Obecnie całościowe możliwości eksportowe w stronę UE sięgają około 10 mld m sześc. gazu każdego roku, z czego 4,7 mld m sześc. jest dostępne w kierunku południowym – zawiadomił resort energii. Dodał, że w reakcji m.in. na skomplikowaną sytuację na Ukrainie, moce przesyłowe w tym rejonie zostały tymczasowo podniesione do około 5 mld m sześc. na rok.

"Polska dysponuje w pełni zróżnicowanym portfelem zaopatrzenia w gaz ziemny, opartym w zasadzie na surowcu z norweskich źródeł oraz gazu LNG. Ważne składniki tej infrastruktury osiągają poziomy mające znaczenie nie tylko z punktu widzenia rynku krajowego, ale także całego obszaru" – oznajmił resort, odnosząc się do nowego unijnego rozporządzenia w sprawie odchodzenia od importu surowców z Rosji.
Ministerstwo wymieniło możliwości przesyłowe polskiej infrastruktury gazowej: Baltic Pipe – do 10 mld m sześc. na rok, terminal LNG w Świnoujściu – 8,3 mld m sześc. na rok, a po uruchomieniu pływającego terminalu FSRU w Gdańsku – około 6,1 mld m sześc. na rok, przy czym moc FSRU ma być dostępna od 2028 r.
ME zaznaczyło również, że dodatkowe połączenia międzysystemowe na granicy z Niemcami i Litwą podnoszą elastyczność i dostępność surowców dla uczestników w regionie, a w ramach wdrażania unijnej polityki stopniowego wycofywania się z importu rosyjskiego gazu ziemnego, Polska systematycznie umacnia swoje możliwości eksportowe i tranzytowe na korzyść państw regionu.
"Obecnie łączne potencjały eksportowe w stronę Unii Europejskiej wynoszą około 10 mld m sześc. rocznie, z czego 4,7 mld m sześc. jest dostępne w kierunku południowym (Słowacja). Co więcej, w odpowiedzi na wymogi bezpieczeństwa energetycznego i napiętą sytuację na Ukrainie, zdolności przesyłowe na tym odcinku zostały przejściowo podniesione do około 5 mld m sześc. rocznie, biorąc pod uwagę moce ciągłe i przerywane w różnych produktach" – skonkludował resort.
Ministrowie z państw członkowskich Unii Europejskiej ostatecznie zaaprobowali w poniedziałek na naradzie Rady UE zakaz importu rosyjskiego gazu, który ma wejść w życie w 2027 r.
ME w swojej informacji zaznaczyło, że rozporządzenie wejdzie w życie dzień po jego ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym UE, a pierwsze restrykcje w imporcie rosyjskiego gazu zaczną obowiązywać już w bieżącym roku – dostawy będą mogły być realizowane wyłącznie na podstawie wcześniej zawartych kontraktów i tylko w ściśle określonych, czasowych ramach, bez możliwości ich komercyjnego przedłużania lub zwiększania.
"Proces stopniowego ograniczania importu będzie realizowany w 2027 roku. Najpóźniej do listopada 2027 roku Unia Europejska definitywnie zakończy import rosyjskiego gazu, zarówno w formie gazu przesyłanego rurociągami, jak i skroplonego gazu LNG" – zaakcentował resort.
Dodał, że w ramach nowych regulacji państwa członkowskie muszą do 1 marca 2026 r. przedstawić krajowe plany dywersyfikacji zaopatrzenia w gaz.
Nowe unijne przepisy przewidują wstrzymanie importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca 2026 r., a gazu dostarczanego rurociągami – do 30 września 2027 r. Za akceptacją przepisów opowiedziały się niemal wszystkie państwa członkowskie. Przeciw głosowały Węgry i Słowacja, a Bułgaria wstrzymała się od głosu. (PAP Biznes)
jz/ gor/
