Ujawniono powód zawieszenia obrotu. GPW: Rekordowa liczba zleceń

W poniedziałek Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie poinformowała, że handel został wstrzymany z powodu niespotykanej dotąd liczby zleceń maklerskich od początku sesji. Liczba zleceń przekroczyła średnią o ponad 300 procent. GPW wskazała, że sytuacja ta może potencjalnie „podważyć stabilność systemu transakcyjnego”.

Zdjęcie

GPW: The suspension of trading on Monday was due to a record number of brokerage orders since the beginning of the session /Filip Naumienko /Reporter

GPW: Zawieszenie obrotu w poniedziałek było spowodowane rekordową liczbą zleceń maklerskich od początku sesji / Filip Naumienko / Reporter Reklama

Warto zauważyć, że po południu Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie wydała komunikat, z którego wynika, że notowania w dniu 7 kwietnia 2025 r. zostały zawieszone na wszystkich rynkach w godzinach 15:15-16:15 ze względu na bezpieczeństwo obrotu .

Obrót wznowiono o godzinie 16:15, rozpoczynając od fazy przyjmowania zleceń od 16:15 do 16:30, po czym o godzinie 16:30 nastąpiło wznowienie handlu ciągłego .

Do godziny 17:00, na zamknięciu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie , indeks WIG spadł o 1,47 proc. , ustalając się na poziomie 87 727,11 pkt. Tymczasem indeks WIG20, który reprezentuje 20 największych i najbardziej płynnych spółek, spadł o 1,49 proc. , osiągając 2 431,32 pkt.

Reklama

Czytaj więcej: Giełda papierów wartościowych w Polsce zawiesiła handel na godzinę ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa

GPW podała powód zawieszenia notowań, powołując się na rekordową liczbę zleceń

Według raportu GPW z poniedziałkowego wieczoru „tymczasowe zawieszenie obrotu 7 kwietnia 2025 r. było spowodowane rekordową liczbą zleceń maklerskich od początku sesji ”. W oświadczeniu zauważono ponadto, że wolumen zleceń maklerskich przekroczył średnią o ponad 300% i był o 40% wyższy w porównaniu z sesją z poprzedniego piątku. Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie wyraziła obawy, że mogło to doprowadzić do „podważenia stabilności systemu transakcyjnego”.

W ogłoszeniu podkreślono również, że z perspektywy GPW było to „ środek operacyjny, zgodny z ustalonymi procedurami ”. Przewodniczący sesji w poniedziałek zdecydował się na tymczasowe wstrzymanie przyjmowania zleceń maklerskich, aby zapewnić inwestorom możliwość realizacji transakcji po zamknięciu sesji i „zachować bezpieczeństwo obrotu”, jak stwierdzono.

Jednogodzinna przerwa w handlu została wprowadzona w celu złagodzenia „ryzyka osiągnięcia limitów stabilności systemu handlowego”. „ Bezpieczeństwo handlu wymaga zapewnienia równego dostępu do składania zleceń i informacji rynkowych dla wszystkich uczestników, a także zagwarantowania rozliczeń i rozrachunków zakończonych transakcji” – dodano.

Spadek na giełdzie w związku z obawami o wojnę celną Donalda Trumpa

Tuż przed zawieszeniem handlu na głównym parkiecie indeksy WIG20 i WIG30 straciły po ponad 2 procent , podczas gdy indeks WIG spadł o 1,74 procent. Indeksy odrobiły część strat z sesji porannej, podczas której WIG20 odnotował spadek o 4,46 procent na otwarciu sesji. Około godziny 10:30 spadki pogłębiły się do ponad 5 procent.

W poniedziałkowy poranek Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie ogłosiła „wyjątkowe warunki rynkowe” z powodu niezwykłej zmienności , co spowodowało aktywację mechanizmów zmienności dla większości instrumentów finansowych.

Po południu zespół prasowy GPW poinformował PAP, że decyzja o zawieszeniu obrotu została podjęta pod wpływem niedawnej zmienności zaobserwowanej na wszystkich światowych giełdach . „Jesteśmy świadomi znacznych wahań zachodzących na całym świecie. Ta zmienność i tempo zmian są tak duże, że „gramy bezpiecznie”” – oświadczyła GPW. Podkreślono, że decyzja została podjęta „wyłącznie i wyłącznie ze względów bezpieczeństwa”.

Przeczytaj także: Przygotowywane są odpowiedzi na cła Donalda Trumpa. „Plan A” i „Plan B” są na stole

Ważne jest, aby przypomnieć, że w sobotę weszły w życie 10% cła USA na niemal wszystkie towary z większości krajów na świecie . Oznacza to początkową fazę ceł ogłoszonych przez Donalda Trumpa, mających teoretycznie ustanowić wzajemność w stosunkach handlowych. 9 kwietnia oczekuje się wprowadzenia dodatkowych ceł na towary z 57 krajów, które mają nadwyżkę handlową ze Stanami Zjednoczonymi. Do tej grupy należą Chiny i Unia Europejska , które będą musiały zmierzyć się z dodatkowym cłem wynoszącym odpowiednio 34% i 20% , wraz z Japonią (24%), Koreą Południową (25%), Indiami (26%), Wietnamem (46%) i Tajwanem (32%).

Wideo Odtwarzacz wideo wymaga włączonej obsługi JavaScript w przeglądarce. „Wydarzenia”: Alarmujące dane. Trzy razy więcej zgonów niż urodzeń Wydarzenia 24

Źródło

No votes yet.
Please wait…
No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *