Sześć milionów upraw zbożowych w Polsce ma potencjał wzmocnienia naszego bezpieczeństwa energetycznego. Wymaga to jednak odpowiednich regulacji prawnych.

Biometan, a przynajmniej zasady wspierania tej gałęzi energetyki odnawialnej, wraca do łask. Po miesiącach nacisków ze strony sektora, rząd postanowił wyodrębnić planowane regulacje dotyczące biometanu od przepisów mających ułatwić inwestycje w farmy wiatrowe. Dotyczy to projektowanej nowelizacji ustawy o OZE, o której po raz pierwszy informowaliśmy na początku roku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Biometan zwiększa szanse na niezależność energetyczną Polski
Czytaj również: Te inwestycje mają najmniejsze szanse. BGK chce im pomóc
W pierwotnym zamyśle, rząd zamierzał połączyć w jednej ustawie mechanizmy wsparcia dla producentów biometanu, w tym wprowadzenie aukcyjnego systemu dla większych instalacji, z rozwiązaniami dla inwestorów w energetykę wiatrową. Ze względu na tę drugą część, przygotowywana ustawa groziła wetem. Po odrzuceniu poprzedniej wersji ustawy odległościowej, nie ma większych wątpliwości co do stanowiska prezydenta wobec lądowej energetyki wiatrowej. Organizacje reprezentujące sektor biometanu naciskały zatem na oddzielne procedowanie przepisów. Decyzja w tej sprawie zapadła w zeszłym tygodniu, co spotkało się z wyraźnym zadowoleniem branży.
Biometan dla 400 tysięcy gospodarstw domowych
Zgodnie z założeniami Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu, po 2030 roku biometan ma stopniowo zastępować gaz ziemny, przyczyniając się do dekarbonizacji tego paliwa. Według szacunków sektora, potencjał produkcji biometanu w Polsce sięga maksymalnie 16 miliardów metrów sześciennych rocznie, w czym znaczący udział mają mieć zasoby rolnictwa. Dla porównania, w 2025 roku polski system przesyłowy gazu zużył niecałe 23 miliardy metrów sześciennych surowca, co było historycznie najwyższym wynikiem.
Inwestycje w biometanownie planuje w Polsce między innymi Biorig – spółka zależna Solarig, posiadająca hiszpańskie korzenie. Firma działa na rynku OZE i magazynów energii w 12 krajach, a w Polsce rozpoczęła działalność niedawno. Biorig już realizuje 26 instalacji biometanowych w Hiszpanii, zaopatrujących odbiorców między innymi w krajach nordyckich, po czym rozszerzyła swoją działalność na Włochy i teraz przygotowuje się do wejścia na rynek polski.
— Do 2030 roku planujemy produkować rocznie ilość biometanu odpowiadającą około 1 TWh energii elektrycznej, co zasili około 400 tysięcy gospodarstw domowych. Na ten cel zamierzamy przeznaczyć około 350 milionów euro – powiedział Piotr Kosior, country manager Biorig w Polsce, w wywiadzie dla Business Insider.

Minimum opłacalności od 3 MW mocy
Dokładna skala planowanych inwestycji nie jest jeszcze znana. Firma rozważa budowę około 20 instalacji biometanowych podłączonych do sieci gazowej, chociaż być może bardziej opłacalne i prostsze okaże się wzniesienie 25 mniejszych jednostek. Piotr Kosior zaznacza, że wiele zależy od ostatecznego kształtu regulacji i instrumentów wsparcia dla branży.
— Dotychczasowe wsparcie państwa dla biogazowni w postaci taryf gwarantowanych koncentrowało się głównie na mniejszych instalacjach. W Biorig skupiamy się na dużych, zaawansowanych technologicznie projektach, które wymagają innych rozwiązań, w tym przede wszystkim systemu kontraktów różnicowych dla instalacji biometanowych o mocy co najmniej 1 MW. Liczymy, że takie mechanizmy zostaną wprowadzone – stwierdza przedstawiciel Biorig, nawiązując do prac legislacyjnych rządu. Dodaje jednocześnie, że według oceny firmy, minimalna moc instalacji biometanowej zapewniająca opłacalność inwestycji wynosi 3 MW.
„Koncentrujemy się na modelu zintegrowanym z rolnictwem”
W ramach planów rozwoju w Polsce, Biorig posiada sprecyzowaną strategię. — Biometan można produkować również z odpadów komunalnych, jednak my koncentrujemy się na modelu biznesowym zintegrowanym z rolnictwem. Odpady rolnicze i hodowlane, takie jak słoma czy gnojowica, pozwalają na osiągnięcie największego ujemnego śladu węglowego, czyli efektywnego pochłaniania emisji gazów cieplarnianych, a jednocześnie najsilniej wspierają wdrażanie gospodarki obiegu zamkniętego. Z przetworzonego substratu można również uzyskać poferment, czyli nawóz ekologiczny – wyjaśnia Kosior. Zapewnia przy tym, że firma jest przygotowana do logistyki związanej z transportem i odbiorem odpadów od producentów rolnych.
Czy polska wieś jest gotowa na takie rozwiązania? Piotr Kosior odpowiada, że posiadamy „bardzo solidne podstawy” do produkcji biometanu. — W Polsce funkcjonuje ponad sześć milionów upraw zbóż i prawie 1,3 miliona gospodarstw rolnych. Mamy potencjał, by stać się piątym największym producentem biometanu w Europie – ocenia.
Czytaj również: Ogromne straty polskich rolników. Wzrost wydajności nie pomoże
„Rozbudowany ekosystem popytowy”
Czego zatem brakuje? Jak już wspomniano – przepisów, które wspierałyby większe instalacje, a oprócz kontraktów różnicowych na sprzedaż paliwa wprowadzanego do sieci gazowej, zapewniałyby również możliwość bezpośredniego przyłączania instalacji do tej sieci. Kosior powołuje się na przykład Włoch, gdzie wsparcie jest już na stosunkowo wysokim poziomie.
— Chodzi o wsparcie CAPEX, czyli inwestycji początkowych, ale przede wszystkim o pomoc w pokryciu kosztów operacyjnych, czyli właśnie system taryf. Stabilne przychody dzięki kontraktom różnicowym gwarantują projektom pewność finansową i tym samym ułatwiają pozyskanie finansowania bankowego – wyjaśnia.
Włochy postawiły również na drugą stronę równania, czyli, jak określa to nasz rozmówca, „rozwinięty ekosystem popytowy”. — Biometan jest obecnie droższy od gazu ziemnego. Jeśli chcemy, aby przedsiębiorstwa decydowały się na jego zakup, co w dłuższej perspektywie przyniesie korzyści wszystkim dzięki redukcji śladu węglowego i zwiększeniu niezależności od importu paliw, powinniśmy zastosować rozwiązania podobne do włoskich. Firmy transportowe czy zakłady przemysłowe, które wykorzystują biometan, otrzymują subsydia, stanowiące realną korzyść dla biznesu – opowiada Piotr Kosior. Podsumowując, stwierdza, że stymulacja rozwoju biometanu wymaga synergii kilku strategii – energetycznej i rolnej, ale także przemysłowej i transportowej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
