Stopa bezrobocia zmniejszyła się w kwietniu w porównaniu z marcem, ale podniosła się w ujęciu rocznym. I to w jakim stopniu. Poprzedni raz tak duży wzrost rok do roku liczby osób bez pracy miał miejsce w marcu 2021 r.

Na koniec kwietnia w ewidencji urzędów pracy w Polsce figurowało 934,3 tys. osób bezrobotnych – wynikają z najnowszych danych zaprezentowanych przez GUS. To o 131,6 tys. więcej niż 12 miesięcy wcześniej. Tak dynamicznego wzrostu bezrobocia nie odnotowano od marca 2021 r.
To oznacza, że wskaźnik bezrobocia osiągnął poziom 6 proc., czyli o 0,4 pkt proc. wyższy w porównaniu z poprzednim rokiem.
W perspektywie miesięcznej można zaobserwować obniżenie z 6,1 do 6,0 proc., ale jest to spowodowane czynnikami sezonowymi. W miesiącu kwietniu zazwyczaj sytuacja na rynku pracy ulega poprawie w stosunku do marca, między innymi ze względu na zwiększenie zatrudnienia w sektorze budowlanym i rolnictwie.
— Jest to kolejny z odczytów ukazujący relatywną słabość naszego rynku. Utrzymujące się bezrobocie na poziomie najwyższym od 2021 r., wyraźnie słabsza niż zakładano sprzedaż detaliczna, mniej dynamiczny niż prognozowano wzrost PKB — wszystkie te okoliczności na pewno będą miały łagodzący wpływ na RPP i dopóki inflacja będzie utrzymywała się w dopuszczalnym przedziale odchylenia od celu (do 3,5 proc.), można prawdopodobnie zakładać utrzymanie stawek procentowych na aktualnym poziomie — komentuje Piotr Bawolski, dyrektor ds. klientów strategicznych w Michael / Ström Dom Maklerski.
Co z ofertami zatrudnienia?
O ile liczba osób bez pracy w ciągu 12 miesięcy zwiększyła się o 131,6 tys., to osób pozbawionych prawa do zasiłku jest o 135,6 tys. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, czyli 812,3 tys. Dłużej niż rok bez zatrudnienia jest 363,4 tys. osób, co oznacza wzrost o 60,8 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Poprawy trudno także szukać w ilości ogłoszeń o pracę zgłaszanych do urzędów. Na koniec kwietnia odnotowano ich 40,9 tys., czyli o 9,9 tys. mniej w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Czytaj też: Nie, wcale nie mamy zapaści na rynku pracy. „Będziemy za tym tęsknić”
Do urzędów wpłynęło w kwietniu 38,3 tys. nowych ofert, czyli o 35,1 tys. mniej niż w kwietniu 2025 r. Z sektora prywatnego pochodziło 28,3 tys. propozycji pracy, co oznacza spadek o 34,8 tys. rdr.
Dane BAEL korzystniejsze
Równocześnie z informacjami dotyczącymi bezrobocia, GUS opublikował rezultaty kwartalnego badania aktywności zawodowej ludności BAEL. W tym przypadku można zaobserwować więcej pozytywnych sygnałów.
W kontekście bezrobocia w tym badaniu nie uwzględnia się osób, które faktycznie nie poszukują pracy, a potrzebują statusu osoby bezrobotnej, np. jedynie w celu skorzystania ze swojego konstytucyjnego prawa do darmowego leczenia w publicznych placówkach opieki zdrowotnej.
Czytaj też: Polska znowu w ścisłej europejskiej czołówce. Eurostat publikuje dane o bezrobociu
W tym ujęciu liczba osób bez pracy w 1 kw. 26 r. wyniosła 580 tys., czyli o 20 tys. mniej niż w roku poprzednim (-3,3 proc. rdr). Z tej liczby na obszarach wiejskich zamieszkiwało 261 tys. osób bez zatrudnienia. Wskaźnik bezrobocia, prezentowany w tej formie do Eurostatu, w pierwszym kwartale wyniósł 3,3 proc.
Najliczniejszą grupą wiekową wśród osób bezrobotnych są osoby w przedziale 45-59/64 lata, co potwierdza obserwacje z rynku, iż osobom po 50 roku życia trudniej jest znaleźć zatrudnienie. W grupie 45+ w 1 kw. było aż 200 tys. bezrobotnych, czyli o 23 tys. więcej rok do roku (+13 proc. rdr).
Zmniejszyła się natomiast liczba osób bezrobotnych wśród najmłodszych uczestników rynku pracy (15-24 lata) o 11 tys. (-7,4 proc. rdr) do 138 tys. Największy spadek dotyczył bezrobocia w grupie wiekowej 35-44 lata, gdzie ubyło w ciągu 12 miesięcy 13,4 proc. bezrobotnych (-18 tys.) do 116 tys.
Liczba osób pracujących w 1 kw. 26 r. wyniosła 17 mln 237 tys., co stanowi wzrost o 177 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim (+1 proc. rdr). Najdynamiczniej rosła ta statystyka w grupie osób w wieku emerytalnym, czyli 60/65-89 lat. W tej grupie przybyło aż 9,5 proc. osób pracujących, czyli 72 tys., osiągając na koniec marca liczbę 828 tys.
W sektorze usług pracuje 11 mln osób (w tym 2 mln w handlu, 1,4 mln w edukacji, 1,2 mln w administracji publicznej i 1,2 mln w opiece zdrowotnej i opiece społecznej), w przemyśle 5 mln, a w rolnictwie 1,1 mln – przekazał GUS.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
