Założyciel chińskiego potentata branży nieruchomości China Evergrande Group, Xu Jiayin, we wtorek przed obliczem sądu przyznał się do stawianych mu zarzutów, w tym do malwersacji finansowych, defraudacji aktywów oraz czynów korupcyjnych. Werdykt sądu zostanie obwieszczony w późniejszym czasie.

Xu (znany również jako Hui Ka-yan) „przyznał się do winy i wyraził przed sądem żal” – oznajmił w oświadczeniu Sąd Ludowy w Shenzhen, położony w południowych Chinach, po dwudniowym procesie, w którym brali udział m.in. bliscy oskarżonych oraz reprezentanci pokrzywdzonych inwestorów.
Oskarżenia w tożsamym postępowaniu postawiono również spółce. Dotyczą one bezprawnego gromadzenia funduszy od społeczeństwa, nadużyć przy pozyskiwaniu środków oraz nielegalnego ujawniania informacji objętych tajemnicą.
Xu, zatrzymany we wrześniu 2023 roku, już w marcu 2024 roku spotkał się z dożywotnim zakazem prowadzenia działalności na rynkach kapitałowych, a organ nadzorczy nałożył na Evergrande karę pieniężną w wysokości 4,2 mld juanów (616 mln USD) za zawyżenie przychodów ze sprzedaży o 564 mld juanów (ok. 82,7 mld USD) w latach poprzedzających upadek firmy deweloperskiej.
W momentach największego rozkwitu całkowite pasywa przedsiębiorstwa dosięgały prawie 332 mld dolarów, co plasowało je na pozycji najbardziej obciążonego długami podmiotu w tej branży na świecie.
Chiński sektor budowlany i nieruchomościowy w przeszłości generował około jednej czwartej chińskiego PKB, pełniąc funkcję głównego katalizatora wzrostu. Jednak w ostatnich latach olbrzymie zadłużenie sektora, którego symbolem stał się Evergrande, zostało ocenione przez władze jako poważne ryzyko dla gospodarki i systemu finansowego państwa.
Począwszy od roku 2020, z inicjatywy przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga, sukcesywnie zaostrzano kryteria, na jakich deweloperzy mogli otrzymywać dostęp do kredytów, co spowodowało odcięcie źródeł finansowania dla firm już zadłużonych, prowadząc Evergrande do niewypłacalności w roku 2021, a w konsekwencji do zarządzenia o likwidacji dewelopera, wydanego na początku 2024 roku przez sąd w Hongkongu.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/
