W ramach akcji „TOR” organy ścigania schwytały m.in. obywatela Mołdawii z rosyjskimi certyfikatami, małżeństwo z Brazylii deklarujące, że są podróżnikami, a także grupę młodocianych. Pomimo że wielu z zatrzymanych utrzymuje, iż jest to jedynie ich pasja, prokuratura i ABW badają poważniejszą możliwość: czy za osobami „z zamiłowaniem do fotografii kolejowej” nie stoi rosyjski wywiad przygotowujący teren pod akty terroru w Polsce.
Jednostki w miejscu wypadnięcia z torów składu towarowego w pobliżu miejscowości Jaroszowa Wola w lutym bieżącego roku.
Grażyna Zawadka
Reklama
Z niniejszego artykułu poznasz:
- Kogo zatrzymano w toku operacji „TOR” powiązanej z odkrywaniem dywersantów?
- Jakie zajścia doprowadziły do wszczęcia operacji „TOR”?
- Jakie poczynania zatrzymanych wzbudziły obawy służb?
- Czemu we wschodniej Polsce w ramach operacji „TOR” aresztowano najwięcej osób?
Operacja „TOR” ruszyła niezwłocznie po tym, jak w noc z 15 na 16 listopada 2025 r. na szlaku Warszawa–Lublin miały miejsce spektakularne działania dywersyjne o charakterze terrorystycznym: uszkodzenie sieci trakcyjnej i zdetonowanie torów za pomocą materiału wybuchowego, co stwarzało ryzyko katastrofy na niespotykaną skalę. Na obszarze całego kraju rejony kolejowe nadzorowało przeszło 91 tys. funkcjonariuszy policji, a także żołnierze i pracownicy Służby Ochrony Kolei. W trakcie akcji zatrzymali 10 osób, których zainteresowanie koleją wydało się podejrzane. „Rzeczpospolita” dowiedziała się, kim są przypuszczalni dywersanci i w jaki sposób zostali ujęci.
Reklama Reklama
„Wykryto dziewięć aktów dywersji, aresztowano 10 osób” – ogłosiła policja. Najbardziej medialny przypadek to schwytanie w lutym na dworcu kolejowym w Puławach 25-latka z Mołdawii, Antona B., który uruchomił hamulce bezpieczeństwa w trzech wagonach towarowych pociągu relacji Szczecin–Dorohusk transportującego ropę naftową do Ukrainy. Przez zablokowanie hamulców wagony mogły zsunąć się z torów (skład składał się z 37 wagonów), a to mogło skończyć się ogromną eksplozją w przypadku uszkodzenia zbiorników. – Intencja była jasna, czyli doprowadzenie do wykolejenia pociągu – oznajmił szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Przestępczość Wiemy, co naprowadziło na dywersantów, którzy wysadzili tory. Nowe wiadomości „Rzeczpospolitej”
Karta SIM z telefonu komórkowego oraz odcisk palca pozostawiony na miejscu zdemaskowały sprawców sabotażu na linii kolejowej – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”….
Ustalono, że 25-latek wjechał do kraju dzień wcześniej przez Terespol. W chwili zatrzymania miał w torbie telefony komórkowe, zwoje przewodów, sprzęt elektroniczny, karty SIM i – co zaskakujące – zaświadczenia potwierdzające jego doskonałą znajomość języka rosyjskiego. Przebywa w areszcie, postawiono mu zarzut spowodowania bezpośredniego zagrożenia wybuchem materiałów łatwopalnych, co zagrażało życiu bądź zdrowiu wielu osób lub mieniu. Jak się tłumaczył? Przyznał się do zatrzymania pociągu, lecz nie umiał albo nie chciał wyjawić, dlaczego to zrobił. ABW analizuje, czy działał na zlecenie Rosji.
Reklama Reklama Reklama
Przebranie influencera? Enigmatyczne małżeństwo z Brazylii w kręgu zainteresowań ABW
Kim są pozostali aresztowani w akcji „TOR”? Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, to Polacy oraz obcokrajowcy, którzy przejawiali nadmierne zainteresowanie koleją. – Z dziewięciu zdarzeń sześć dotyczyło zatrzymania osób w związku z uwiecznianiem na zdjęciach infrastruktury kolejowej – odpowiada „Rz” Lucyna Rekowska, naczelnik wydziału w Komendzie Głównej Policji. Niemal wszystkie przypadki wykryto na wschodzie kraju – w szczególności w województwie lubelskim oraz po jednym na Podkarpaciu i Wielkopolsce.
5 grudnia 2025 r. w Przemyślu uwagę policjantów zwróciło małżeństwo Brazylijczyków, które robiło sobie zdjęcia na tle infrastruktury kolejowej – chodziło o przejazd kolejowy przy ul. Lwowskiej. Mężczyzna ma 35 lat, kobieta 25 lat. Podczas przesłuchania twierdzili, że przybyli do Polski w celach turystycznych. Mężczyzna twierdzi, że jest influencerem i tłumaczył, iż regularnie wykonuje fotografie i nagrania, które następnie umieszcza w sieci. W Polsce przebywał od kilku miesięcy, kobieta przybyła niedawno.
– Osoby zatrzymane to obywatele Brazylii, nie przedstawiono im zarzutów, zostali przesłuchani w charakterze świadków po poinformowaniu o treści art. 183 kodeksu postępowania karnego. Śledztwo wszczęto z artykułu 130 par. 1 kodeksu karnego, prowadzi je Delegatura ABW w Rzeszowie – odpowiada nam prok. Marta Pętkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Śledztwo dotyczy więc podejrzenia szpiegostwa, a przywołany artykuł k.p.k. umożliwia świadkowi odmowę odpowiedzi na pytanie, jeżeli mogłoby to narazić jego lub osobę bliską na odpowiedzialność karną.
rozmowa Ekspert: Dochodzenie pokazało, że Rosja pozyskuje w Polsce kolaborantów poprzez gry wideo
Gaming w Rosji został uznany za obszar osiągania pożądanych postaw psychologicznych. Celem Kremla jest osłabienie woli walki w zaatakowanym państwie…
Brazylijczyków nie ma już w Polsce – opuścili kraj, ponieważ kończyła im się wiza. Prokuratura zapewnia, że dysponuje ich adresami zamieszkania. Czy sprawdzono ich autentyczność – wątpliwe.
Reklama Reklama Reklama
Czy chodziło jedynie o amatorskie zainteresowanie koleją? Przejazd przy ul. Lwowskiej w Przemyślu ma kluczowe znaczenie komunikacyjne i logistyczne dla miasta i regionu. Linia nr 91 jest częścią magistrali obsługującej duży ruch pasażerski i towarowy między Polską a Ukrainą. Pisma branżowe obszernie opisują jego modernizację. – Jeśli mężczyznę interesowała infrastruktura, a w tym miejscu nie ma zakazu fotografowania, to dlaczego zamiast robić zdjęcia przejazdu małżeństwo z Brazylii uwieczniało siebie na jego tle? Czy to rodzaj kamuflażu? – zastanawia się jeden z policjantów w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Rekrutacja przez Telegram? Służby analizują telefony entuzjastów kolei
To niejedyna niewiadoma do wyjaśnienia dla służb. Analizowane są także zamiary nastolatków – Polaka oraz trzech Ukraińców zatrzymanych na Lubelszczyźnie. – Oba postępowania dotyczą nieletnich, którzy wykonywali zdjęcia infrastruktury kolejowej. W żadnej ze spraw nie postawiono zarzutów. Postępowania zostały przekazane do prokuratury w celu weryfikacji, czy nieletni nie byli inspirowani przez inne osoby oraz w celu ustalenia, czy działali w zamiarze wynikającym z art. 130 par. 8 kodeksu karnego – informuje nas prok. Marek Zych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Artykuł dotyczy szpiegostwa, a paragraf 8 mówi o przygotowaniach do działań dywersyjnych, sabotażu bądź przestępstwa o charakterze terrorystycznym.
Społeczeństwo Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty
Na stacji kolejowej w Puławach (Lubelskie) policja aresztowała 25-letniego obywatela Mołdawii. Mężczyzna uruchomił hamulec ręczny w wagonie towarowy…
Kim jest młody Polak? – Ma 14 lat, pochodzi z Lublina, jest sympatykiem fotografii, lubi uwieczniać na zdjęciach zwłaszcza duże maszyny, samoloty, trolejbusy itp. Zamierzał zrobić zdjęcia pociągu na stacji w pobliżu swojego domu. Ustalenia dochodzenia w moim przekonaniu to potwierdziły – odpowiada „Rz” prok. Marek Zych. Ze względu na wiek chłopca sprawa jest w trakcie przekazywania do sądu rodzinnego i nieletnich.
Bardzo młodzi są także trzej chłopcy z Ukrainy. – Są w wieku od 12 do 15 lat. Dwóch nieletnich jest ze sobą spokrewnionych, natomiast trzeci jest ich kolegą. Wszyscy mieszkają w jednym mieście. Za pomocą posiadanego telefonu komórkowego utrwalili fragmenty infrastruktury i wyposażenia kolejowego – przekazuje nam prok. Zych. W Polsce przebywają od marca 2022 r., kształcą się i znajdują się pod opieką „ustawowych opiekunów prawnych”. Oni również utrzymywali, że fotografowanie pociągów to ich hobby.
Reklama Reklama Reklama
Czy ktoś mógł nimi kierować? Aby to ustalić, przebadano ich telefony komórkowe. – Na obecnym etapie postępowania nie ma możliwości przekazania wyników opinii. Nie udzielamy informacji dotyczących ustaleń procesowych – ucina pytanie prok. Zych.
Również dwaj kolejni zatrzymani na Lubelszczyźnie, w okolicy Radzynia Podlaskiego, deklarują się jako „pasjonaci”. – Obaj są entuzjastami kolei, interesują się fotografowaniem i nagrywaniem pociągów, prowadzą kanały o tematyce kolejowej na platformie YouTube. Zostali zatrzymani w pobliżu torów kolejowych. Jeden posiadał telefon komórkowy, którym nagrywał tory, drugi aparat fotograficzny ze statywem – informuje prok. Zych.
Kolejny zatrzymany został już uniewinniony. – Ten pan fotografował most w Dębicy. Ustaliliśmy, że rzeczywiście od kilkunastu lat z zamiłowaniem fotografuje pociągi i samoloty. Postępowanie w jego sprawie zostało umorzone – mówi „Rz” Jacek Bator, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Przestępczość Kim jest „Andriej” z Telegrama? Kryptowaluty doprowadziły ABW do szefa rosyjskich dywersantów
28-letni Rosjanin werbował i zarządzał największą siatką dywersyjną w Polsce liczącą co najmniej 30 osób. Wszystko robił zdalnie z Moskwy przez Tel…
Prokuratury weryfikują przedstawione przez zatrzymanych wersje. Poza przypadkiem 25-latka z Mołdawii pozostałe nie są jednoznaczne. Mimo że analizuje je ABW, a prokuratury wszczęły śledztwa pod kątem szpiegostwa, nikomu za uwiecznianie na zdjęciach przejazdów, pociągów oraz innych kolejowych obiektów nie postawiono zarzutów.
Reklama Reklama Reklama
Wschodnia Polska na tapecie. Czemu „zamiłowanie do pociągów” rozkwita akurat tam?
Zastanawiające, że pasja do kolejnictwa „rozwinęła się” szczególnie na wschodzie kraju, obejmując w głównej mierze województwo lubelskie. Jak to wytłumaczyć?
Fotografowanie pociągów może nie być nieszkodliwym działaniem. Świadczy o tym rozbicie w 2023 r. przez ABW i Prokuraturę Krajową kilkunastoosobowej siatki szpiegowskiej złożonej z cudzoziemców (głównie Ukraińców), działającej na zlecenie Rosji – szpiedzy instalowali przy torach kamery umożliwiające obserwowanie pociągów z pomocą humanitarną dla Ukrainy, prowadzili obserwację infrastruktury krytycznej (m.in. lotniska w Jasionce, dworca kolejowego w Rzeszowie, przejść przy granicy z Ukrainą i ważnych magistral kolejowych). Werbował ich i udzielał instrukcji za pośrednictwem rosyjskiego komunikatora Telegram niejaki Andriej, który planował nawet doprowadzenie do wykolejenia pociągu z transportem wojskowym.
Jeśli obcokrajowiec pojawia się w jakimś strategicznym miejscu, powinno to wzbudzać ostrożność służb i zostać dokładnie zbadane, czy nie jest to akcja powiązana z agresywną postawą rosyjskiego wywiadu. Nie chodzi o paranoję, ale o obiektywną ocenę zdarzeń, które na pierwszy rzut oka wydają się błahe
– Do tego typu sytuacji musimy podchodzić w nowy sposób. Już z naszych ustaleń z 2023 r., ale i z ustaleń służb pod obecnym kierownictwem wynika, że Rosja szuka sposobności do dokonywania w Polsce ataków o charakterze terrorystycznym i dywersyjnym. Na ich potrzeby pozyskuje ludzi i wysyła ich w różne lokalizacje, żeby prowadzili rozpoznanie, w tym przykładowo fotografowali infrastrukturę kolejową. Dlatego jeśli cudzoziemiec pojawia się w jakimś kluczowym miejscu, powinno to wzbudzać czujność służb i zostać wnikliwie zbadane, czy nie jest to akcja związana z agresywną postawą rosyjskiego wywiadu. Nie chodzi o szpiegomanię, ale o realną ocenę zdarzeń, które na pierwszy rzut oka wydają się błahe – komentuje Stanisław Żaryn, były zastępca koordynatora służb specjalnych.
Uważa, że wzrost liczby incydentów na wschodzie Polski powinien skłaniać do analiz. – Niewątpliwie te rejony są narażone na poważne operacje hybrydowe. Z punktu widzenia rosyjskiego destabilizowania Polski i pomocy na Ukrainie tereny województwa lubelskiego i podkarpackiego są celem większego zainteresowania Rosji niż inne – ocenia Żaryn.
