Trump prosi o pomoc w kwestii cieśniny Hormuz. Berlin odpowiada stanowczo.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zaapelował do innych krajów o wsparcie w udrożnieniu strategicznej dla globalnej ekonomii cieśniny Ormuz. Następny kraj odniósł się do jego prośby.

Szef niemieckiego MSZ, Boris Pistorius
Szef niemieckiego MSZ, Boris Pistorius | Foto: Artur BARBAROWSKI/East News / East News

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

USA przejmą Grenlandię? Opinia eksperta o możliwym scenariuszu

Kolejny kraj reaguje na apel Donalda Trumpa w sprawie Ormuz

Władze Niemiec stanowczo odrzuciły możliwość wzięcia udziału w przedsięwzięciach militarnych, których celem byłoby udrożnienie cieśniny Ormuz. Jak oświadczył rzecznik niemieckiego rządu w poniedziałek, Berlin nie planuje angażować się w spór z Iranem ani w jakiekolwiek działania zbrojne w tym rejonie. Zaznaczył również, że sytuacja ta nie ma związku z obowiązkami w ramach NATO.

„Tak długo jak trwa konflikt zbrojny, nie będzie naszej partycypacji, nawet w akcjach mających na celu utrzymanie drożności cieśniny Ormuz za pomocą siły militarnej” — zadeklarował rzecznik.

Analogiczne stanowisko wyraził niemiecki minister obrony Boris Pistorius, który bezpośrednio zareagował na prośbę prezydenta USA Donalda Trumpa o dołączenie się państw europejskich do akcji przeciwko irańskiej blokadzie Ormuzu. Pistorius podkreślił, że Unia Europejska nie jest uczestnikiem w sporze z Iranem.

Sprawdź również: Arabia Saudyjska modyfikuje szlaki dostaw ropy. Klienci mają wybór

„To nie nasz konflikt”. Niemcy prezentują klarowne stanowisko

„Czego Trump oczekuje od kilku europejskich fregat, czego nie jest w stanie dokonać potężna flota wojenna USA? To nie nasz konflikt, to nie my go zainicjowaliśmy” — powiedział Pistorius.

Minister oznajmił także, że unijna misja Aspides, której działania koncentrują się aktualnie na Morzu Czerwonym, nie może być arbitralnie rozszerzona na cieśninę Ormuz. Jak objaśnił, takie poszerzenie wymagałoby nowej podstawy prawnej oraz zgody niemieckiego parlamentu. Pistorius przypomniał także, że Niemcy, jako członek NATO, w pierwszej kolejności są zobowiązane do ochrony wschodniej granicy Sojuszu.

Wcześniej w poniedziałek szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul również wykluczył uczestnictwo Niemiec w konflikcie zbrojnym przeciwko Iranowi. Zaznaczył, że nie dostrzega konieczności, aby NATO podejmowało jakiekolwiek kroki w sprawie cieśniny Ormuz. Analogicznie wypowiadają się brytyjskie władze, o czym informujemy na łamach Business Insider Polska.

Donald Trump apeluje. Zabiega o wsparcie innych państw

Prezydent USA Donald Trump dzień wcześniej powtórzył swój apel do państw sprzymierzonych, aby dołączyły się do operacji mającej na celu zapewnienie swobodnej żeglugi przez cieśninę Ormuz, strategiczną dla globalnych dostaw ropy naftowej. Trump podkreślił, że USA są gotowe wspierać swoich sojuszników z NATO, przypominając, że pomagają im także w konflikcie zbrojnym w Ukrainie, mimo że ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio Stanów Zjednoczonych.

Do sprawy odniósł się również szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który w poniedziałek podczas spotkania w Brukseli oświadczył, że Polska rozważy ewentualną dyskusję w ramach NATO na temat ochrony cieśniny Ormuz, jeśli taka propozycja zostanie zgłoszona przez USA. Jednocześnie zaznaczył, że prezydent Karol Nawrocki wykluczył możliwość włączenia Wojska Polskiego w tego typu akcje.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *