Firma Gallup finalizuje dziewięćdziesięcioletnią historię ankiet dotyczących aprobaty dla prezydentów USA — a ostatni ranking rewiduje obecne interpretacje polityczne. Donald Trump opuszcza drugą kadencję z radykalnym spadkiem do 36 procent, podczas gdy Clinton pozostaje niekwestionowanym liderem. To kres ery, która przez dekady kształtowała amerykańskie opinie polityczne.

- Gallup zamyka blisko 90-letni okres prowadzenia badań opinii publicznej na temat prezydentów USA
- Z aktualnych danych Gallupa wynika, że zaledwie 36% Amerykanów pozytywnie odnosi się do działań Trumpa podczas jego drugiej kadencji
- Bill Clinton cieszył się najwyższym poziomem akceptacji, gdy kończył swoją prezydenturę
- Szczegółowe informacje ze świata biznesu znajdziesz na portalu Businessinsider.com.pl
Przez niemal 90 lat badania Gallupa oceniały postrzeganie przez Amerykanów pracy prezydenta, jednak już niedługo odejdą do przeszłości.
W minionym tygodniu firma Gallup, która dała początek badaniom poparcia dla prezydentów, oficjalnie ogłosiła zakończenie tego typu analiz. Od lat trzydziestych XX wieku Gallup zadawał Amerykanom pytanie: Czy aprobujesz, czy nie aprobujesz sposób, w jaki [aktualny prezydent] sprawuje swój urząd?
Firma uzasadniła tę decyzję „zmianą strategii przedsiębiorstwa” — doniósł „The New York Times”. W zamian za to Gallup planuje „bardziej skoncentrować się na analizach dotyczących konkretnych tematów i polityki”.
Zobacz także: Donald Trump traci poparcie społeczne. Ostatnie posunięcia nie podobają się Amerykanom [SONDAŻ]
W najnowszym badaniu Gallupa, przeprowadzonym na początku grudnia 2025 roku, 36% ankietowanych zadeklarowało poparcie dla Donalda Trumpa, co oznacza spadek z 47% w pierwszych miesiącach 2025 roku, kiedy to rozpoczął drugą kadencję.
W tym samym sondażu 59% respondentów wyraziło brak akceptacji dla sposobu sprawowania władzy prezydenckiej przez Trumpa, co stanowi niewielkie zmniejszenie w porównaniu do 60% pod koniec listopada 2025 roku.
Podczas drugiej kadencji Trump dąży do radykalnej zmiany polityki imigracyjnej USA oraz modyfikuje federalną administrację i sam Biały Dom. Jednak w trakcie pierwszej kadencji zapisał się w historii z innego powodu: był pierwszym prezydentem, który od momentu rozpoczęcia badań Gallupa nigdy nie przekroczył progu 50% aprobaty dla swojej działalności.
American Presidency Project z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara zgromadził końcowe wyniki Gallupa dla każdego prezydenta z ostatnich 70 lat, ukazując, jaką popularnością cieszyli się pod koniec urzędowania.
Sprawdź, jak amerykańscy prezydenci — od Harry’ego Trumana do Joe Bidena — zostali ocenieni w ostatnich sondażach. Uporządkowaliśmy ich od najniższej do najwyższej oceny poparcia.
Richard Nixon

Poparcie: 24 proc.
Pomimo tego, że Nixon w 1972 r. odniósł historyczne zwycięstwo wyborcze, jego prezydentura zakończyła się w cieniu afery Watergate, która doprowadziła do ustąpienia ze stanowiska 9 sierpnia 1974 r. w obliczu widma impeachmentu i pozbawienia urzędu.
W badaniu Gallupa przeprowadzonym w dniach 2-5 sierpnia 1974 r., po uchwaleniu przez Komisję Sądowniczą Izby Reprezentantów artykułów impeachmentu, lecz jeszcze przed rezygnacją Nixona, 66% respondentów wyraziło dezaprobatę dla jego prezydentury — to najwyższy odsetek w zestawieniu.
Harry S. Truman

Poparcie: 32 proc.
Truman objął urząd po śmierci Franklina D. Roosevelta i piastował go przez dwie kadencje — w czasach powojennych oraz na początku zimnej wojny, w tym w trakcie wojny koreańskiej, która spotkała się z dużym brakiem popularności i przyczyniła się do niskiego poparcia Trumana w 1953 r.
W sondażu z 11-16 grudnia 1952 r., 56% ankietowanych nie zgadzało się z jego sposobem sprawowania urzędu.
Jimmy Carter

Poparcie: 34 proc.
Carter na początku swojej kadencji cieszył się sporym uznaniem i jednocyfrowym wskaźnikiem braku akceptacji, jednak jego podejście do kwestii międzynarodowych, w tym kryzys zakładników w Iranie w 1979 r. oraz niekorzystna sytuacja gospodarcza, spowodowały, że pod koniec kadencji stał się niepopularny.
Przegrał wybory w 1980 r. z Ronaldem Reaganem, a w sondażu z 5-8 grudnia, tuż przed opuszczeniem Białego Domu, 55% ankietowanych okazywało dezaprobatę wobec jego prezydentury.
George W. Bush

Poparcie: 34 proc.
Pomimo tego, że po atakach z 11 września Bush zjednoczył kraj, jego popularność zaczęła słabnąć podczas drugiej kadencji. Wzrosła po ataku terrorystycznym w 2001 r., w czasie rozpoczęcia wojny w Iraku w 2003 r. oraz po ujęciu Saddama Husajna.
Po reelekcji popularność Busha zaczęła się kurczyć wraz z przedłużającym się konfliktem w Iraku, jego reakcją na huragan Katrina w 2005 r. oraz kryzysem finansowym w 2008 r.
Od 9 do 11 stycznia 2009 r., kiedy Bush przekazywał urząd Barackowi Obamie, aż 61% ankietowanych oceniało negatywnie jego sposób prowadzenia prezydentury.
Donald Trump

Poparcie: 34 proc.
Pierwsza kadencja Trumpa od samego początku polaryzowała społeczeństwo — rozpoczął urzędowanie z poparciem poniżej 50% i jako pierwszy współczesny prezydent nigdy nie przekroczył tej bariery w sondażach Gallupa.
Jego poparcie malało przez cztery lata urzędowania, a szczególnie mocna krytyka dotknęła go za sposób radzenia sobie z pandemią COVID-19 tuż przed porażką w wyborach 2020 r. Najniższe notowania odnotowano w sondażu z 4-15 stycznia 2021 r.
Większość tego okresu przypadała tuż po ataku na Kapitol 6 stycznia, a Trump miał wtedy 62% braku akceptacji — to najgorszy rezultat po Nixonie w momencie opuszczania urzędu.
Joe Biden

Poparcie: 40 proc.
Biden przez pierwsze pół roku cieszył się akceptacją przekraczającą 50%, jednak wzrost inflacji i nielegalnej imigracji, a także konflikty zbrojne w Ukrainie i w Strefie Gazy, wpłynęły na obniżenie jego notowań.
Najniższy rezultat uzyskał w lipcu 2024 r., kiedy poparcie spadło do 36% — miesiąc po debacie z Trumpem, która wyeksponowała jego wiek i zdolność do sprawowania urzędu.
W sondażach z 2-16 stycznia 2025 r., gdy kończył urzędowanie, 54% respondentów wyrażało brak aprobaty.
Lyndon B. Johnson

Poparcie: 49 proc.
Po przejęciu władzy prezydenckiej wskutek zamachu na Johna F. Kennedy’ego, Johnson wygrał wybory w 1964 r. imponującą przewagą, lecz jego poparcie zaczęło się kurczyć z powodu wojny w Wietnamie.
Słabe notowania oraz podziały w partii skłoniły go do rezygnacji ze startu w wyborach prezydenckich w 1968 r. W chwili ogłoszenia tej decyzji 36% respondentów aprobowało jego prezydenturę.
Pod koniec urzędowania jego poparcie wzrosło do 49%. W sondażu z 1-6 stycznia 1969 r. 37% respondentów wyrażało dezaprobatę, a 14% nie miało opinii — to jeden z wyższych wyników wśród prezydentów z listy.
Gerald Ford

Poparcie: 53 proc.
Ford przejął urząd prezydenta po rezygnacji Nixona i sprawował go od sierpnia 1974 do stycznia 1977 r., przegrywając następnie z Jimmym Carterem.
Jego kadencja wywoływała mieszane odczucia — poparcie zmalało po ułaskawieniu Nixona i wprowadzeniu warunkowej amnestii dla unikających służby wojskowej we wrześniu 1974 r.
W badaniu z 10-13 grudnia 1976 r., po przegranych wyborach, 32% respondentów wyrażało dezaprobatę dla jego prezydentury, a 15% nie miało zdania — to najwyższy odsetek wśród prezydentów z tego zestawienia.
George H. W. Bush

Poparcie: 56 proc.
Pomimo porażki z Billem Clintonem w 1992 r., Bush cieszył się pozytywnym odbiorem opinii publicznej pod koniec kadencji.
Jednak na krótko przed nominacją na kandydata Republikanów w 1992 r. miał najniższe poparcie w swojej karierze — jedynie 29%. Na spadek popularności wpłynęła recesja oraz zmiana strategii w polityce fiskalnej.
W sondażu Gallupa z 8-11 stycznia 1993 r., 37% ankietowanych wyrażało niezadowolenie, a 56% poparcie dla Busha seniora.
Barack Obama

Poparcie: 59 proc.
Obama od początku swojej prezydentury w 2009 r. miał wysoki poziom akceptacji jak na współczesnego prezydenta — przez osiem lat średnia wynosiła blisko 47%.
Najniższy rezultat odnotowano w badaniu z 8-11 września 2011 r. (37%), co było najprawdopodobniej efektem kontrowersji wokół reformy systemu ochrony zdrowia i następstw kryzysu finansowego z 2008 r. oraz wzrostu bezrobocia.
W sondażach z 17-19 stycznia 2017 r., tuż przed opuszczeniem urzędu przez Obamę, 37% respondentów okazywało dezaprobatę, a 59% poparcie.
Dwight D. Eisenhower

Poparcie: 59 proc.
Eisenhower po imponującym zwycięstwie wyborczym w 1952 r. cieszył się przez cały okres urzędowania wysokim poparciem, a nigdy nie przekroczył progu dezaprobaty.
Sprawując urząd w kluczowych latach zimnej wojny, Eisenhower zachowywał wysokie notowania do końca drugiej kadencji — w badaniu z 8-13 grudnia 1960 r. zaledwie 28% ankietowanych wyrażało dezaprobatę, co jest najniższym wynikiem w zestawieniu.
Ronald Reagan

Poparcie: 63 proc.
Silne przywództwo Reagana w ostatnich latach zimnej wojny oraz jego polityka ekonomiczna przełożyły się na bardzo dobre wyniki sondaży i sukces wyborczy wiceprezydenta Busha.
Pod koniec kadencji, 29% ankietowanych w badaniu Gallupa z 27-29 grudnia 1988 r. wyrażało dezaprobatę dla jego prezydentury.
Bill Clinton

Poparcie: 66 proc.
Po pokonaniu urzędującego George’a H. W. Busha w 1992 r., Clinton przez cały okres sprawowania władzy prezydenckiej cieszył się dużym poparciem, choć wzbudzał mieszane odczucia podczas pierwszej kadencji, m.in. w związku z polityką podatkową i kwestiami społecznymi.
Pomimo impeachmentu w 1998 r. na tle wyjaśnień dotyczących jego relacji z Monicą Lewinsky, Clinton podczas drugiej kadencji utrzymywał wysokie notowania.
Tuż przed opuszczeniem Białego Domu osiągnął 66% poparcia — najwięcej wśród wszystkich prezydentów z tej listy. W badaniu z 10-14 stycznia 2001 r. 29% respondentów wyrażało brak akceptacji wobec jego prezydentury.
Artykuł stanowi tłumaczenie z amerykańskiej edycji Business Insider.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu w całości. Bądź na bieżąco! Dołącz do nas w Google.
