Ukraina powstaje na nowo: polskie przedsiębiorstwa walczą o zlecenia. Jakie są ich perspektywy?

Polskie przedsiębiorstwa posiadają atut lokalizacji, kontakty polityczne oraz wrodzone rozeznanie w regionie. Jednakże, to może okazać się niewystarczające, aby zająć czołowe miejsce w rekonstrukcji Ukrainy. Bartek Godusławski i Grzegorz Kowalczyk omawiają wizytę ministra finansów Andrzeja Domańskiego w Kijowie w najnowszej audycji Biznes i Pieniądze.

Misja handlowa z energetyką w centrum uwagi. Ale cel jest szerszy

U podstaw rozmowy Grzegorza Kowalczyka i Bartka Godusławskiego leży podróż ministra finansów Andrzeja Domańskiego na Ukrainę.

Kowalczyk przedstawia kwestię jako zapytanie o polską strategię wobec Ukrainy po zakończeniu wojny — a nawet jeszcze w jej trakcie. Ponieważ pomimo trwających działań wojennych, konkurencja o przyszłe zlecenia już się rozpoczęła.

Formalnie rzecz biorąc, misja skupia się na energetyce, transformacji ekologicznej i bezpieczeństwie energetycznym, ale — jak podkreślali publicyści Business Insidera — jej znaczenie jest bardziej rozległe. Chodzi o to, czy Polska będzie w stanie stworzyć otoczenie dla firm prywatnych, zwłaszcza małych i średnich, które chciałyby brać udział w odbudowie Ukrainy, lecz boją się niebezpieczeństw prawnych, korupcyjnych i finansowych.

Bartek Godusławski zaznaczył, że tym razem nie chodzi jedynie o największe firmy kontrolowane przez Skarb Państwa, które zazwyczaj mają poparcie polityczne i większą odporność na ryzyko.

— To nie jest taka delegacja, gdzie minister, przedstawiciel polskiego rządu, bierze ze sobą największe podmioty państwowe i zamierza im tam załatwiać kontrakty. Nie. Tu chodzi głównie o sektor prywatny. (…) Podmioty Skarbu Państwa sobie poradzą. Rząd zawsze im pomaga. One są partnerem dla Ukrainy, domyślam się, że wiarygodnym. Jednak trudniej jest utorować drogę małym, średnim firmom prywatnym, żeby one również mogły uczestniczyć w tym wielkim projekcie, jakim będzie restrukturyzacja Ukrainy — mówi.

Problem sprowadza się do tego, że polskie przedsiębiorstwa nie rywalizują w izolacji. Do odbudowy Ukrainy ustawi się długa kolejka: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Hiszpania, Włochy, a możliwe, że również kraje arabskie i Chiny. Polska ma przewagę usytuowania, znajomość realiów regionu oraz relacje, ale to może okazać się niewystarczające, jeżeli nie zaoferuje finansowania, gwarancji i zdolności do realizacji dużych projektów „pod klucz”.

Grzegorz Kowalczyk przytoczył rozmowę z dyplomatą jednego z ważnych państw zachodnich, która dobrze ilustruje skalę trudności.

— On powiedział, że dobrze, iż Polacy przygotowują się do odbudowy Ukrainy, bardzo dobrze. Ale w momencie, gdy spytałem go o konkurencję Polski z przedsiębiorcami z bogatszych krajów Zachodu, odparł: co wy w zasadzie możecie tam sprzedawać? Blachodachówkę? W takim dużym zakresie? Na ile realnie jesteście w stanie tam działać? Które banki wam to sfinansują? — opowiadał.

Zauważył, że w Ukrainie funkcjonuje już należący do PKO BP Kredobank. Niemniej jednak jest to dopiero 13. co do wielkości bank w tym państwie — swoją skalą na rynku odpowiadający w przybliżeniu polskiemu BOŚ Bankowi.

Dlatego — jak zauważyli rozmówcy — Polska musi wyszukiwać nisze, w których posiada faktyczne kompetencje.

Ryzyko ukraińskie: duże fundusze po jednej stronie, arbitraż i korupcja po drugiej

Firmy zainteresowane lokatami kapitału pytają o ubezpieczenia, stabilność prawa, możliwość wykonywania orzeczeń i realne bezpieczeństwo prowadzenia biznesu.

W tym kontekście wspomniano sprawę firmy Control Process, która realizuje we Lwowie projekt dotyczący przetwarzania śmieci. Jak podkreśla, firma wygrała w międzynarodowym arbitrażu, ale mimo to wciąż napotyka przeszkody w sporze z miastem. To przykład, który może wpływać na wyobraźnię innych przedsiębiorców, rozważających wejście na Ukrainę.

— Na jednej stronie są liczne kontrakty, ogromne pieniądze, które na tę odbudowę zostaną przeznaczone, a na drugiej stronie jest ryzyko, które wiele z tych firm może ponieść. Zadaniem polskiego rządu we współpracy z rządem ukraińskim jest zminimalizowanie tych zagrożeń i zapewnienie pewnych ram, w których te polskie firmy będą funkcjonowały. Bez zagrożenia korupcją, bez ryzyka tego, że ktoś je usunie albo nałoży jakieś niesłuszne kary, i gdzie będzie jakiś sąd, jakiś rozjemca, który potencjalne konflikty rozstrzygnie tak, żeby obie strony były w stanie się z tym zgodzić — mówi Bartek Godusławski.

To może być kluczowy warunek wejścia polskiego biznesu na Ukrainę. Bez niego polskie firmy mogą zostać sprowadzone do roli podwykonawców zachodnich konsorcjów.

Drony: szybka korzyść z kooperacji

Oprócz energetyki pojawia się jeszcze jeden obszar wymiernych rezultatów współdziałania — technologie dronowe.

— W tej wizycie kryje się jeszcze jeden, jak mi się wydaje, bardzo istotny element, czyli zagadnienia dronów, ponieważ razem z ministrem Domańskim mają tam być reprezentanci polskiej branży dronowej. To również jest dynamicznie rozwijająca się branża. A Ukraińcy są dzisiaj czołowym eksporterem technologii dronowych na cały świat. (…) Import technologii z Ukrainy, know-how i tak dalej, to mógłby być konkretnym i stosunkowo szybkim wynikiem wizyty ministra — podkreśla Bartek Godusławski.

Cały epizod dostępny jest tutaj oraz na platformach streamingowych:

Biznes i Pieniądze. Wideocast Business Insidera

Zastanawiasz się, co naprawdę oznaczają dla Ciebie zmiany w gospodarce, finansach i biznesie? Jak przekładają się na ceny, inwestycje i domowy budżet? W wideocaście Biznes i pieniądze Bartek Godusławski i Grzegorz Kowalczyk z Business Insider Polska co tydzień analizują najważniejsze zjawiska i pokazują, co naprawdę oznaczają dla firm, portfeli Polaków i Twoich codziennych decyzji. Rzetelnie, jasno i praktycznie. Bądź na bieżąco.

Nowe odcinki co piątek dostępne w Onet Audio, na YouTube, Spotify oraz ApplePodcasts.

Bartek Godusławski, Grzegorz Kowalczyk, dziennikarze Business Insidera.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *