Ropa: Nowa trasa. Tankowiec unika Cieśniny Ormuz.

Pierwsza partia ropy naftowej z Bliskiego Wschodu przybyła do Japonii od czasu rozpoczęcia ataków amerykańsko-izraelskich na Iran 28 lutego – przekazał w poniedziałek dziennik „Asahi Shimbun”. Surowiec został przetransportowany z pominięciem cieśniny Ormuz.

Przełom w dostawach ropy. Pierwszy tankowiec dotarł do celu z ominięciem Ormuz

fot. Dmitri T / / Shutterstock

Tankowiec, transportujący 640 tys. baryłek ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej, dotarł w sobotę do rafinerii położonej w Imabari w prefekturze Ehime, w północno-zachodniej części wyspy Sikoku. Według doniesień lokalnych mediów, jednostka wyruszyła 1 marca z portu Janbu, leżącego nad Morzem Czerwonym.

– Obecne otoczenie, jeśli chodzi o pozyskiwanie ropy, jest niezwykle niestabilne. Aktywnie staramy się zabezpieczyć nowe możliwości zaopatrzenia, tworząc elastyczny i zróżnicowany system dostaw – oznajmił Akihiro Yamamoto, prezes japońskiego koncernu Taiyo Oil.

Firma podała do wiadomości, że transport trasą alternatywną został zaaranżowany przed wzrostem napięć na Bliskim Wschodzie.

Przetworzona saudyjska ropa zostanie rozdystrybuowana głównie na zachód Japonii w postaci benzyny oraz oleju napędowego. Kolejna partia, zawierająca 540 tysięcy baryłek, ma dotrzeć na wyspę Sikoku w kwietniu.

Cieśnina Ormuz jest obecnie faktycznie zablokowana przez Iran. Taka sytuacja jest bezpośrednim rezultatem operacji militarnej Stanów Zjednoczonych i Izraela skierowanej przeciwko temu krajowi, co rodzi obawy odnośnie stabilności globalnych szlaków dostaw ropy naftowej oraz skroplonego gazu ziemnego (LNG).

W odpowiedzi na zaistniały kryzys władze w Tokio uruchomiły w połowie marca uwalnianie rezerw ropy, zarówno prywatnych, jak i państwowych, oraz ponowiły rządowy program dopłat do paliw, aby utrzymać docelowy poziom cen paliw w okolicach 170 jenów (1,07 USD) za litr.

W zeszłym tygodniu ministerstwo przemysłu Japonii uprościło na rok przepisy, aby od kwietnia umożliwić szersze wykorzystanie elektrowni węglowych. W roku 2024 elektrownie zasilane LNG odpowiadały za 32 proc. produkcji energii elektrycznej w państwie, natomiast węglowe – za 29 proc.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ ap/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *