Depozytowy system. Kolejny kłopot: profesjonalni zbieracze „blokują” automaty zwrotne.

System kaucyjny nadal niedomaga. Sklepy mają trudności z odbiorem opakowań objętych zwrotem. Są „blokowane” przez profesjonalnych zbieraczy, przynoszących spore ilości opakowań w workach. W rezultacie punkty odbioru są przepełnione, a wielu chętnych do odzyskania kaucji odchodzi z niczym. Przyniesione przez nich pojemniki kończą w śmietnikach lub są porzucane przy sklepach.

System kaucyjny. Nowy problem: zawodowi zbieracze „zapychają” punkty zwrotu

fot. Anatol Chomicz / / FORUM

Pomimo, iż system kaucyjny oficjalnie funkcjonuje od 1 października zeszłego roku, nadal rozwija się bardzo powolnie. Jednym z poważniejszych kłopotów jest jego niewystarczająca wydajność. Sklepy nie posiadają wystarczającej ilości urządzeń do przyjmowania opakowań zwrotnych, więc zajmuje się tym personel, którego również jest za mało.

Punkty przepełnione "po brzegi"

Jaki jest tego rezultat? Wiele punktów obsługi nie jest w stanie odebrać opakowań podlegających kaucji. Największy problem występuje w sklepach, gdzie pojawiają się „etatowi” zbieracze butelek i puszek – relacjonuje „Fakt”. Przynoszą oni całe pakiety opakowań. Można sobie wyobrazić, jak długo trwa ich oddawanie. Możliwości sklepów są ograniczone – i bywa, że opakowania przyniesione przez jednego takiego zbieracza „zatykają” dany punkt odbioru.

Wówczas kolejne osoby, pragnące odzyskać zwrot za opakowania, są odsyłane z pustymi rękami. Nie mogą oddać puszek i butelek, dlatego wrzucają je do śmietników lub pozostawiają przed punktami sprzedaży. Czy taki miał być cel systemu kaucyjnego?

Nowy problem: oczekiwanie w kolejce do oddania opakowań

Jak podaje „Fakt”, prawdziwym utrapieniem dla osób usiłujących odzyskać swoje środki pobrane w ramach kaucji zaczyna być trudność z oczekiwaniem w kolejkach przy automatach lub miejscach przyjmowania pustych opakowań.

– Coraz częściej pod automatami do butelek spotykam „hurtowników”, którzy mają po dwa-trzy worki butelek, a wrzucenie ich wszystkich zajmuje im około 10 minut, przez co tworzy się kolejka – żali się pan Piotr, klient jednej z gdańskich Biedronek, cytowany przez portal Trojmiasto.pl.

Wśród komentujących ten problem w internecie pojawia się coraz więcej głosów, że maszyny do kaucji powinny być umieszczane nie w sklepach, lecz w pomieszczeniach śmietnikowych. Zdaniem wielu osób to usprawniłoby proces zwrotu. Niektórzy przywołują rozwiązania funkcjonujące w Norwegii. Tam do urządzeń można wrzucać jednocześnie pełne worki butelek lub puszek, co znacząco przyspiesza zwrot kaucji.

Ile da się zarobić na systemie kaucyjnym?

Należy wspomnieć, że niektórzy „etatowi” zbieracze uczynili z systemu kaucyjnego całkiem niezłe dodatkowe źródło zarobku. Jakie najwyższe bony otrzymali dotychczas w sklepach klienci oddający puste opakowania? Rekordzistą okazał się klient sieci Biedronka. Zwrócił on… 735 pustych pojemników, co przełożyło się na bon o wartości 367,50 zł.

W czołówce są także bony wystawione przez Auchan – od momentu startu systemu w sieci zanotowano dwa kupony przekraczające 200 zł. Pierwszy – o wartości 261,5 zł za 523 opakowania – wydano 23 stycznia w Nowym Sączu. Natomiast drugi – 244,5 zł za 489 opakowań – otrzymał 26 stycznia klient sklepu w Krakowie.

Jakie opakowania obejmuje system?

W ciągu pierwszych miesięcy działalności systemu kaucyjnego trafiło do niego około 530 milionów pojemników – poinformowało w zeszłym tygodniu Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Przypomnijmy – system obejmuje trzy rodzaje opakowań: butelki plastikowe do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra (kaucja w ich przypadku wynosi 50 gr) oraz butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 litra (kaucja to 1 zł). Trwają jednak konsultacje i rozmowy dotyczące poszerzenia systemu – miałby on objąć także popularne tzw. małpki i opakowania po mleku. O możliwościach rozszerzenia systemu kaucyjnego pisaliśmy tutaj.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *