Chociaż Waszyngton sugeruje powolne uspokojenie sytuacji w Cieśninie Ormuz, przedstawiciele sektora żeglugowego hamują entuzjazm – donosi brytyjska gazeta „Financial Times”.

Według Jotaro Tamury, dyrektora generalnego japońskiej firmy żeglugowej Mitsui OSK Lines, samo ogłoszenie porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie wystarczy, aby armatorzy natychmiast wznowili regularne kursy przez Ormuz.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Spór Orlenu z Michałem Sołowowem. Co będzie dalej?
Dowiedz się więcej: Fundusze unijne i przyszłość Polski. O co walczą nasi europosłowie w Brukseli?
— Nie wystarczy jedynie zawarcie ugody między zaangażowanymi państwami; musi ona mieć rzeczywisty wpływ i przełożyć się na faktyczną sytuację w cieśninie, aby linie żeglugowe mogły czuć się bezpiecznie podczas jej przemierzania — zaznaczył Tamura w wywiadzie dla „Financial Times”.
Mitsui OSK Lines jest jednym z czołowych operatorów żeglugowych na świecie. Japońska firma posiada flotę ponad 900 jednostek i jest istotnym graczem na globalnym rynku transportu morskiego.
Powrót do normalności nie nastąpi natychmiast
Zdaniem Tamury, odbudowa zaufania armatorów będzie stopniowym procesem.
— Biorąc pod uwagę doświadczenia z ostatnich kilku miesięcy, można rozsądnie przypuszczać, że może to potrwać przynajmniej kilka tygodni, być może nawet miesiąc — ocenił.
Podobne prognozy napływają również z amerykańskiej administracji. Jak informuje Bloomberg, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela rządu USA, większa liczba statków może zacząć korzystać z cieśniny dopiero za około dwa tygodnie. Natomiast powrót do natężenia ruchu sprzed konfliktu może zająć znacznie więcej czasu.
Dowiedz się więcej: Wizualizacja faktury w KSeF może być ryzykowna. Podatnicy muszą zachować ostrożność
Donald Trump: szlak jest bezpieczny
Tymczasem prezydent USA Donald Trump wyraża przekonanie o szybkim polepszeniu sytuacji. W poniedziałek opublikował na platformie Truth Social informację, że tankowce i inne jednostki transportujące ropę naftową ponownie zaczynają korzystać z cieśniny.
- Trump ogłasza. „Statki załadowane ropą zaczęły płynąć przez cieśninę Ormuz”
Według amerykańskiego przywódcy, statki „płyną wzdłuż południowego brzegu, drogą, która jest całkowicie bezpieczna”. Trump zapewnił również, że w najbliższych dniach ruch przez Ormuz powinien zostać w pełni przywrócony.
Kwestia opłat za tranzyt
Poza kwestią bezpieczeństwa, niepewność budzą również warunki przyszłego funkcjonowania szlaku.
Według Bloomberga, jednym z elementów wstępnego porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem ma być zapis gwarantujący bezpłatny tranzyt przez cieśninę przez 60 dni. Stany Zjednoczone dążą do utrzymania tego rozwiązania również w ostatecznym porozumieniu.
Sama konieczność negocjowania tej kwestii ukazuje jednak rozmiar zmian, jakie zaszły w regionie. Jeszcze niedawno swobodny i nieodpłatny przepływ przez jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie był uważany za normę.
- Iran miał dodać zapis do porozumienia z USA w ostatniej chwili
Przemysł naftowy wywiera presję na Biały Dom
Według informacji Bloomberga, przedstawiciele sektora naftowego od miesięcy apelują do administracji USA, że zgoda na pobieranie przez Iran opłat za bezpieczny tranzyt przez Ormuz byłaby nieakceptowalna.
Osoba zaznajomiona z przebiegiem tych rozmów podkreśliła, że stanowisko branży jest doskonale znane Białemu Domowi. Firmy obawiają się, że dodatkowe opłaty mogłyby podnieść koszty transportu surowców i wpłynąć na globalne ceny energii.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
