Partia opozycyjna, na czele której stoi Peter Magyar, Tisza, ma szansę uzyskać 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie — wynika ze wstępnych danych Państwowej Komisji Wyborczej, bazujących na prawie 99 procentach głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Przywódca triumfującej formacji wypowiadał się o Polsce oraz funduszach z UE.

Taki rezultat zapewnia Tiszy większość potrzebną do modyfikacji konstytucji oraz ustaw uchwalonych przez gabinet Viktora Orbana, który stał u władzy nieprzerwanie przez 16 lat.
Orban traci większość po 16 latach sprawowania władzy
Koalicja Fidesz-KDNP, której przewodzi premier, otrzyma 55 mandatów w parlamencie. Swoich reprezentantów w parlamencie będzie miała także skrajna prawica — Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może objąć sześć miejsc.
W parlamencie będzie obecna również skrajna prawica. Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) zdobędzie sześć mandatów.
Rezultat ugrupowania opozycyjnego Tisza daje mu większość wymaganą do zmiany konstytucji oraz aktów prawnych przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego ciągłych rządów. Szefowie wielu państw europejskich wyrazili gratulacje Magyarowi w związku z sukcesem.
W niedzielnych wyborach parlamentarnych zanotowano niespotykaną frekwencję — do godziny 18.30 w głosowaniu wzięło udział blisko 78 procent wyborców, co stanowi ponad 5,85 mln osób.
Magyar udaje się do Warszawy i odblokowuje środki unijne
Peter Magyar zaraz po wyborach oznajmił, że pierwszą wizytę zagraniczną złoży w Warszawie, następnie pojedzie do Wiednia i Brukseli.
Magyar ponownie zadeklarował odblokowanie środków unijnych dla Węgier, zawieszonych za kadencji Viktora Orbana, jak również odnowienie i poszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej.
Mowa o 8,4 mld euro z Funduszu Spójności i 9,5 mld euro z RRF (Funduszu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności), a także zatwierdzeniu planu niskooprocentowanej pożyczki w ramach programu SAFE na kwotę 17,4 mld euro.
Czytaj także: Wyniki wyborów na Węgrzech. „Najbardziej optymistyczny scenariusz” dla rynków
Jak pisaliśmy w Business Insider Polska, wygrana Magyara może wiele zmienić na mapie gospodarczo-politycznej Europy. Poza zapowiadanym nowym otwarciem z UE w celu uruchomienia unijnych pieniędzy węgierski rynek może na nowo otworzyć się dla polskich inwestorów.
W minionych latach możliwości inwestycyjne na Węgrzech były niemal zablokowane. — W dużej mierze z powodu polityki Orbana, która opierała się na tym, że aby prowadzić działalność gospodarczą w wielu kluczowych sektorach, potrzebne były polityczne powiązania — mówił w rozmowie z BI dr Andrzej Sadecki, kierownik zespołu środkowoeuropejskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich.
Rezultat wyborów na Węgrzech to najprawdopodobniej koniec tzw. Orbanomiki, czyli specyficznego podejścia ustępującego premiera tego kraju do gospodarki.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu w całości. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
