KSeF i ZUS na rekordowym poziomie. Przedsiębiorstwa MŚP w Polsce czeka „idealna nawałnica”

Rosnące wydatki związane z prowadzeniem biznesu, obejmujące opłaty ZUS, ceny energii elektrycznej oraz wydatki na pensje, stanowią obecnie poważne zagrożenia dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Rzecznik MŚP zaznacza, że w związku z tym, firmy z rezerwą podchodzą do planowania postępu i inwestycji. Tym bardziej, że towarzyszą temu także niepokoje związane z chwiejnością przepisów i nowymi powinnościami administracyjnymi, takimi jak Krajowy System e-Faktur.

KSeF i rekordowy ZUS. Nadchodzi „perfekcyjna burza” dla sektora MŚP w Polsce

fot. Stokkete / / Shutterstock

Małe firmy skarżą się na koszty

– Mikro-, mali i średni przedsiębiorcy stają w obliczu trudności, które pojawiły się w bieżącym roku, czyli wzrost kosztów płacowych, opłat ZUS i składki zdrowotnej, kosztów energii. To są wydatki, z którymi przedsiębiorcy się zmagają od początku stycznia – relacjonuje agencji Newseria Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Mikro- i małe firmy są bardziej podatne na zmiany w zakresie kosztów oraz organizacji niż większe przedsiębiorstwa. Z raportu „Entuzjazm kontra kalkulacja. Przedsiębiorcy oceniają aktualny rok i przygotowują się na noworoczne wyzwania”, sporządzonego przez BIG InfoMonitor, wynika, że za wzrost kosztów prowadzenia działalności jako główne wyzwanie na rok 2026 uznało 37 proc. firm. Podwyżkę opłat ZUS jako najpoważniejsze ryzyko dla funkcjonowania przedsiębiorstwa wskazuje 29 proc. przedsiębiorców, a kolejne 22 proc. wyraża obawy związane z wysokimi cenami energii i gazu oraz niekorzystnymi modyfikacjami podatkowymi. Wśród czynników hamujących plany na rok 2026 przedsiębiorcy wymieniają również dalszy wzrost minimalnego wynagrodzenia (19 proc.), narastający problem opóźnionych płatności (19 proc.) oraz utrzymującą się niestabilność geopolityczną (18 proc.).

Zobacz także

Rozlicz PIT online i zyskaj maksymalny zwrot podatku za 2025 r.

Rosnące obciążenia finansowe kumulują się z coraz większą ilością obowiązków biurokratycznych i brakiem stabilności prawnej, co w szczególności dotyka najmniejsze podmioty i spowalnia ich rozwój.

– To sprawia, że przedsiębiorcy zamiast koncentrować się na zarządzaniu swoimi firmami, dokształcają się, poznają nowe zagadnienia, które niebawem zostaną wprowadzone w życie – zauważa Agnieszka Majewska. – Największym utrudnieniem dla sektora MŚP będzie KSeF – od 1 lutego obowiązek ten dotyczy dużych firm, a od kwietnia niemal wszystkich.

KSeF problemem dla MSP

Raport „Efektywność cyfryzacji w sektorze MŚP” Comarch i PMR z końca roku 2025 ujawnia, że ten aspekt nadal nie jest najsilniejszą stroną mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Na przykład 31 proc. firm ma w pełni zdigitalizowany przepływ dokumentów, a 24 proc. przechowuje kopie zapasowe danych w chmurze. Podobnie niepokojąco wygląda sytuacja z integracją z KSeF. Pod koniec zeszłego roku 37 proc. ankietowanych organizacji nie zaczęło jeszcze przygotowań do jego wdrożenia. Z kolei analiza „Gotowość polskiego biznesu na KSeF”, prezentująca rezultaty badania zrealizowanego przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat na zlecenie Asseco Poland i Asseco Business Solutions, wskazuje, że 20 proc. najmniejszych firm (zatrudniających 5-10 osób) podjęło próby testowania środowiska KSeF.

– Obecnie obowiązują JPK-i [jednolite pliki kontrolne – red.], a niebawem wejdzie KSeF, co oznacza, że będą funkcjonować dwa tożsame systemy, które dotyczą tego samego. To generuje dodatkowe koszty i obciążenia dla przedsiębiorców. Co więcej, pełna odpowiedzialność systemowa jest również przerzucona na przedsiębiorców, którzy martwią się o bezpieczeństwo swoich informacji, obawiają się wycieków i tego, że państwo będzie miało pełną wiedzę o ich działalności – wyjaśnia Rzecznik MŚP.

Skumulowany efekt rosnących kosztów, nowych obciążeń administracyjnych i niepewności regulacyjnej ma bezpośredni wpływ na decyzje dotyczące rozwoju firm. Z udostępnionego w styczniu przez Polski Instytut Ekonomiczny Miesięcznego Indeksu Koniunktury wynika, że w przypadku mikro- i małych firm nadal przeważają pesymistyczne nastroje. W tej pierwszej grupie – zdaniem analityków PIE – wynika to z niskiego odsetka inwestujących (26 proc.) oraz znaczącego udziału firm odnotowujących spadek wartości sprzedaży (31 proc.) i ilości nowych zamówień (33 proc.). Wśród małych firm dominacja nastrojów negatywnych nad pozytywnymi jest również efektem słabej aktywności inwestycyjnej – 70 proc. ankietowanych deklaruje brak inwestycji. Przedsiębiorcy częściej zgłaszali spadek liczby nowych zamówień niż wzrost (24 proc. w porównaniu do 14 proc.).

– Mikro-, mali i średni przedsiębiorcy, jak już wiemy po pandemii Covid, potrafią bardzo szybko się przeobrażać. Jeżeli coś im nie idzie w ich sektorze, potrafią przystosować się do sytuacji na rynku. Oprócz kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, które wzrosły w tym roku, mają trudności z uzyskaniem kredytów na rozwój. Często się obawiają zaciągać kredyty, biorąc pod uwagę fakt, że trzeba je z czegoś spłacać. Dlatego albo rezygnują z finansowania kosztem utrzymania pracowników, albo redukują zatrudnienie, aby utrzymać swoją działalność – stwierdza Agnieszka Majewska.

Jak zaznacza, rola MŚP w rozwoju gospodarki może być jeszcze istotniejsza niż dotychczas, pod warunkiem, że państwo zapewni im stabilne prawo i mniejsze obciążenie biurokracją.

– Wtedy przedsiębiorcy będą dysponowali większą ilością czasu na kierowanie swoimi firmami. Pamiętajmy, że MŚP ma potencjał do budowania naszej silnej gospodarki, tylko państwo musi umożliwić przedsiębiorcom to – podkreśla Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. – Jesteśmy 20. gospodarką na świecie, ale mocna gospodarka nie powinna być scentralizowana, ponieważ jej siła powinna opierać się na zaufaniu do państwa, na stabilności przepisów, lecz przede wszystkim na odpowiedzialności po obu stronach, czego aktualnie nie doświadczamy.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *