Rząd ma plan na odbicie KNF z rąk PiS. Jego częścią jest kontrola NIK

Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi działanie Komisji Nadzoru Finansowego za rządów Prawa i Sprawiedliwości. W szczególności kontrola ma dotyczyć sprawy związanej z „planem Zdzisława”, czyli kontrolowanego upadku Getin Noble Banku należącego do Leszka Czarneckiego, a następnie przejęcia go przez inny bank. Wyniki analiz NIK mogą pomóc w zmianie władz na stanowisku przewodniczącego KNF, którego mianował jeszcze były premier Mateusz Morawiecki. A to z kolei umożliwiłoby łatwiejszą zmianę władz w bankach. Zdjęcie

Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF /Wojciech Stróżyk /Reporter

Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF /Wojciech Stróżyk /Reporter Reklama

Jak ustalił portal Salon24, Najwyższa Izba Kontroli przyjrzy się działalności Komisji Nadzoru Finansowego za czasów rządów PiS. Audyt ma dotyczyć wszystkich decyzji i postępowań związanych z dawnym Getin Noble Bankiem. Kontrola obejmie więc czasy, gdy przewodniczącym KNF był zdymisjonowany Marek Chrzanowski, ale także czasy rządów obecnego prezesa, Jacka Jastrzębskiego. 

NIK sprawdzi „plan Zdzisława”

„Gazeta Wyborcza” cytuje rzecznika Izby, Marcina Marjańskiego, który potwierdza plan działań. 

To poważna i szeroka kontrola, obejmująca całe lata, od 2015 r. do dziś. Jest to kontrola doraźna. Nie mogę na razie powiedzieć, co było do niej impulsem – mówi rzecznik. Zgodnie jednak z ustaleniami gazety uzyskanymi w prokuraturze, wykryto nieprawidłowości przy procesie przejmowania przez państwo jednego z banków należącego do Leszka Czarneckiego.

Reklama

NIK ma sprawdzić przede wszystkim kwestie, które dotyczą postawienia przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny w stan restrukturyzacji Getin Noble Bank, wskutek której część działalności przeniesiono do nowego VeloBanku, zaś pozostawiono w upadajacej instytucji kredyty frankowe (o jego upadłości w lipcu 2023 roku pisaliśmy więcej tutaj)

Salon24.pl podaje, że KNF ma być skontrolowany pod kątem ewentualnej realizacji „planu Zdzisława” z 2018 roku, czyli chęci doprowadzenia do upadku Getin Noble Banku, a następnie możliwości przejęcia jego aktywów za symboliczną złotówkę przez inny bank. Takiego biegu spraw miał chcieć Zdzisław Sokal, ówczesny szef Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Czarnecki spotkał się wówczas z Chrzanowskim. Szef KNF miał zażądać 1 proc. ówczesnej wartości banku w zamian za jego „ochronę”. Kwota wynosząca około 40 mln zł miała być koruprcyjną propozycją; w przeciwnym razie rząd miał wdrożyć właśnie „plan Zdzisława”. Czarnecki nagraną rozmowę przekazał prokuraturze, wskutek czego Chrzanowski zakończył karierę w KNF. 

Informator NIK tłumaczy portalowi, że kontrola w KNF „może być dla poprzedniej ekipy rządzącej bardziej przerażająca niż raport na temat Orlenu i Lotosu„.

Plan nowego rządu na KNF

Kwestia Getin Noble Bank nie będzie jedynym obszarem analiz KNF. „Wyborcza” wskazuje także na sprawę firmy windykacyjnej GetBack, w której wielu klientów straciło pieniądze o łącznej wartości około 2,8 mld zł po wycofaniu spółki z obrotu w 2019 roku. NIK w 2020 roku wskazywała, że winę za straty ponosi państwo, bowiem organy kontrolne nie zareagowały w sytuacji, gdy pojawiały się pierwsze sygnały o możliwości istnienia piramidy finansowej. Gazeta podkreśla, że taki stan rzeczy wynikał z dobrych relacji między GetBackiem a PiS i wspierającymi partię mediami.

Niewykluczone jest również, że NIK przyjrzy się kwestii SKOK-ów. Gdy PiS przejęło władzę, miejsca pracy w KNF zajęli ludzie pracujący wcześniej właśnie w SKOK-ach. Wraz z kolejnymi latami rządów kasy upadały, a oszczędności klientów były pokrywane ze środków BFG.

Salon24.pl wskazuje, że wyniki kontroli NIK mają spowodować odbicie KNF z rąk PiS. Mianowanie na kolejną, pięcioletnią kadencję Jacka Jastrzębskiego było jedną z ostatnich decyzji Mateusza Morawieckiego jako szefa rządu. Zgodnie z przepisami odwołanie przewodniczącego Komisji nie jest takie proste – chyba, że sąd skaże go w sprawie karnej lub złoży on rezygnację. A zmiana w KNF ułatwiłaby nowej ekipie rządzącej obsadzanie kluczowych stanowisk w instytucjach finansowych kontrolowanych przez państwo, bowiem to Komisja zatwierdza nominatów rad nadzorczych na prezesów. Dotyczy to państwowych banków, a także ubezpieczyciela PZU.

Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Czy działanie WOŚP to dowód, że państwo abdykowało? INTERIA.PL

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *