Niemal połowa Polaków opowiada się za wdrażaniem unijnego projektu SAFE, mimo sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego — tak wynika z badania opinii publicznej, które IBRiS zrealizował dla „Rzeczpospolitej”.

SAFE (Security Action for Europe), znany w Polsce jako Instrument Finansowy na rzecz Wzrostu Bezpieczeństwa, ma na celu wsparcie finansowe dla zakupów sprzętu wojskowego, inwestycji w sektor obronnym i rozwijanie wspólnych projektów militarnych, mających stanowić odpowiedź na zagrożenia, w tym te płynące z Rosji.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Złoto kontra inflacja. Czy to najlepsza inwestycja w 2025? | Onet Rano Finansowo
Czytaj też: Złoto z NBP. Członek zarządu banku centralnego wyjaśnia szczegóły
Opozycja głowy państwa wobec tego rozwiązania spowodowała rozległą dyskusję zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.
Polacy mocno podzieleni w nowym sondażu dotyczącym SAFE. W tle kolejne weto prezydenta Karola Nawrockiego
Z badania zrealizowanego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” w dniach 13–14 marca wynika, że 47,1 proc. ankietowanych uważa, że rząd powinien kontynuować wdrażanie programu SAFE niezależnie od postanowienia prezydenta. Przeciwnego zdania jest 43,9 proc. uczestników badania, natomiast 9 proc. nie posiada sprecyzowanego zdania.
Badanie opinii publicznej ujawnia, że poglądy odnośnie SAFE są mocno powiązane z preferencjami politycznymi. Wśród sympatyków obozu rządzącego, na czele którego stoi premier Donald Tusk, aż 95 proc. aprobuje wdrażanie programu pomimo weta prezydenta. Tylko 4 proc. tej grupy prezentuje odmienny punkt widzenia.
Czytaj też: Wielka inwestycja w Polsce. Gigant od Apple zastąpi projekt Intela [TYLKO U NAS]
Z kolei wśród zwolenników opozycji proporcje są odwrotne — aż 80 proc. nie zgadza się na dalsze prace nad SAFE, a jedynie 12 proc. popiera jego realizację wbrew decyzji szefa państwa. W elektoracie formacji Konfederacji uwidaczniają się jednak większe różnice zdań — 30 proc. ankietowanych jest za kontynuacją programu, a 50 proc. jest przeciw.
Według prof. Rafała Chwedoruka z Uniwersytetu Warszawskiego, którego słowa przytacza „Rzeczpospolita”, spór wokół SAFE umacnia najsilniejsze ugrupowania polityczne w kraju. — Kwestia SAFE pozwoliła PiS powrócić do polaryzacji z największą partią rządzącą, a pozostałe formacje sprowadzić na margines dyskusji — skonstatował politolog.
Dyskusja na temat programu SAFE, jak również propozycji tzw. „SAFE 0 proc.”, przedstawionej przez prezydenta oraz prezesa NBP, rozprzestrzeniła się również w przestrzeni wirtualnej. Z analiz Res Futura wynika, że jednego dnia temat dotarł nawet do 19 mln odbiorców i utrzymywał się w centrum uwagi przez następne dni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
