Embargo Donalda Trumpa zdestabilizowało normalne funkcjonowanie życia na Kubie. Przywódca USA ostrzegał również państwa, które chciałyby wspomóc wyspę. Niespodziewanie zmienił swoją decyzję i ogłosił, że poluzuje restrykcje. Ustanowił jednakże pewne wymogi.

Donald Trump łagodzi obostrzenia dotyczące eksportu wenezuelskiej ropy na Kubę. Blokada nałożona na początku tego roku sprawiła, że państwo znalazło się w głębokim kryzysie. W czwartek Biuro ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) w ramach Departamentu Skarbu USA poinformowało o możliwości przyznawania zezwoleń firmom zainteresowanym ponownym wywozem ropy z Wenezueli na wyspę.
Donald Trump odchodzi od blokady. Chce „wspierać ludność kubańską”
Dalsza część pod wideo:
Masz obawy przed korzystaniem z narzędzi AI? Oto prosta droga
Nowe przepisy zakładają, że umowy muszą „wspierać ludność kubańską” i nie mogą dotyczyć podmiotów powiązanych z kubańską armią, służbami wywiadowczymi lub innymi instytucjami rządowymi.
Zgodnie z zaleceniami, odbiorcy będą mogli wykorzystać zakupione paliwo zarówno do celów charytatywnych, jak i biznesowych. Amerykańskie władze podkreślają jednak, że w sytuacji przekierowania ropy do rządu lub sił zbrojnych, licencje zostaną bezzwłocznie anulowane.

Zobacz też: Donald Trump chciał uniknąć surowców z Chin. Właśnie usłyszał: nie
Prezydent USA zakręcił zawór
Decyzje Waszyngtonu dotyczące blokady wpędziły Kubę w niezmiernie kłopotliwą sytuację. Wyspa jest niemal w całości zależna od importu paliw ciekłych, które są fundamentalne dla działania energetyki, transportu i komunikacji.
Prezydent USA straszył taryfami celnymi kraje, które chciałyby wesprzeć Kubę. Motywował to tym, że poczynania rządu w Hawanie „szkodzą i zagrażają Stanom Zjednoczonym”.
Ostatni transport ropy dotarł na Kubę 9 stycznia z Meksyku, lecz ten kraj zaprzestał eksportu po groźbach ze strony administracji Trumpa.
Blokada paliwowa wyspy spotkała się z krytyką ze strony Rosji, wieloletniego sprzymierzeńca Hawany. Pomimo gróźb Trumpa, w kierunku Kuby zmierza chiński tankowiec napełniony rosyjskim paliwem, którego przybycie spodziewane jest na początku marca.
Kryzys na Kubie. „Nie mają środków finansowych. Nie mają ropy”
Wenezuela, drugi największy eksporter ropy na Kubę, wstrzymała dostawy po zatrzymaniu jej przywódcy Nicolasa Maduro przez amerykańskie służby specjalne 3 stycznia.
W rezultacie na wyspie zredukowano dostawy energii elektrycznej, sprzedaż paliw oraz transport publiczny, a pracownicy zostali wysłani na obowiązkowe urlopy. Zabroniono także tankowania samolotów zagranicznych. Przerwy w dostawach energii dochodziły nawet do 20 godzin dziennie.
Blokada nałożyła się na najpoważniejszy kryzys gospodarczy od czasu objęcia władzy przez komunistów w 1959 roku. ONZ alarmowała przed kryzysem humanitarnym.
Prezydent Trump, zapytany niedługo po wprowadzeniu blokady o obawy, że doprowadzi ona do kryzysu humanitarnego, odparł, że sytuacja może ulec zmianie, jeśli władze Kuby „dojdą do porozumienia”. — Uważam, że prawdopodobnie zwrócą się do nas i będą chciały się porozumieć. Wtedy Kuba znów będzie wolna. Zwrócą się do nas i zawrą umowę — powiedział Trump.
— Nie posiadają środków finansowych. Nie mają ropy. Kuba utrzymywała się z wenezuelskich środków i ropy, a teraz nic z tego nie dostanie — dodał.
Źródło: PAP, Reuters
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
