Szef BBN, Sławomir Cenckiewicz, wystosował do ministra koordynującego służby specjalne, Tomasza Siemoniaka, pismo z zapytaniem o zbadanie, czy przy okazji publikacji przez Onet fragmentów materiałów, m.in. w sprawie SAFE, nie doszło do złamania zasad dotyczących ochrony informacji chronionych – zawiadomiło w czwartek BBN.

We wtorek serwis Onet napisał o uczestnictwie spółki Polska Amunicja w unijnym programie SAFE, dołączając fragment sfotografowanej utajnionej listy beneficjentów programu. W artykule pojawiła się również fotografia uchwały podjętej w 2023 roku przez ówczesny rząd PiS, opatrzonej klauzulą „zastrzeżone”, na mocy której ustanowiono program Narodowej Rezerwy Amunicyjnej.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oznajmiło w czwartek na platformie X, że w związku z udostępnieniem przez Onet tajnych materiałów, szef BBN skierował do ministra koordynatora służb specjalnych pismo z wnioskiem o informację, „jakie kroki podjęły służby podległe ministrowi koordynatorowi w celu zbadania okoliczności upublicznienia tych materiałów oraz ustalenia, czy nie doszło do pogwałcenia regulacji dotyczących ochrony informacji chronionych”.
W dyskusji na temat SAFE spółka Polska Amunicja, do której – wedle Onetu – potencjalnie trafić może od 4 do 11 mld złotych, stała się jednym z powodów politycznej kontrowersji. Politycy opozycji wskazywali na fakt, że na czele spółki stoi były poseł KO, Paweł Poncyljusz.
Strona rządowa argumentowała, że Polska Amunicja znalazła się na spisie beneficjentów w efekcie decyzji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego, podczas wdrażania programu Narodowej Rezerwy Amunicyjnej, w ramach którego spółka została wyznaczona do realizacji inwestycji w obszarze budowy polskich zdolności produkcyjnych amunicji 155 mm.
W minionym tygodniu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę implementującą unijny mechanizm SAFE. Prezydent skierował do Sejmu swój projekt ustawy, tak zwany polski SAFE 0 proc. W reakcji na weto prezydenta Rada Ministrów zaakceptowała uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Daje ona uprawnienia ministrowi obrony narodowej oraz ministrowi finansów i gospodarki do reprezentowania rządu polskiego i podpisania w jego imieniu umowy i dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK wynikające z pożyczki SAFE zostaną zabezpieczone gwarancją Skarbu Państwa.
Alternatywne rozwiązanie dla unijnego SAFE Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaprezentowali na początku marca. Prezes NBP zaproponował wówczas, by zaktualizować wycenę złota będącego w posiadaniu polskiego banku centralnego poprzez „aktywne zarządzanie rezerwami”, co mogłoby umożliwić osiągnięcie bardzo wysokich zysków. Według Glapińskiego, wartość niezrealizowanych wpływów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę sumę NBP mógłby przekazać w formie zysku w ciągu kilku lat, jednak prezes NBP zaznaczał, że te środki powinny być przeznaczone wyłącznie na cele obronne.
Ustawa wprowadzająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE przewidywała utworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za którego pośrednictwem rząd mógłby dysponować środkami z SAFE – unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie wzmocnienie obronności państw UE. Zgodnie z deklaracjami rządu, 89 proc. tych funduszy miałoby trafić do polskich przedsiębiorstw zbrojeniowych, a poza armią wsparcie miałyby otrzymać także m.in. Policja i Straż Graniczna.
Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i został zatwierdzony przez instytucje unijne. Tym samym Polska została wskazana jako główny beneficjent programu. (PAP)
from/ rbk/
