Podatek dochodowy 2026: Brak podwyżki progów?

Drugi przedział PIT obejmuje obecnie 7,6 proc. podatników. Generują oni blisko połowę wszystkich wpływów z podatku dochodowego ustalanego na regułach ogólnych. Brak indeksacji limitu 120 tys. zł powoduje, że w "sidła" 32-proc. stawki wpada coraz więcej osób, mimo że ich siła nabywcza nie wzrasta. Aktualnie rząd nie zamierza zaoferować żadnej pomocy dla osób zarabiających powyżej średniej.

"Pułapka" dla zarabiających powyżej średniej coraz bardziej dotkliwa. Rząd nie planuje zmian. Sprawdź, kto zapłaci

fot. studiostoks / / Shutterstock

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że rosnąca liczba osób rozliczających się na zasadach ogólnych, czyli według skali podatkowej (12/32%) "wchodzi" w drugi próg podatkowy. W roku 2024 1 935 495 podatników osiągnęło dochody przekraczające 120 tys. zł, a więc uiściło podatek dochodowy (od nadwyżki) według drugiego przedziału podatkowego. Stanowili oni 7,6 proc. ogółu podatników rozliczających się według skali podatkowej.

Równocześnie ta relatywnie niewielka grupa odpowiadała za 48,7 proc. sumarycznych wpływów z PIT uiszczanego przez podatników na zasadach ogólnych. Przekłada się to na łącznie 54,7 mld zł, czyli blisko połowę podatku dochodowego od osób fizycznych rozliczanego według skali, który zasilił budżet państwa.

Oprac. własne na podstawie danych Ministerstwa Finansów

W tej grupie podatników znajdują się zarówno osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę i umów cywilnoprawnych, emeryci, jak i przedsiębiorcy opodatkowani PIT na tzw. zasadach ogólnych. Największy udział w puli podatku dochodowego ustalanego według skali podatkowej pochodził ze źródeł takich jak stosunek służbowy, stosunek pracy, praca nakładcza oraz spółdzielczy stosunek pracy (62,4 proc.)

Zobacz także

Rozlicz PIT online i zyskaj maksymalny zwrot podatku za 2025 r.

Kto wpada w drugi próg podatkowy?

Granica drugiego progu podatkowego na poziomie 120 tys. zł rocznie obowiązuje od 2022 roku i pozostaje bez zmian. W praktyce oznacza to, że w 2025 roku do objęcia 32-procentową stawką wystarczy miesięczny przychód na poziomie ok. 1,35 przeciętnego wynagrodzenia prognozowanego w ustawie budżetowej lub ok. 2,5-krotność pensji minimalnej. Rosnące zarobki nominalne powodują, że ten próg „przyciąga” coraz więcej osób, nawet jeśli ich poziom życia się nie podnosi.

Aby pod koniec roku wejść w drugi próg podatkowy, wystarczy zarabiać 12 tys. zł brutto miesięcznie (ok. 8 506 zł netto), wówczas podatnik zapłaci jedynie kilkaset złotych więcej podatku w grudniu. Jeśli jednak przeciętne miesięczne wynagrodzenie wyniesie 14 tys. zł brutto, kwota PIT wzrośnie już o około 4 tys. zł (po ok. 2000 zł więcej w listopadzie i grudniu). 

Pułapka braku waloryzacji 

Ostatnia aktualizacja drugiego progu podatkowego miała miejsce w 2022 r., kiedy to został on podniesiony z 85 528 zł do 120 tys. zł. Wcześniej przez wiele lat próg ten był zamrożony. Jednocześnie zmianom z 2022 roku (określanym jako Polski Ład) towarzyszyło: obniżenie stawki pierwszego progu z 18 proc. do 17 proc., a następnie do 12 proc., likwidacja możliwości odliczenia części składki zdrowotnej oraz wprowadzenie i późniejsze usunięcie ulgi dla klasy średniej, która okazała się zawiła i niezrozumiała.

Usunięcie ulgi w trakcie roku podatkowego de facto wymusiło redukcję stawki PIT z 17 % na 12%. Zgodnie z zasadą, że zmiany podatkowe w ciągu roku nie mogą pogarszać sytuacji podatników.

Coraz większe nagromadzenie wpływów z PIT

Dane ministerstwa finansów za 2024 r. ukazują postępującą koncentrację wpływów podatkowych. Niecałe 2 mln podatników finansuje prawie połowę PIT, podczas gdy pozostałe ponad 90 proc. podatników generuje drugą część wpływów. Brak waloryzacji progów podatkowych przy rosnących wynagrodzeniach oznacza w praktyce poszerzanie się drugiego progu bez oficjalnej zmiany przepisów. 

Danina soliadrnościowa ze spadkiem wpływów

Oprócz dwóch progów podatku dochodowego od kilku lat funkcjonuje również danina solidarnościowa.  Obowiązek jej uiszczenia dotyczy osób, których roczne zarobki przekraczają 1 mln zł. Stawka daniny wynosi 4 proc. i jest wyliczana od nadwyżki ponad ten limit. Do podstawy opodatkowania wlicza się dochody (pomniejszone o zapłacone składki na ubezpiecznie społeczne) opodatkowane według skali podatkowej oraz podatkiem liniowym, a także wybrane dochody kapitałowe wykazywane indywidualnie. Pułap daniny od 2019 roku nie został zindeksowany.

W 2024 r. wpływy z daniny solidarnościowej wyniosły 2,14 mld zł, co oznacza drugi rok z rzędu ich redukcję. Jedną z przyczyn może być rosnąca popularność ryczałtu ewidencjonowanego, który pozwala uniknąć płacenia daniny – jest to bowiem jedyna forma opodatkowania osób fizycznych nieobciążona tym świadczeniem publicznoprawnym.

Propozycje zmian w skali podatkowej

W debacie publicznej ukazują się różnorodne koncepcje modyfikacji systemu PIT. Wśród nich m.in.: powiązanie drugiego progu ze wzrostem średniego wynagrodzenia, inflacją lub płacą minimalną, czy wprowadzenie większej ilości progów podatkowych, tak aby przejście z 12 proc. do 32 proc. było stopniowe (np. co 5 pkt proc.). Według niektórych ekspertów takie rozwiązania mogłyby zmniejszyć nacisk na przechodzenie z umów o pracę na jednoosobową działalność gospodarczą i zredukować efekt tzw. zimnej progresji podatkowej.

Co dalej? Rząd mówi "nie" zmianom

Pomimo postulatów ekspertów, by powiązać progi podatkowe z inflacją lub średnią płacą, Minister Finansów Andrzej Domański ucina spekulacje. "Próg podatkowy nie zostanie podwyższony na ten rok. W budżecie mamy zapisane dochody przy starych progach" – zaznaczył szef resortu pytany o ewentualne podwyższenie drugiego progu podatkowego. 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *