Szef biura Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki, będący obecny podczas obrad rządu, obwieścił, iż tenże przyjął rezolucję w kwestii SAFE. W ocenie bliskiego współpracownika Karola Nawrockiego to jest ominięcie prawa.

— Gabinet przyjął rezolucję, która stanowi obejście prawa z uwagi na decyzję prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej SAFE, rezolucja powiela wszelkie niedociągnięcia ustawy, powinna być poddana analizie przez TK — oznajmił po spotkaniu rządu Zbigniew Bogucki.
— Jeżeli rząd nie był w stanie w procesie legislacyjnym poprawnie tego zrealizować [ustawy o SAFE — red.], gdyż już tamta była wadliwa konstytucyjnie, to posuwa się o krok dalej i usiłuje poprzez rezolucję. Rząd próbuje rezolucją podjąć zobowiązanie na następne 45 lat — kontynuował prezydencki minister.
Zbigniew Bogucki: brak akceptacji prezydenta
Jak zaakcentował, „rząd zamierza rezolucją zaciągnąć zobowiązanie na kolejne 45 lat”. — Mówimy o ok. 185 mld zł, które rząd swoją uchwałą, bez procesu legislacyjnego, bez przyzwolenia prezydenta zamierza przerzucić na następne pokolenia — rzekł Bogucki.
Dodał, że spłata kosztów długu, to dalsze ok. 180 mld zł. — To są ogromne sumy, ustawa zasadnicza wyraźnie mówi o tym, że wymagany jest szczególny tryb, wymagana jest kontrola parlamentarna, potrzebny jest podpis prezydenta — mówił Bogucki. Ocenił, że premier „nie jest w stanie prowadzić procesu legislacyjnego zgodnie z polską konstytucją, polskim prawem, jak również zgodnie z umowami międzynarodowymi”.
— W żadnym wypadku nie przekazaliśmy w ramach naszych porozumień, zawartych umów, dotyczących UE spraw związanych z wojskiem, bezpieczeństwem pod decyzję innych organów. A przecież jest jasne, że w przypadku mechanizmu warunkowości — czyli swoistego instrumentu o charakterze politycznym, a nie prawnym — będzie możliwość wpływania na decyzje podejmowane tu w Warszawie dotyczące polskiego bezpieczeństwa, polskiej armii, polskiego żołnierza i polskiej przyszłości — oznajmił Bogucki.
— I na to nie ma aprobaty prezydenta, ale również nie pozwala na to konstytucja — uzupełnił szef KPRM.
Czytaj też: Rząd uchwalił rezolucję w sprawie programu Polska Zbrojna. Polska przystępuje do SAFE
Reakcja rządu na weto prezydenta
W piątkowy poranek rząd zebrał się na ekstraordynaryjnym posiedzeniu, aby odpowiedzieć na decyzję prezydenta o wecie. Premier Donald Tusk obwieścił, że rząd przyjmie rezolucję, na podstawie której zostanie wdrożony program Polska Zbrojna. — Weto głowy państwa nas nie powstrzyma — stwierdził.
— Będzie to trudniejsze, chwilami wolniejsze, konieczne będzie włożenie znacznie więcej starań, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ów proces, gdyż nie będzie adekwatnych przepisów. Będziemy zmuszeni bazować na własnej sile, na własnym uporze, ale dokonamy tego. I niniejsza rezolucja umożliwi nam uruchomienie programu Polska Zbrojna — podkreślił szef rządu.
Co to jest program SAFE?
To program pożyczkowy Unii Europejskiej, w ramach którego Rzeczpospolita Polska ma uzyskać blisko 44 mld euro (ok. 185 mld zł) na modernizację sił zbrojnych, budowę Tarczy Wschód oraz rozwój sektora zbrojeniowego. Z funduszy SAFE mają być finansowane m.in. systemy obrony powietrznej i antyrakietowej, bezzałogowe statki powietrzne, amunicja i pociski, a także ochrona zasobów kosmicznych czy postęp sztucznej inteligencji. Nie lada wyzwaniem może okazać się wymóg spożytkowania tych środków w ciągu pięciu lat.

Na pierwszy rzut oka uwarunkowania finansowe SAFE prezentują się obiecująco: 45 lat na uregulowanie długu oraz 10-letnia prolongata (przez pierwsze 10 lat uiszcza się jedynie odsetki). Zgodnie z kalkulacjami Ministerstwa Finansów oprocentowanie w pierwszym roku wyniesie 3,17 proc. Następnie będzie ono zmienne — uzależnione od sytuacji rynkowej oraz kosztu emisji obligacji przez Komisję Europejską, która finansuje cały mechanizm wspólnym zadłużeniem.
Żarliwym propagatorem przyjęcia programu SAFE przez nasz kraj jest rząd Donalda Tuska. Prawicowa strona sceny politycznej, z Prawem i Sprawiedliwością na czele, stoi na stanowisku, że to niekorzystny dla nas projekt: rzekomo finansowanie jest kosztowne i wpędza nas w jeszcze głębsze długi. Jak to wygląda w rzeczywistości?
- Czytaj więcej: Polska przed wyborem SAFE. Czy naprawdę skorzystamy na pożyczce z UE?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
