Minister SZ Radosław Sikorski zawiadomił, że spora grupa Polaków została uwięziona na portach lotniczych w obszarze Środkowego Wschodu. Podkreślił, iż odpowiedzialność za nich ponoszą towarzystwa lotnicze, zaś polscy konsulowie usiłują się z nimi skontaktować. Zapewnił, że obecnie polskim obywatelom nie grozi żadne niebezpieczeństwo.

Zapytany w TVN24 w sobotni wieczór o to, czy może dać potwierdzenie informacjom, że Polacy bytujący na Środkowym Wschodzie są bezpieczni, minister spraw zagranicznych odparł, że „na razie, Bogu dzięki, tak”. – Ale jak wiemy, sytuacja zmienia się z każdą chwilą, zatem żywię nadzieję, że tym razem wszyscy rozumieją, iż od wielu tygodni apelowaliśmy, by nie podróżować do państw Środkowego Wschodu i usilnie proszę o poważne traktowanie owych ostrzeżeń – odparł Sikorski.
– Już tydzień temu sam premier przestrzegał przed ewoluującą sytuacją w otoczeniu Iranu. Tam, na szczęście, dysponujemy większą liczbą pracowników ambasady niż Polaków rezydujących w Iranie, jednakże pewna ilość naszych obywateli zablokowana została na lotniskach w tym rejonie – zaznaczył minister. Dodał, że to przewoźnicy lotniczy są za nich odpowiedzialni, a polscy konsulowie starają się nawiązać z nimi kontakt.
Jak powtórzył, „kontekst zmienia się z sekundy na sekundę”.
Na dzień dzisiejszy bezpieczny jest Egipt i wciąż odbywają się loty – aczkolwiek to może ulec zmianie – z Jordanii oraz Arabii Saudyjskiej. Wydaje się, że w tej chwili najpewniejszy sposób na opuszczenie regionu to droga lądowa – ocenił Sikorski.
Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran. Minister obrony Izraela Israel Kac oznajmił, że uderzenie ma charakter prewencyjny. Prezydent USA Donald Trump zatwierdził, że armia amerykańska wdrożyła „rozległą operację bojową”, zadeklarował, że Iran nie posiądzie broni nuklearnej i wezwał lud irański do przejęcia sterów w kraju. Iran w rewanżu zapowiedział ataki na wszystkie bazy USA na Środkowym Wschodzie.
Sikorski, dopytywany, na ile Europejczycy i Polska byli konsultowani przez USA i Izrael przed wspomnianym atakiem, odpowiedział, że „konsultowani to zbyt mocne słowo, ale mieliśmy pewną wiedzę uprzedzającą, o której szczegółach nie mogę mówić”.
LOT: Loty do Tel Awiwu wstrzymane do 15 marca, a do 2 marca do Dubaju i Rijadu
PLL LOT podjęły decyzję o odwołaniu połączeń do Tel Awiwu do 15 marca włącznie – oznajmił w sobotę wieczorem rzecznik prasowy przewoźnika Krzysztof Moczulski. Dodał, że postanowiono również o anulowaniu rejsów do Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) oraz Rijadu (Arabia Saudyjska) do 2 marca.
Rzecznik krajowego operatora lotniczego zakomunikował na platformie X, że PLL LOT „zdecydowały o zawieszeniu połączeń do Tel Awiwu do 15 marca włącznie, a także, zgodnie z rekomendacją EASA (Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego – PAP), o anulowaniu rejsów do Dubaju i Rijadu do 2 marca”.
LOT nie posiada w swojej ofercie połączeń do Kataru.
Moczulski we wcześniejszej wymianie zdań z PAP zapytany o to, czy z uwagi na komplikacje w regionie inne loty są spóźnione lub anulowane, donosił, iż reszta siatki połączeń jest realizowana zgodnie z harmonogramem.
W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael wiele państw z obszaru Środkowego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. W sobotę rano do Warszawy zawrócono samolot PLL LOT, który zmierzał do Dubaju. Krajowy przewoźnik informował ponadto, że wstrzymał tymczasowo loty do Izraela. Szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak zaznaczał, że wszystkie rejsy LOT-u do i z Tel Awiwu zostały odwołane do godz. godz. 10.00, 3 marca.
Polski resort spraw zagranicznych w sobotnie popołudnie informował także za pośrednictwem platformy X, że w powiązaniu z trwającą na dużą skalę operacją militarną na Środkowym Wschodzie możliwe są kolejne zamknięcia przestrzeni lub znaczące utrudnienia w ruchu lotniczym, także nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem oraz Syrią.
Loty w regionie anulowały m.in. brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle (z i do Dubaju), Air France (do i z Tel Awiwu i Bejrutu), holenderska KLM (na trasie Amsterdam – Tel Awiw), Wizzair (połączenia z Izraelem, Dubajem, Abu Zabi i Ammanem; do 7 marca), Lufthansa (połączenia z Tel Awiwem, Bejrutem, Omanem; do 7 marca), Qatar Airways, Turkish Airlines (połączenia z Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem, ZEA, Omanem), Bulgaria Air (połączenia z Tel Awiwem do 2 marca) i Air India do wszystkich państw Środkowego Wschodu.
mick/ kblu/ mro/
mja/ mro/
