System SAFE transformuje branżę. Zlecenia zwiększyły się o ponad sto procent.

W ubiegłym roku nowe zlecenia w polskim sektorze przemysłowym zanotowały wzrost znacznie przekraczający 100 proc. Tak znakomitych rezultatów nie obserwowano nawet w okresie ożywienia gospodarczego po pandemii.

Wykres, pokazujący, że zamówienia przemysłowe w rok wzrosły grubo ponad 100 proc. (zdjęcie ilustracyjne)
Wykres, pokazujący, że zamówienia przemysłowe w rok wzrosły grubo ponad 100 proc. (zdjęcie ilustracyjne) | Foto: @PKO_Research/X, Wojciech Olkusnik/East News / East News

Produkcja przemysłowa w Polsce w maju była o około 4 proc. wyższa w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego — te dane szczegółowo analizowaliśmy kilka dni temu. Stanowiło to wówczas pozytywne zaskoczenie, ponieważ ekonomiści przewidywali gorszy rezultat. Ogólnie rzecz biorąc, kilkupunktowy wzrost w skali roku w kluczowych wskaźnikach gospodarczych jest wynikiem bardzo dobrym. O nieprawidłowościach można mówić, gdy dynamika jest dwucyfrowa, a zwłaszcza kilkudziesięcioprocentowa. Tymczasem w środę opublikowano dane Głównego Urzędu Statystycznego, zgodnie z którymi nowe zlecenia w przemyśle wzrosły znacznie powyżej 100 proc.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Baltica 2 wchodzi w fazę budowy na morzu

Zlecenia w przemyśle wystrzeliły ponad normę

Nowe zlecenia w sektorze przemysłowym w maju wzrosły o 143,3 proc. rok do roku, podczas gdy miesiąc wcześniej odnotowano wzrost o 1,7 proc. — poinformował w raporcie Główny Urząd Statystyczny. W ujęciu miesięcznym zlecenia zwiększyły się o 135,1 proc., po spadku o 11,5 proc. w poprzednim miesiącu.

Wskaźnik nowych zleceń w przemyśle jest istotny, ponieważ odzwierciedla rozwój popytu na produkty i usługi. Służy on między innymi do prognozowania przyszłej produkcji.

Co mogło spowodować takie zmiany w statystykach? „Zlecenia przemysłowe w maju gwałtownie wzrosły o 143,3 proc. rok do roku, przy czym było to spowodowane zamówieniami krajowymi” — komentują eksperci PKO BP. „Za ten wzrost może odpowiadać wyłącznie jeden segment — są to zamówienia wojskowe realizowane w ramach programu SAFE” — dodają.

x.com

Finansowanie z SAFE napędzi gospodarkę

„Polski przemysł zbrojeniowy ma stać się motorem napędowym gospodarki i generatorem wzrostu gospodarczego w Polsce” — oznajmił w środę wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz po zawarciu umowy pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Fabryką Broni „Łucznik” dotyczącej dostawy karabinków MSBS Grot w wersji A3.

Wicepremier podkreślił, że podpisanie tej umowy jest możliwe dzięki temu, że Polska dysponuje „największym w historii budżetem” przeznaczonym na: bezpieczeństwo, zakup uzbrojenia, modernizację i transformację, w tym — jak zaznaczył — „największym, historycznym programem SAFE”. Kosiniak-Kamysz przypomniał również, że cztery lata temu budżet ten wynosił około 60 mld zł, a obecnie sięga około 200 mld zł.

Minister obrony stwierdził także, że „nie ma drugiego takiego kraju w Sojuszu Północnoatlantyckim”, który „z taką dynamiką” zwiększałby wydatki na bezpieczeństwo. Zaznaczył przy tym, że jest to inwestycja w „miejsca pracy, polskie rodziny i w bezpieczny dom”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *