Ta pojedyncza przeszkoda hamuje polskie możliwości. Tłumaczy inwestor.

Polska jawi się jako jeden z czołowych graczy w ogólnoświatowej rywalizacji o zasoby strategiczne. Niemniej jednak, jak alarmują inwestorzy, inicjatywy w naszym państwie są hamowane przez uciążliwy system danin oraz długotrwałe procedury.

Kopalnia miedzi (zdj. ilustracyjne)
Kopalnia miedzi (zdj. ilustracyjne) | Foto: Jim West/UCG/Universal Images Group / Getty Images

Jordan Pandoff, przewodniczący i dyrektor wykonawczy Lumina Metals, kanadyjskiego przedsiębiorstwa wydobywczego, które od dekady angażuje środki finansowe w projekty miedziowe i srebra w Polsce, stwierdził w rozmowie z portalem WNP, że Polska dysponuje największymi rezerwami surowców kluczowych w całej wspólnocie europejskiej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Równowaga i odporność: jak Polska i Francja mogą wzmacniać konkurencyjność UE?

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Pandoff oznajmił ponadto, że Polska przynależy do globalnej elity, jeśli chodzi o złoża miedzi. Dodał także, że przoduje również w kwestii srebra.

  • Unikatowa szansa dla Polski. Tego zazdrości nam reszta Europy

Polska marnuje okazję? Barierą są obciążenia fiskalne

Dla Polski to znakomita możliwość w kontekście wzrastającego światowego zapotrzebowania na wspomniane surowce. Jak jednak informuje WNP, ten potencjał nie przekłada się na świeże inwestycje. U źródeł tego stanu rzeczy leży kilka czynników. Pierwszym są podatki. Pandoff, przytaczany przez portal, wytłumaczył, że „całkowite obciążenie podatkowe [mowa o podatku od miedzi i srebra], wraz z podatkiem dochodowym, sięga około 70 proc., co w istotny sposób komplikuje podejmowanie decyzji inwestycyjnych”.

Jako drugą przyczynę, Pandoff wskazał konjunkturę rynkową. Wyjaśnił, że w latach 2015-2019 ograniczano nakłady na inwestycje górnicze na całym świecie z powodu niskich cen surowców. Sytuacja zaczęła ulegać zmianie po pandemii koronawirusa. Ekspert zaznacza, że aktualnie znajdujemy się u progu nowego cyklu, co oznacza, że popyt stanie się na tyle silny, że zaabsorbuje znaczny kapitał.

  • Do górników popłyną setki tysięcy złotych. Związkowcy jednak mają obawy

Pandoff nadmienił również, że problemu nie stanowi obecnie dostęp do finansowania, lecz deficyt wartościowych projektów miedziowych dostępnych dla inwestorów.

Inwestorzy doceniają potencjał Polski

Prezes Lumina Metals, która aktualnie prowadzi rokowania z inwestorami z kilku kontynentów, akcentuje, że Polska odbierana jest jako „stabilna jurysdykcja z dobrą infrastrukturą”.

Dodaje, że współcześnie zasoby krytyczne stają się jednym z priorytetów w polityce globalnej. W opinii Pandoffa największym utrudnieniem dla tego typu przedsięwzięć jest czas. Wymagają one wielu lat pracy. Lumina zamierza zrealizować swoją inwestycję w Polsce w regionie Nowej Soli. Ma to być jeden z największych projektów tego rodzaju w całym kraju. Realizacja może rozpocząć się w przeciągu czterech lub pięciu lat.

  • Ropa tanieje, ale Trump znów straszy rynki. Jedna decyzja może uderzyć w Europę

Inwestor podkreśla, że Polska na tle Europy jest kuszącym obszarem dla górnictwa. Dodaje, że w innych państwach kłopotem jest brak przychylności społecznej, natomiast w Polsce istnieje tradycja górnicza. Co więcej, jak stwierdza Pandoff, polskie złoża charakteryzują się wysoką zawartością srebra i zawierają inne wartościowe metale, co wzmacnia ich atrakcyjność.

— Polska dysponuje zasobami, kompetencjami i zapleczem przemysłowym. Jeżeli zostaną skorygowane pewne elementy, takie jak system podatkowy, prognozy dla rozwoju nowych kopalń są bardzo obiecujące — mówi Pandoff, cytowany przez WNP.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *