Słaby dolar jak dawno nie był. Jak to wpłynie na złotego?

Dolar amerykański notuje dalsze obniżki. W poniedziałkowy wieczór wartość dolara w stosunku do złotego zniżkowała chwilami do progu 3,54 zł, innymi słowy poziomu, który ostatni raz widzieliśmy w roku 2018. Dziś z rana wycena delikatnie podskoczyła, ale wciąż utrzymuje się w rejonach wieloletnich minimów. Eksperci podkreślają, że szybko się to nie zmieni. Sytuacja na rynku walutowym jest napięta, a na notowania dolara wpływają zarówno wydarzenia polityczne w Stanach Zjednoczonych, jak i ogólny klimat geopolityczny.

Amerykańska waluta traci w oczach. Za dolara płacimy obecnie 3,55 zł.
Amerykańska waluta traci w oczach. Za dolara płacimy obecnie 3,55 zł. | Foto: Volodymyr Tverdokhlib / Shutterstock

Polska waluta zachowuje stabilny poziom, wspierana przez pomyślne dane ekonomiczne. Pomimo że w dalszej perspektywie czasowej istnieją czynniki, które mogą osłabić złotego, takie jak spodziewane cięcia stóp procentowych, aktualnie kurs względem euro utrzymuje się w granicach 4,20 zł, a względem dolara — około 3,55 zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Nadchodzi reforma KSeF, mamy się czego bać? | Onet Rano Finansowo

Zmiany mogą zajść w przeciwnym kierunku. Marek Rogalski, analityk walutowy DM BOŚ zwraca uwagę na szereg aspektów, które mogą prowadzić do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty.

„Pod koniec ubiegłego tygodnia na rynku pojawiły się sygnały zwiastujące ewentualną interwencję walutową na rynku jena (bank centralny miał dwukrotnie „pytać o kurs”, co stanowi wstępny etap dla takiego działania) — to silnie pchnęło w dół USDJPY i wpłynęło na inne relacje z dolarem” — wyjaśnia ekspert DM BOŚ.

„W weekend »do ognia« dorzucił sam Donald Trump, kierując oskarżenia wobec Kanady odnośnie do jej ekonomicznej umowy z Chinami, za którą ta może zapłacić 100 proc. cłami” — czytamy w zamieszczonym komentarzu. To jednak, według Rogalskiego, nie kres problemów.

Dla rynków większym problemem staje się jednak realna wizja ponownego goverment shutdown z dniem 31 stycznia, po tym, jak wydarzenia w Minnesocie utwardziły stanowisko Demokratów w Kongresie, a bez ich częściowego poparcia szanse na kolejne podniesienie limitu zadłużenia są znikome — czytamy.

Podobnie oceniają sytuację walutową ekonomiści Banku Pekao. Wskazują, że w dłuższej perspektywie czasowej można oczekiwać kontynuacji osłabiania dolara, zaznaczając, że pułap 3,50 zł „jest już w zasięgu”.

O wiele spokojniej do sytuacji podchodzą ekonomiści Banku Millennium. W opublikowanym komentarzu spodziewają się raczej stabilizacji kursu. Ich zdaniem szczegółowe dane z gospodarki udostępniane przez GUS w Biuletynie Statystycznym (m.in. stopa bezrobocia, zamówienia na eksport) powinny mieć ograniczony wpływ na rynek.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *