Handlowcy kontra Allegro. Konflikt o nieoczekiwane opłaty za dostawę.

Sprzedawcy wyrażają niezadowolenie z powodu dodatkowych opłat za dostawy, które pojawiają się z opóźnieniem i bez wyraźnych uzasadnień. Allegro zapewnia, że reklamacje w usłudze Delivery dotyczą „mniej niż promila” przypadków, ale nie chce podać konkretnych danych liczbowych dotyczących rozmiaru problemu.

Sprzedawcy kontra Allegro. Spór o niespodziewane dopłaty do przesyłek

fot. Robson90 / / Shutterstock

Wyobraźmy sobie realia handlu online. Sprzedawca wysyła towar z niewielkim zyskiem, kupujący wybiera formę dostawy, paczka rusza w drogę. Po kilku dniach lub tygodniach w rozliczeniach pojawia się dodatkowa opłata. Mimo, że jest przypisana do konkretnego zamówienia, nie ma jasnego wyjaśnienia, skąd dokładnie pochodzi i jak można ją sprawnie zweryfikować. To właśnie ten schemat spowodował konflikt pomiędzy częścią sprzedawców a platformą Allegro. Sprawa zyskała popularność, a niezadowoleni sprzedawcy rozpoczęli zbiórkę funduszy na analizę prawną całego działania.

Pomysłodawcy akcji nie podważają samej idei dopłat, które na rynku logistycznym działają od dawna. Chcą jednak transparentności, jednolitych zasad i solidnych dowodów. Ich zdaniem pojedynczy przedsiębiorca jest w gorszej sytuacji, ponieważ obciążenia pojawiają się automatycznie, a sprzedawca nie ma dostępu do kompletnej dokumentacji przewoźnika. Według sprzedawców, którzy zorganizowali zbiórkę internetową, skala spornych pobrań może sięgać dziesiątek milionów złotych rocznie. Ostateczne ustalenie tej kwoty jest jednym z celów tej inicjatywy.

Zobacz także

Polecamy: Twój bank podnosi opłaty? Znajdź tańsze konto i odbierz bonusy. Sprawdź!

Stanowisko platformy i brak konkretnych danych

Allegro próbuje łagodzić nastroje, jednak nie odpowiada na wszystkie pytania. W odpowiedzi na zapytanie redakcji Bankier.pl platforma odmówiła udostępnienia istotnych statystyk, takich jak ilość reklamacji dotyczących dopłat w latach 2024 i 2025 oraz ich udział w całkowitej liczbie przesyłek. Osoby reprezentujące serwis tłumaczą, że są to dane poufne, którymi nie mogą się publicznie dzielić. Zamiast tego informują, że reklamacje opłat stanowią znikomą część wysyłek, a w przypadku Allegro Delivery chodzi o poziom poniżej promila. Bez odniesienia do podstawowego wolumenu i podziału na rodzaje dopłat, wskaźnik ten mało mówi o prawdziwej skali zjawiska.

Firma zaznacza, że dopłaty są naliczane na podstawie informacji i faktur przekazywanych przez przewoźników, a dane w systemie są automatycznie przypisywane do zamówień. W procesie reklamacyjnym Allegro deklaruje sprawdzenie zgłoszenia z kurierem, który może udostępnić protokół pomiaru lub zdjęcia paczki. Jednocześnie platforma przyznaje, że nie ma jednego wzorca dla wszystkich przewoźników, a dostarczenie dokumentacji nie zawsze jest możliwe. Jako przyczyny podano krótszy okres przechowywania nagrań z centrów logistycznych ze względów regulaminowych oraz zwykłe pomyłki ludzkie. Dla sprzedawców to potwierdzenie ich głównego zarzutu: jeśli nie ma możliwości przedstawienia dowodu, opłata staje się w zasadzie nie do zweryfikowania.

Przewidywania kosztów i kwestie formalne

Platforma zwraca uwagę na rozwiązania mające zwiększyć przewidywalność kosztów. W sekcji „Wysyłam z Allegro” wprowadzono funkcję „Obliczona opłata za dostawę”, opartą na danych wprowadzonych przez sprzedającego. Sama firma zaznacza jednak, że to tylko szacunek. Ostateczne koszty mogą ulec zmianie po sprawdzeniu wagi i rozmiarów przez przewoźnika, co dotyczy szczególnie przesyłek niestandardowych. Zapytani o to, jak często pomimo szacunku pojawiają się późniejsze dopłaty, przedstawiciele Allegro odpowiedzieli, że takich danych nie zbierają. Oznacza to brak systematycznego mierzenia różnic między kosztem przewidywanym a końcowym rachunkiem.

Sprawa nabrała też charakteru formalnego – przedsiębiorcy zaczęli składać pojedyncze zgłoszenia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd nie rozpoczął jednak postępowania, argumentując, że przepisy chroniące konsumentów nie mają zastosowania w relacjach między firmami. Sprzedawcy twierdzą, że bez zorganizowanych działań prawnych problem sprowadzi się do trudnego procesu składania pojedynczych reklamacji.

Webinar i zapewnienia o automatyzacji

W połowie lutego bieżącego roku Allegro zorganizowało webinar poświęcony opłatom logistycznym. Jeden z przedsiębiorców opowiada, że pracownicy serwisu przyznali, że wiedzą o problemie oraz irytacji sprzedających. Unikali jednak odpowiedzi na pytania o potencjalne interwencje UOKiK czy procesy sądowe. Z relacji pomysłodawców akcji wynika obawa, że część naliczeń od kurierów jest automatycznie przenoszona na konta sprzedawców bez dokładnej weryfikacji. Platforma w swoich oficjalnych odpowiedziach skupia się z kolei na kontroli dokonywanej dopiero po zgłoszeniu reklamacji.

Aby zredukować skalę problemu, Allegro zapowiada skrócenie czasu naliczania opłat dodatkowych oraz wprowadzenie systemu analizującego dane od przewoźników. Narzędzie ma identyfikować nieprawidłowości i wstrzymywać wątpliwe naliczenia. Sprzedawcy domagają się jednak znacznie bardziej zdecydowanych działań: wstrzymania dopłat bez jednoznacznych dowodów i kontroli rozliczeń z lat poprzednich. Allegro odpowiada na to ogólnie, obiecując, że automatyzacja zapobiegnie błędom w przyszłości.

Pomimo uspokajających komunikatów temat wciąż jest omawiany. W handlu internetowym, gdzie rentowność zależy od niskich kosztów operacyjnych, istotna jest powtarzalność i pełna przewidywalność finansowa. Dopóki platforma nie zaprezentuje wiarygodnych statystyk i nie opracuje przejrzystego standardu dowodowego, trudno stwierdzić, czy dopłaty to tylko sporadyczne przypadki, czy stały mechanizm wpływający na budżety tysięcy sprzedających.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *