Nawet rosyjski agent nie straci krajowego paszportu. Służby ostrzegają o luce w przepisach.

Praca dla wywiadu obcego państwa, działania terrorystyczne, akty sabotażu – nawet w obliczu tak poważnych przewinień, nie można obecnie odebrać cudzoziemcowi świeżo uzyskanego obywatelstwa polskiego. Eksperci ostrzegają, że ta niedoskonałość prawna powinna zostać jak najszybciej naprawiona.

Na trasie kolejowej w pobliżu Dęblina, dywersanci mogli sprowokować katastrofę

Foto: PAP/Przemysław Piątkowski

Grażyna Zawadka

Reklama

Reklama Reklama

Z niniejszego tekstu zrozumiesz:

  • Dlaczego w Polsce nie istnieje możliwość pozbawienia obywatelstwa osób pochodzenia obcego, które dopuściły się poważnych naruszeń prawa?
  • Jakie niebezpieczeństwa wiążą się z łagodnymi regulacjami dotyczącymi uzyskiwania polskiego obywatelstwa?
  • Jak prezentuje się sytuacja prawna w innych krajach w kwestii cofania obywatelstwa?
  • Jakie ewentualne zmiany w prawie są proponowane, aby zwiększyć bezpieczeństwo państwa polskiego?
  • Dlaczego przypadek Stanisława Sz. stanowi przykład luki w polskim systemie prawnym?
  • Jaką rolę może pełnić imigracja w kontekście zagrożeń o charakterze hybrydowym?

Polska, o czym systematycznie informuje „Rzeczpospolita”, posiada wyjątkowo liberalne kryteria dotyczące nabywania obywatelstwa – osoba obcej narodowości może ubiegać się o nie już po trzech latach legalnego pobytu, a nie traci go nawet, gdy w sposób oczywisty działa na niekorzyść państwa polskiego, na przykład angażując się w szpiegostwo na rzecz służb obcego państwa.

„W przeciwieństwie do przeważającej liczby państw regionu, Polska nie posiada instrumentów prawnych umożliwiających odebranie obywatelstwa w przypadkach poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub innych uzasadnionych sytuacjach – nawet w przypadku uzyskania obywatelstwa na podstawie nieprawdziwych informacji lub w inny nielegalny sposób” – ostrzega w swoim opracowaniu Frontline Foundation, założona przez byłych funkcjonariuszy służb specjalnych, działająca na rzecz rozwiązań umacniających bezpieczeństwo Polski.

Bartłomiej Sienkiewicz Służby Osoba podejrzewana o działalność szpiegowską z pozytywną rekomendacją MSW. Sienkiewicz: Opowiem o tym za dwadzieścia lat

Stanisław Sz., zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa, otrzymał pozytywną opinię od MS…

Reklama Reklama Reklama

– Od momentu rozpoczęcia wojny na Ukrainie upłynęły trzy lata, przyjęliśmy wielu uchodźców i wkrótce możemy spodziewać się ogromnej ilości wniosków o przyznanie im polskiego obywatelstwa. Wśród tych osób mogą znajdować się jednostki starannie przygotowane, umieszczone przez obcy wywiad, który wykorzysta nasze przepisy i procedury demokratyczne, łatwość uzyskania polskiego obywatelstwa oraz brak możliwości jego cofnięcia – mówi „Rzeczpospolitej” gen. Maciej Materka, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, współtwórca Frontline. – Jeśli jako kraj nie podejmiemy żadnych działań, napotkamy trudności – od ataków terrorystycznych po działania polityczne inspirowane przez obce służby – podkreśla.

Prawnik z polskim obywatelstwem szpiegował na rzecz Rosji. Pomimo wyroku skazującego, nie utracił obywatelstwa

Niedoskonałość prawna jest już dostrzegalna. Obywatelstwo polskie (oprócz rosyjskiego) posiada skazany w 2017 roku za szpiegostwo dla Kremla prawnik Stanisław Sz., który przez okres trzech lat (2012-2014) celowo wykonywał zadania na zlecenie GRU – rosyjskiego wywiadu wojskowego. Przejął i przekazał tej jednostce tajny raport NIK dotyczący terminalu gazowego w Świnoujściu oraz umów gazowych. Poszukując „nieoficjalnych informacji”, uczestniczył w posiedzeniach sejmowej komisji, „inspirował” artykuły w mediach, które były zgodne z polityką Rosji i dyskredytowały działania strony polskiej w dziedzinie energetyki. Prowadził rozpoznanie dziennikarzy i ekspertów z sektora energetycznego, aby wyselekcjonować osoby podatne na wpływy rosyjskie. „Pozyskał dwa źródła osobowe” – wynika z wyroku.

Sz. działał wbrew interesom Polski, naruszając jej „interesy gospodarcze w kontekście bezpieczeństwa, zwłaszcza energetycznego” – orzekł sąd, skazując go na siedem lat pozbawienia wolności (oskarżony nie przyznał się do winy). Nawet teraz nie można mu odebrać polskiego obywatelstwa – brak jest przepisu, który by na to zezwalał.

– Ta sytuacja jest absurdalna, wyraźnie ukazuje lukę w naszym systemie prawnym, przez którą państwo polskie jest bezbronne – komentuje Stanisław Żaryn, były zastępca koordynatora służb specjalnych.

Reklama Reklama Reklama

Sytuacja jest tym bardziej oburzająca, że Sz. – jak wynika z uzasadnienia wyroku – identyfikował się z Rosją, na przykład wysłał wiadomość e-mail z zapytaniem, „czy może w jakikolwiek sposób wesprzeć Jedną Rosję” (partię stanowiącą zaplecze polityczne Putina). Urodził się w Rosji, w wieku kilku lat przybył z rodzicami do Polski, gdzie ukończył studia prawnicze. W 2012 roku złożył wniosek o nadanie mu obywatelstwa, które rok później zostało mu przyznane decyzją prezydenta.

Służby Szpiedzy ubiegają się o azyl. Zaskakujący finał największej afery wywiadowczej w Polsce

Czterech obcokrajowców skazanych w Polsce za szpiegostwo na rzecz Rosji, chcąc uniknąć deportacji, z…

To przypadek wyjątkowy, ale spraw poważnych, choć mniej medialnych, jest więcej. W obecnym stanie prawnym nie można pozbawić polskiego obywatelstwa na przykład dwóch braci R., Ukraińców skazanych za sutenerstwo, o których pisała „Rzeczpospolita” w kontekście tak zwanej afery podkarpackiej. Brak danych dotyczących liczby obcokrajowców z polskim obywatelstwem, którzy popełnili poważne przestępstwa. Inne państwa poradziły sobie jednak z cudzoziemcami, którzy uzyskali obywatelstwo i działają na ich szkodę – posiadają odpowiednie przepisy (co opisuje raport fundacji Frontline).

W jaki sposób inne kraje europejskie karzą cudzoziemców, którzy uzyskali obywatelstwo i działają na szkodę państwa?

– Poszczególne państwa wprowadzały rozwiązania wynikające z analizy swoich zagrożeń. Państwa zachodnie skoncentrowały się na przepisach dotyczących możliwości cofnięcia obywatelstwa cudzoziemcom w związku z aktami terroryzmu lub ekstremizmu, które były u nich powszechne. Natomiast kraje Europy wschodniej i środkowej oraz bałtyckie posiadają przepisy ukierunkowane głównie na występujące tam zagrożenia hybrydowe – informuje „Rzeczpospolitą” płk Norbert Loba, były wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prezes Frontline Foundation. – W każdym przypadku chodzi o bezpieczeństwo państwa i jego zdolność do reagowania na zagrożenia – dodaje.

W większości krajów europejskich – w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii, Szwajcarii, Norwegii i Finlandii – cudzoziemiec może utracić obywatelstwo za poważne przestępstwa i działania na szkodę kluczowych interesów państwa. Podobnie jest na Litwie, Łotwie, Estonii, w Rumunii i Chorwacji.

Dotyczy to zwłaszcza działalności terrorystycznej (zamachy, sabotaż), szpiegostwa, zdrady stanu, udziału w armii wrogiego państwa oraz innych poważnych przestępstw godzących w bezpieczeństwo narodowe. Ten zakres działań jest zasadniczo powtarzalny.

Reklama Reklama Reklama

Rosyjskie służby będą angażować operacyjnie cudzoziemców ubiegających się o polskie obywatelstwo – które jest bardzo łatwo uzyskać – i będą poszukiwać tych, którzy już je posiadają

płk. Norbert Loba, były wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prezes Frontline Foundation

We Francji, która najbardziej doświadczyła aktów terroru, powodem cofnięcia obywatelstwa jest przede wszystkim wyrok skazujący za przestępstwa związane z terroryzmem – na przykład udział w organizacjach powiązanych z terroryzmem, finansowanie go, przeprowadzanie zamachów. Oprócz tego zdrada stanu, szpiegostwo, podżeganie do przemocy wobec państwa lub zaangażowanie „w działania sprzeczne z interesami Francji”. Również unikanie obowiązków obywatelskich, takich jak służba wojskowa.

Na Łotwie utrata obywatelstwa grozi również za działania „zagrażające integralności terytorialnej, suwerenności lub porządkowi konstytucyjnemu” lub za „wspieranie zbrodni wojennych, ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości lub przeciwko pokojowi”. W Holandii na przykład za nieujawnienie posiadania innego obywatelstwa podczas naturalizacji lub długotrwały, co najmniej trzynastoletni pobyt poza granicami kraju. W Niemczech obywatelstwo można stracić za aktywny udział w działaniach organizacji terrorystycznych, takich jak ISIS.

Z kolei Węgry wprowadziły w kwietniu tego roku bezprecedensową możliwość zawieszenia obywatelstwa na okres do 10 lat – dla osób posiadających podwójne obywatelstwo (państwa spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, obejmującego między innymi UE). Takie postępowanie można wszcząć za działanie na rzecz „interesów obcego mocarstwa lub organizacji oraz zaangażowanie w działalność polityczną lub obywatelską uznaną za szkodliwą dla Węgier”. Konsekwencją może być deportacja lub zakaz wjazdu do kraju.

Społeczeństwo Co sprawia, że imigranci z Ukrainy wybierają Polskę? Wyniki badania

Około 650 tys. pracujących Ukraińców może opuścić polski rynek pracy – szacuje Polski Instytut…

Reklama Reklama Reklama

„Decyzje podejmowane w tym zakresie były odpowiedzią tych państw na zjawiska takie jak kolejne fale terroryzmu i ekstremizmu, rosnąca przestępczość międzynarodowa, nielegalna migracja oraz nasilający się konflikt z Rosją i jej sojusznikami w ramach tak zwanej wojny hybrydowej, a także klasyczna wojna, która wybuchła na Ukrainie” – zauważają autorzy raportu Frontline Foundation. Natomiast przepisy umożliwiające pozbawienie obywatelstwa ze względu na bezpieczeństwo narodowe nie obowiązują w Szwecji, Słowacji i Czechach. Jednak i tam obywatelstwo jest odbierane, jeśli cudzoziemiec uzyskał je w wyniku oszustwa lub ukrycia istotnych faktów (w Niemczech także w wyniku korupcji) – co zresztą dotyczy większości państw.

Polskie obywatelstwo jest zbyt łatwo dostępne, stąd napływ wniosków o jego przyznanie

Każde z tych państw posiada zatem rozwiązania prawne regulujące odebranie obywatelstwa także w trybie utraty obligatoryjnej (administracyjnej). Polska, gdzie można jedynie zrzec się obywatelstwa, ale nie można go odebrać, jest wyjątkiem na tle innych państw UE. Podobne rozwiązania są u nas potrzebne ze względu na „stałe zagrożenie agresją hybrydową ze strony Federacji Rosyjskiej i współpracującej z nią Białorusi oraz niespotykaną we współczesnej historii falę masowej migracji, która obecnie osiągnęła ekstremalny poziom” – twierdzą eksperci Frontline.

– Powinniśmy podejść do sprawy rozsądnie, ale szerzej, aby móc reagować na niekorzystne zdarzenia. Nie tylko na szpiegostwo, dywersję czy sabotaż, ale także na poważne przestępstwa kryminalne, takie jak zabójstwa, oraz przestępstwa gospodarcze, które naruszają fundamenty państwa – uważa płk Norbert Loba. Podkreśla, że inne państwa nie czekały na zmianę całej konstytucji, lecz stopniowo wprowadzały niezbędne zapisy. – Nasz raport ma na celu rozpoczęcie dyskusji – zaznacza.

Stanisław Żaryn uważa, że w obliczu zagrożeń obserwowanych w ostatnich latach, stworzenie możliwości odebrania polskiego obywatelstwa cudzoziemcom jest uzasadnione. – Zwłaszcza w przypadku osób, które świadomie i z premedytacją działają na rzecz wrogich nam państw i mogą ukrywać się za obywatelstwem. Polska nie powinna być bezbronna w takich sytuacjach – ocenia Żaryn. – Obecnie osoba, która popełni przestępstwo, nawet jeśli zostanie zatrzymana i skazana, po opuszczeniu więzienia nadal posiada polskie obywatelstwo i nic nie można z tym zrobić. Służba może jedynie ponownie taką osobę obserwować i monitorować – wskazuje.

Reklama Reklama Reklama

Ważne jest, że nasze prawo przewiduje odebranie statusu uchodźcy w Polsce za przestępstwa lub gdy służby uznają daną osobę za niepożądaną. „W najbliższych latach Polska będzie musiała zmierzyć się z rosnącym zjawiskiem migracji we wszystkich aspektach masowej emigracji, szczególnie ukraińskiej (i częściowo białoruskiej), oraz migracji wynikającej z ogromnych transferów społecznych z państw afrykańskich i azjatyckich, w tym częściowo przepływów o charakterze nielegalnym” – przewiduje raport. Zaznacza, że „procesy związane z formalną/legalną obecnością obecnych i przyszłych obcokrajowców na terytorium Polski będą w coraz większym stopniu skutkować administracyjnym, rozłożonym w czasie uprawnieniem tych osób do uzyskania polskiego obywatelstwa, a zjawisko to będzie dynamicznie narastać w kolejnych latach”.

Sprawa wymaga pilnego uregulowania, ponieważ – jak pisała „Rzeczpospolita” – lawinowo wzrasta liczba decyzji o nadaniu obywatelstwa cudzoziemcom. Dominują Ukraińcy – stanowią ponad połowę wszystkich naturalizacji w Polsce, a następnie Białorusini (w Polsce przebywa około 2 miliony Ukraińców i Białorusinów).

Służby wywiadowcze Rosji planują operacje wywiadowcze, na przykład w zakresie nielegałów, z dużym wyprzedzeniem. Będą przygotowywać osoby, które przez trzy lata będą mieszkać i pracować w Polsce, tworząc im „legendę”, pod którą się ukryją

gen. Maciej Materka, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego

W 2020 roku polskie obywatelstwo otrzymało ponad 7,5 tysiąca obcokrajowców, w 2022 roku ponad 10 tysięcy, a w ubiegłym roku już 16,3 tysiąca – z czego większość na podstawie uznania (decyzją wojewody), czyli w procedurze opartej na łagodnych kryteriach administracyjnych (trzyletni nieprzerwany pobyt w Polsce, stabilne źródło dochodu, prawo do lokalu i podstawowa znajomość języka polskiego). W ubiegłym roku prezydent nadał około 1,5 tysiąca obywatelstw.

Atrakcyjne są liberalne wymogi – w tym zaledwie trzyletni pobyt stały (na przykład we Włoszech, Hiszpanii i Austrii – wymagane jest 10 lat, w Niemczech – 8 lat, a na Litwie – 7 lat). Złożono dwa projekty – autorstwa PiS oraz projekt prezydencki – przewidujące wydłużenie obecnego wymogu pobytu z trzech do 10 lat, jednak ich szanse na uchwalenie są niewielkie.

Reklama Reklama Reklama

W jaki sposób rosyjskie służby wykorzystują cudzoziemców do prowadzenia działań dywersyjnych w Polsce?

Rosyjski wywiad już teraz wykorzystuje obcokrajowców (głównie z rosyjskojęzycznej części Ukrainy) do przeprowadzania aktów terroru, takich jak dywersja na kolei, sabotaż i podpalenia. – Dla służb rosyjskich osoby, które mają osiedlić się w Polsce lub już to zrobiły, są bardzo interesujące. Będą angażować operacyjnie cudzoziemców ubiegających się o polskie obywatelstwo – które jest bardzo łatwo uzyskać – i będą poszukiwać tych, którzy już je posiadają. Dotyczy to szczególnie osób przybywających z Ukrainy, których jest najwięcej – prognozuje płk Norbert Loba.

Istnieje również ryzyko związane z umieszczaniem tak zwanych nielegałów (czyli zakonspirowanych oficerów wywiadu działających pod fałszywą tożsamością i ze spreparowanym życiorysem, czyli z „legendą”).

– Służby wywiadowcze Rosji są znane z tego, że planują operacje wywiadowcze, na przykład w zakresie nielegałów, z dużym wyprzedzeniem. Będą przygotowywać osoby, które będą mieszkać i pracować w Polsce przez trzy lata, tworząc im „legendę”, pod którą się ukryją. To wyzwanie dla naszych służb, z którym będziemy musieli się zmierzyć – ocenia gen. Maciej Materka. Dodaje: – Migracja jest i nadal będzie narzędziem wykorzystywanym do agresji w ramach konfliktu, wojny hybrydowej skierowanej przeciwko krajom europejskim, w tym naszemu państwu.

Przestępczość Pieniądze, szantaż, motywy ideologiczne i ofiary Telegramu. Dlaczego za aktami dywersji stoją obywatele Ukrainy?

Bez ukraińskich danych wywiadowczych dotyczących osób współpracujących z Rosją, Polska nie poradzi sobie…

Ostatnio uwagę zwracają tak zwani agenci jednorazowi – sabotażyści rekrutowani na przykład na Telegramie. – Rosjanie prowadzą jednak również klasyczną działalność wywiadowczą i próbują umieszczać swoich szpiegów w różnych miejscach w Polsce, aby zbierali informacje i wpływali na kształt działań państwa polskiego. Scenariusz, w którym cudzoziemiec przysłany do Polski z czasem uzyskuje polskie obywatelstwo i działa na przykład w przestrzeni politycznej, jest kuszący dla Rosjan, dlatego będziemy musieli się mierzyć z takimi zagrożeniami – uważa Żaryn.

Dlatego zaostrzenie kryteriów uzyskania polskiego obywatelstwa i stworzenie mechanizmów, dzięki którym Polska może je cofnąć, jest – zdaniem ekspertów – wręcz konieczne. – Wymaga tego nowoczesne i odporne państwo. Obywatelstwo musi być czymś wyjątkowym, tak jak na przykład w Austrii – podkreśla gen. Materka. Fundacja Frontline przekazała raport prezydentowi oraz wszystkim klubom parlamentarnym.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *