„Sięgajcie po więcej”. Prezes chińskiej firmy proponuje pracownikom ogromne sumy pieniędzy

To było prawdziwe firmowe święto w Chinach. Spółka Henan Kuangshan Crane Co. Ltd. zamierzała uczcić kolejny rok działalności, tak jak zawsze, jednak to, czego doświadczyli zatrudnieni, przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Na 800 stołach zarząd zgromadził kwotę 26 mln dolarów, dając podwładnym możliwość zabrania do domu sumy pieniędzy, jaką byli w stanie udźwignąć.

"Bierzcie, ile chcecie". Szef koncernu oferuje pracownikom góry gotówki

/ Tik Tok

W rocznicy powstania firmy brało udział niemal 7 tysięcy osób zatrudnionych. Według relacji gazety „Chosun Daily”, jeden ze szczęśliwców powrócił do domu z zapasem gotówki większym o 13 tysięcy dolarów.

W trakcie wydarzenia prezes korporacji, Cui Peijun, objaśnił zmianę metody nagradzania. Zaznaczył, że o ile wcześniej pracownicy otrzymywali wyroby jubilerskie, to aktualnie postawiono na pieniądze w gotówce – każdy otrzymał dodatkowo 20 tysięcy juanów (około 2800 dolarów). Decyzja o wyborze banknotów zamiast przelewów bankowych była przemyślana.

Peijun oznajmił, że cyfry widniejące na koncie bankowym są „chłodne”, zaś fizyczna gotówka daje autentyczne wrażenie gratyfikacji.

Cui Peijun, który kontroluje blisko 99% akcji w swoim biznesie, realnie oddaje zasadniczą część dywidend własnym pracownikom.

Królestwo szczodrości. 24 miliony dolarów zysku do podziału

Firma Henan Kuangshan Crane Co. Ltd., założona w 2002 roku i będąca światowym liderem w sektorze dźwigowym (obecna w 130 państwach), od lat jest synonimem hojności. Rozmiar premii robi spore wrażenie: w 2024 roku z 38 milionów dolarów czystego dochodu aż 24 miliony przekazano pracownikom. Wyjątkowo wysokie nagrody to tu standard – rok wcześniej trójka najlepszych sprzedawców uzyskała po 730 tysięcy dolarów.

Przedsiębiorca nie pomija także działań celowych, alokując setki tysięcy dolarów na bonusy dla kobiet czy miliony na dofinansowanie studentów pochodzących z mniej zamożnych rodzin. Sam Cui tłumaczy, że motywuje go pragnienie ułatwienia młodym ludziom spłaty pożyczek i poprawienia ich startu w dorosłość.

Prywatna misja. Walka z ubóstwem międzypokoleniowym

Jak donosi „South China Morning Post”, za niespotykaną szczodrością Cui Peijuna kryje się jego trudna przeszłość – on sam musiał zrezygnować z edukacji, ponieważ jego rodziny nie było stać na opłaty. Obecnie przedsiębiorca zaznacza, że nędza nie może być dziedziczona, a fatalne warunki życia nigdy nie powinny powstrzymywać dzieci przed zdobyciem wykształcenia.

opr. aw

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *