Zuchwała przemyt technologii do Chin. Wielka operacja służb

Tajwańskie organy ścigania zidentyfikowały siatkę przemytniczą, która skutecznie zdołała przetransportować do Chin zaawansowane układy sztucznej inteligencji od amerykańskiego giganta, firmy Nvidia Corp. — jak podaje Bloomberg.

Jensen Huang, współzałożyciel i prezes Nvidia
Jensen Huang, współzałożyciel i prezes Nvidia | Foto: jamesonwu1972 / Shutterstock

Zgodnie z ustaleniami śledczych, nielegalna działalność polegała na zastosowaniu sprytnego oszustwa — zaawansowane procesory, objęte restrykcyjnymi przepisami embarga nałożonymi przez Stany Zjednoczone, docierały do Państwa Środka okrężną trasą, wykorzystując terytorium Japonii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo ONET RANO FINANSOWO S09 E02 20260114 3.mp4

Dowiedz się więcej: Czy USA zagwarantują ochronę Zbigniewowi Ziobrze? Poznaj jego obecną sytuację po ucieczce

Jest to pierwszy tak znaczący i publicznie ujawniony sukces tajwańskich organów ścigania w zwalczaniu nielegalnego przekierowywania kluczowych technologii. Działania te następują po latach nacisków ze strony USA, które domagały się od władz w Tajpej podjęcia bardziej zdecydowanych kroków w celu ograniczenia Chinom dostępu do najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych.

Serwery z fałszywymi dokumentami

Prokuratura Okręgowa w Keelung zatrzymała trzy osoby, które są oskarżone o masowe fałszowanie dokumentacji eksportowej. Nielegalne operacje obejmowały serwery firmy Super Micro Computer Inc., w których zainstalowane były najnowszej generacji układy obliczeniowe firmy Nvidia.

Jak przypomina agencja Bloomberg, sprzedaż tego typu sprzętu do Chin bez specjalnego zezwolenia wydanego przez Waszyngton jest surowo zabroniona od 2022 roku, co wynika z obaw, że zaawansowana sztuczna inteligencja mogłaby zapewnić Pekinowi przewagę militarną.

Podczas operacji funkcjonariusze przejęli około 50 gotowych do transportu jednostek. Jednak w przypadku co najmniej jednej przesyłki było już za późno. Osoby powiązane ze śledztwem ujawniły: „Przynajmniej jedna partia już przeszła przez tajwańskie biuro celne”.

Ta wcześniejsza wysyłka najpierw legalnie dotarła do Japonii, skąd została przekierowana do Hongkongu — znanego centrum przeładunkowego dla elektroniki — a ostatecznie trafiła na terytorium Chin kontynentalnych. Zatrzymane w ubiegłym tygodniu serwery miały podążyć dokładnie tą samą trasą przez Japonię.

Dowiedz się więcej: Orlen i polskie firmy oczekują nowych regulacji. Ministerstwo Aktywów Państwowych ujawnia nam swój plan [WYŁĄCZNIE U NAS]

Ta sprawa wywołuje znaczące poruszenie dyplomatyczne, ponieważ po raz pierwszy prokuratorzy zlokalizowali kanał przerzutowy prowadzący przez Japonię — kluczowego sojusznika USA i podstawę amerykańskiej strategii obronnej w regionie Azji i Pacyfiku. Dotychczasowe postępowania skupiały się głównie na przemycie przez kraje Azji Południowo-Wschodniej.

Japońskie ministerstwa finansów oraz gospodarki i handlu na razie wstrzymują się z komentarzami w tej kwestii i nie potwierdzają, czy Tokio nawiązało już współpracę z tajwańskimi śledczymi.

Biznes ignoruje problem, Waszyngton wzmacnia działania

Władze w Tajpej stanowczo podkreślają, że nie obwiniają firm Nvidia ani Super Micro o świadome naruszanie prawa ani jakiekolwiek zaniedbania. Poproszono jednak o komentarz w tej sprawie szefa Nvidii, Jensena Huanga, który przybył do Tajpej. Podkreślił on, że jego firma niezwykle rygorystycznie przekazuje zasady wszystkim partnerom handlowym.

„Ostatecznie Super Micro musi zarządzać własną działalnością. Mam nadzieję, że zwiększą i usprawnią zgodność z przepisami oraz zapobiegną podobnym sytuacjom w przyszłości” — stwierdził Jensen Huang.

Dowiedz się więcej: PKB na osobę przekracza 100 tys. zł. Polska w danych Głównego Urzędu Statystycznego

W odpowiedzi na te słowa, firma Super Micro opublikowała oświadczenie, w którym zapewnia o posiadaniu „solidnych ram prawnych” wspieranych przez szczegółowe procedury należytej staranności. Jednocześnie firma dodała, że „ostatnie wydarzenia podkreślają potrzebę rozwiązań obejmujących całą branżę, które pomogłyby lepiej zabezpieczyć łańcuchy dostaw i wzmocnić egzekwowanie przepisów dotyczących kontroli eksportu”.

Amerykańscy prokuratorzy prowadzą obecnie co najmniej pięć postępowań karnych dotyczących nielegalnego handlu półprzewodnikami, a podobne dochodzenia toczą się w Singapurze i na Tajwanie. Chociaż chińskie przedsiębiorstwa radzą sobie z sankcjami, legalnie wynajmując moc obliczeniową w zagranicznych centrach danych, Waszyngton dysponuje teraz twardym dowodem na to, że fizyczny, czarnorynkowy przemyt podzespołów bezpośrednio do Chin nadal prężnie działa.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *