Sąd Apelacyjny w Poznaniu anulował orzeczenie uniewinniające Adama Z. i skierował sprawę dotyczącą zgonu Ewy Tylman do ponownego rozpatrzenia. To oznacza, że po uprzednich trzech uniewinnieniach, postępowanie rozpocznie się po raz czwarty.
Poznań, 25.03.2025. Oskarżony Adam Z. (C) oraz obrońcy, adw. Ireneusz Adamczak (P) i adw. Piotr Jóźwiak (L) na sali posiedzeń Sądu Okręgowego w Poznaniu
Kwestia śmierci Ewy Tylman z roku 2015 ponownie trafi przed oblicze sprawiedliwości
Małgorzata Krzystała
Orzeczenie ogłoszone 17 marca 2026 r., o którym informowaliśmy już w „Rzeczpospolitej”, zapadło zgodnie z sugestiami prokuratury oraz oskarżyciela wspomagającego, którym jest ojciec Ewy Tylman. Obie strony żądały kasacji wyroku uniewinniającego, który wydał Sąd Okręgowy w marcu 2025 r. Obrońcy Adama Z. starali się o oddalenie apelacji, jednakże sąd postanowił inaczej. W rezultacie jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat w Wielkopolsce jeszcze raz powróci na wokandę.
Reklama Reklama
Zgon Ewy Tylman. Dekada sprawy i następne zmiany
Ewa Tylman zniknęła w noc z 22 na 23 listopada 2015 roku po imprezie integracyjnej w Poznaniu. Po raz ostatni widziano ją w okolicach ul. Mostowej i mostu św. Rocha. Wracala wtedy z Adamem Z., kolegą z pracy. Po upływie kilku miesięcy, w lipcu 2016 r., jej zwłoki odnaleziono w Warcie, w odległości około 12 kilometrów od miejsca zaginięcia.
Prawo karne Sprawa śmierci Ewy Tylman. Będzie kolejny proces
Poznański sąd zniósł wyrok uniewinniający Adama Z., obwinionego o zamordowanie Ewy Tylman, i przekazał sprawę do ponownego procesu.
Od początku dochodzenia pojawiały się odmienne wersje zdarzeń. Adam Z. początkowo mówił o przypadkowym zdarzeniu nad rzeką, później w prywatnej konwersacji miał przyznać się do morderstwa, lecz w prokuraturze wycofał się z wcześniejszych słów i zrezygnował z dalszych wyjaśnień. Organy ścigania nie były w stanie jednoznacznie określić bezpośredniej przyczyny śmierci Ewy Tylman. Nie ustalono również motywu przestępstwa. W latach 2019, 2022 i 2025 Adam Z. był uniewinniany, ale za każdym razem sąd apelacyjny kasował te decyzje po apelacjach prokuratury i osób bliskich zmarłej.
Ojciec Ewy Tylman pozostaje przy swoim
Andrzej Tylman, ojciec Ewy, w rozmowie z „Interwencją”, programem Polsatu, wyraził przekonanie, że Adam Z. wie, co stało się tamtej nocy i do samego końca towarzyszył kobiecie, prowadząc ją. Dodatkowo uważa, że Adam Z. jest odpowiedzialny za śmierć Ewy Tylman.
W ostatniej decyzji sąd odwoławczy zaznaczył, że w jego przekonaniu nie ma wątpliwości, że Adamowi Z. powinno się przypisać przewinienie polegające na nieudzieleniu pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim zagrożeniu utraty życia, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Ojciec Ewy Tylman powiedział, że właśnie za to Adam Z. może ostatecznie ponieść konsekwencje. Ostatnia decyzja sądu apelacyjnego, która spowoduje ponowny proces, oznacza, że po 10 latach od śmierci kobiety sprawa powróciła do punktu początkowego.
