Wojna uderzyła w Moskwę. Wprowadzono ograniczenia w dostawach paliwa

Największe sieci stacji benzynowych w Moskwie zaczęły wdrażać ograniczenia w sprzedaży paliwa i oleju napędowego.

Stacja benzynowa w Moskwie (zdjęcie poglądowe)
Stacja benzynowa w Moskwie (zdjęcie poglądowe) | Foto: Contributor / Getty Images

Według doniesień niezależnych rosyjskich mediów, obostrzenia mają związek z eskalacją ataków ukraińskich sił na rosyjską infrastrukturę naftową, które wpływają na zdolności produkcyjne krajowego przemysłu rafineryjnego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Konferencja o odbudowie Ukrainy. Czego może spodziewać się Polska?

Sprawdź również: Na Krymie zabrakło paliwa. Taką benzynę Rosjanie wlewają do swoich aut

Jak podaje dziennikarka Ksenia Sobczak, cytowana przez niezależne media, w piątek wprowadzono ograniczenia w sprzedaży paliw na stacjach sieci Tatnieft w Moskwie. Benzynę AI-92 i AI-95 można nabyć w maksymalnej ilości do 20 litrów na klienta, natomiast olej napędowy – do 40 litrów. Podobne zasady mają obowiązywać również na stacjach tej sieci w Petersburgu.

Z kolei Rosnieft ustalił w stolicy limit wynoszący 90 litrów paliwa na jeden bak lub kanister.

Ograniczenia wprowadził również Łukoil, który sprzedaje nie więcej niż 100 litrów benzyny lub oleju napędowego na pojedynczy paragon.

Problemy widoczne od kilku tygodni

Jak zauważa Meduza, sygnały o pogarszającej się sytuacji na rynku paliwowym pojawiły się już pod koniec maja. Wówczas sieć ORTK ograniczyła sprzedaż do 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na klienta. Z kolei stacje Gazpromu wprowadziły limity w przedziale od 100 do 150 litrów paliwa na osobę.

Sprawdź również: Rosja blokuje eksport benzyny. Moskwa wskazuje na niestabilność rynku

W tamtym czasie Rosnieft i Tatnieft zapewniały, że nie stosują centralnie narzuconych restrykcji. Firmy zastrzegały jednak, że poszczególne stacje mogą samodzielnie decydować o wprowadzeniu limitów w zależności od lokalnych warunków.

Ataki uderzają w rosyjskie rafinerie

Skalę problemu ilustrują dane przytaczane przez agencję Bloomberg. Według jej szacunków, od stycznia do maja rosyjskie rafinerie były celem 38 ataków, z czego aż 16 odnotowano w samym maju. W konsekwencji moce przerobowe rosyjskiego sektora rafineryjnego miały spaść o około 14 proc. od początku roku i obecnie kształtować się na poziomie blisko 20 proc. niższym niż przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Dodatkowo pod koniec maja agencja Reuters informuje, że niemal wszystkie znaczące rafinerie w centralnej części Rosji zostały zmuszone do czasowego wstrzymania działalności lub ograniczenia produkcji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *