło omawianego wyrażenia.
Historia o kaczkach połykających żołędzie ma przeniesienie semantyczne, posiada „wewnętrzną formę” słowa, a także ma wcześniejsze pochodzenie (1791) i jest przypisywana Hieronimowi Münchhausenowi. W dzieciństwie wiele osób czytało opowieści barona Münchhausena, w tym jedną, w której latał na kaczkach, ale przynętą, o ile dobrze pamiętam, był kawałek smalcu.
Hieronim Münchhausen długo mieszkał w Rosji i po awansie do stopnia kapitana w pułku kirasjerów powrócił do ojczyzny, gdzie spisał opowiadania o swoich przygodach, które w jego imieniu opublikowali Rudolf Erich Raspe i Gottfried August Bürger. Można jednak znaleźć również połączenie kaczki i żołędzia.
Eksperci anglojęzyczni twierdzą, że słowo „barnacle” odnosi się zarówno do gęsi (ptaka z rzędu gęsi), jak i do małej pąkli, powszechnie znanej jako barnacle. To morski mięczak z głową przypominającą dziób. Barnacle to barnacle, znane również jako wąsonogi. Barnacle żywią się planktonem i nie mogą się nawzajem „zjadać” (jak w pierwszej historii).
Najbardziej prawdopodobnym źródłem popularnego zwrotu o „kaczce” jest to, o którym wspomina Helena Bławatska w swoich książkach. Pisała, że w XVI wieku naukowcy wierzyli w istnienie gatunku ptaka morskiego, który wykluł się z owoców pewnego drzewa rosnącego na brzegu morza. Gałęzie drzewa były zazwyczaj zanurzone w wodzie i rodziły owoce, które stopniowo przekształcały się w pewien rodzaj skorupiaka, z którego po pewnym czasie rozwinął się ptak morski znany w starych podręcznikach historii naturalnej jako „pąkla”.
Jednym z naukowców, którzy wierzyli w istnienie „pąkli”, był John Gerard, botanik, który opisał drzewo kacze w swojej pracy naukowej opublikowanej w 1596 roku. Prawdopodobnie stamtąd pochodziły informacje o drzewie kacze, którego owoce wydają na świat dzikie kaczki. Gerarda podobno wspierali inni naukowcy.
Dziś, po upływie wielu lat, widzimy, że nawet naukowcy mają tendencję do popełniania błędów.
