Jarosław Kaczyński nie chce oddać władzy w PiS. Prezes szuka kandydata na prezydenta

Jarosław Kaczyński prezesem PiS na kolejną kadencję. Prezes największej partii opozycyjnej zmienia swoją deklarację. Ale ma to bardziej wymiar taktyczny. Kluczowa decyzja i tak dotyczy czegoś innego.
Jarosław Kaczyński nie chce oddać władzy w PiS. Prezes szuka kandydata na prezydenta - INFBusiness

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Piotr Nowak

W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” prezes PiS Jarosław Kaczyński w obszernym wywiadzie deklaruje, że będzie w 2025 roku kandydował ponownie w wyborach na prezesa partii. To zmiana zdania, bo zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie Kaczyński w ostatnich miesiącach i latach sygnalizował mniej lub bardziej wprost, że kończąca się w przyszłym roku kadencja będzie jego ostatnią. Z czego wynika ta zmiana i czy jest ostateczna?

Jarosław Kaczyński chce pozostać prezesem PiS. Taktyka, a nie strategia

Władze PiS doskonale zdają sobie sprawę z licznych zagrożeń, jakie czekają partię w tym roku. Najpierw wybory samorządowe, a później europejskie na pewno przyniosą partii straty. PiS buduje kampanię samorządową pod hasłem „Jesteśmy na TAK” i przesłaniem dotyczącym kontynuacji projektów rozwojowych. To nowy ton i w jakimś sensie odpowiedź na krytykę kierunku z pierwszych tygodni bycia w opozycji. Ale straty będą, i to najpewniej poważne. Równolegle władze PiS bardzo uważnie obserwują to, co dzieje się w partii zarówno na poziomie klubu parlamentarnego, jak i struktur. Perspektywa sukcesji w PiS w naturalny sposób uruchomiła publiczne dywagacje, deklaracje, procesy odśrodkowe, zwłaszcza że w PiS nie brakuje ambitnych polityków, którzy mniej lub bardziej po cichu myślą o objęciu kiedyś w partii władzy. To obraz ostatnich miesięcy, gdy niektórzy – jak premier Mateusz Morawiecki – mówili o swoich ambicjach publicznie. Prezes Kaczyński musiał uznać, że trzeba sprawę przeciąć, a takie rozmowy partii szkodzą. Skrytykował zresztą Morawieckiego w trakcie jednego ze spotkań władz za wspominaną wcześniej publiczną deklarację.

Jednocześnie kombinacja strat w sejmikach i w PE, rywalizacji wewnętrznej o przywództwo oraz utraty możliwości komunikacji z częścią elektoratu poprzez destrukcję ekosystemu mediów znanych z lat 2015–2023 mogłaby być dla partii zabójcza. Kaczyński uznał najwyraźniej, że musi zapewnić w partii wewnętrzny spokój przynajmniej w kwestii potencjalnej sukcesji. I przynajmniej na ten rok. Bo nie jest przesądzone wcale, że gdy kongres rzeczywiście się odbędzie – a to ma być w przyszłym roku w okolicy wyborów prezydenckich – to okoliczności się nie zmienią.

Kto zostanie kandydatem PiS w wyborach prezydenckich?

Nikt w PiS nie ma wątpliwości, że w perspektywie kolejnych lat – gdy Kaczyński dostanie ponowny mandat w przyszłym roku – zmiana generacyjna w partii jest nieuchronna. Sukcesja została więc co najwyżej odsunięta, a nie odłożona w całości. A ambitni politycy w PiS nadal będą snuć swoje plany, tylko być może nieco ciszej.

Przed Kaczyńskim i jego współpracownikami i tak dużo ważniejsza decyzja – realny wybór. Chodzi oczywiście o kandydata na prezydenta. Z naszych rozmów wynika, że w grze są nadal wszystkie scenariusze. Politycy z władz PiS nie wykluczają też, że kandydatem KO w wyborach (mimo nieoficjalnych deklaracji, że to nie wchodzi w grę) będzie mimo wszystko premier Donald Tusk. W PiS nadal rozważane są różne warianty: wystawienie kogoś z doświadczeniem politycznym i międzynarodowym (w kontekście czasu wojny), jak Mariusz Błaszczak czy Mateusz Morawiecki, postawienie na kobietę lub na kogoś, kto jest odpowiednikiem Andrzeja Dudy z 2014–2015 roku. Czyli osoby mniej znanej, której popularność można by budować w trakcie kampanii.

W 2015 roku Andrzej Duda miał być przeciwieństwem prezydenta Komorowskiego. Teraz PiS musi jednak budować zarys kampanii prezydenckiej, obstawiając wszystkie możliwe warianty u konkurencji. Jedno jest pewne: to będzie najważniejsza decyzja prezesa Kaczyńskiego od lat. Być może w całej jego długiej politycznej karierze. Bo może zdecydować o przyszłości partii, którą od lat tworzy. A jak wiadomo, dla prezesa to właśnie sytuacja partii jest najważniejsza.

Источник

No votes yet.
Please wait…
No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *