Kubańska ekonomia balansuje na granicy upadku, a tamtejszy rząd zdaje się być szczególnie niepewny po utracie ważnego partnera, jakim był Nicolás Maduro z Wenezueli – tak twierdzi administracja Donalda Trumpa. Amerykański prezydent pragnie upadku komunistycznego rządu. Zrealizował już pierwsze działania w tej kwestii.

„Wall Street Journal” informuje, że zespół Trumpa „aktywnie szuka osób wewnątrz rządu kubańskiego, które mogłyby pomóc wynegocjować polityczne porozumienie w sprawie usunięcia komunistycznego przywództwa wyspy do końca roku”.
Dziennik pisze, że wysocy rangą urzędnicy USA, umocnieni odsunięciem Nicolása Maduro w Wenezueli, uważają długotrwały komunistyczny reżim Kuby za bardziej narażony na zmiany niż kiedykolwiek od dekad i ewentualnie przygotowany na transformację polityczną.
Według nich upadek kluczowego ekonomicznego partnera Kuby — Wenezueli — uczynił Hawanę bezbronną i spowodował ogromną presję na jej gospodarkę — opisuje „WSJ”.
Mimo braku szczegółowego planu zakończenia komunistycznych rządów, amerykańska strategia opiera się na identyfikowaniu osób wewnątrz rządu kubańskiego, które mogłyby być gotowe negocjować przekazanie władzy.
Czytaj też: Donald Trump zaskoczył wpisem o Marco Rubio. Sugeruje prezydenturę Kuby
Następny cel Trumpa: Kuba?
Dziennik przypomina, że w poście w mediach społecznościowych z 11 stycznia Trump zaakcentował to podejście, wzywając kubańskich liderów do osiągnięcia porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi.
„Usilnie sugeruję, aby zawarli umowę. ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO” — napisał Trump, dodając, że do Kuby nie popłynie więcej „ŻADNEJ ROPY ANI PIENIĘDZY”.
Surowe stanowisko prezydenta USA jest częścią szerzej zakrojonego zaostrzania presji ekonomicznej i dyplomatycznej na wyspę, obejmującego ograniczenia dla zagranicznych misji medycznych — istotnego źródła dewiz dla Hawany — oraz zakazy wizowe dla urzędników związanych z tymi programami, jak twierdzą urzędnicy.
Czytaj też: Wenezuela ma największe złoża ropy na świecie. Dlaczego więc ich nie wydobywa?
Potrzebny „wewnętrzny sojusznik”
Urzędnicy USA poinformowali „WSJ” że operacja z 3 stycznia w Wenezueli — która skutkowała schwytaniem Maduro i śmiercią sprzymierzonych z nim kubańskich funkcjonariuszy bezpieczeństwa — demonstruje wartość zaangażowania osób wewnątrz systemu przy próbach zmiany reżimu.
W przypadku Wenezueli nalot miał być wspierany przez informatora z bliskiego kręgu byłego prezydenta, co umocniło w administracji przeświadczenie, że wewnętrzny opór lub pragmatyzm mogą być czynnikiem przyspieszającym polityczną transformację.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
