Sąd Najwyższy Unii Europejskiej odrzucił apelacje pięciu rosyjskich bogaczy, którzy starali się o zdjęcie z listy objętej sankcjami i zwolnienie zablokowanych aktywów.

Biznesmeni podważali ograniczenia nałożone przez Unię Europejską w związku z rosyjską agresją na Ukrainę.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
ONET RANO FINANSOWO S09 E02 20260114 3.mp4
Czytaj też: Ustawa frankowa z nowymi poprawkami. Posłowie wracają do prac
O usunięcie z wykazu sankcyjnego w czwartek usiłowali Dmitrij Pumpianski, Dmitrij Mazepin, Tigran Chudawerdjan, Wiktor Rasznikow i Gierman Chan. Wszyscy złożyli odwołania po tym, jak sąd pierwszej instancji odrzucił ich zażalenia w 2023 r. Jednakże luksemburski trybunał potwierdził słuszność restrykcji nałożonych na wszystkich biznesmenów.
Pumpianski, Mazepin i Rasznikow — rosyjscy potentaci stali i nawozów
Unia Europejska objęła sankcjami pięciu rosyjskich przedsiębiorców w lutym 2022 r. Uznano ich za czołowych biznesmenów zaangażowanych w sektory, które stanowią zasadnicze źródło przychodów dla rosyjskiego rządu.
Pumpianski jest byłym szefem koncernu TMK, specjalizującego się w produkcji rur stalowych. Mazepin to były właściciel koncernu nawozowego Uralchem, a Rasznikow jest właścicielem molochu metalurgicznego MMK. Chudawerdjan, legitymujący się obywatelstwem armeńskim, jest byłym prezesem największego rosyjskiego cyberkoncernu Yandex. Chan, posiadający podwójne obywatelstwo rosyjskie i izraelskie, to współzałożyciel największej prywatnej grupy bankowej w Rosji Alfa Group.
Rosyjscy oligarchowie systematycznie wnoszą skargi na decyzje o nałożonych na nich restrykcjach do unijnego trybunału. Pumpianski po wpisaniu go na listę w lutym 2022 r. zrezygnował z piastowanych stanowisk. Sąd UE w czerwcu 2024 r. anulował nałożone na niego restrykcje, argumentując, że kraje członkowskie nie udowodniły ich należycie.
Unia Europejska ponownie wpisała Pumpianskiego na listę. Oligarcha jeszcze raz odwołał się do TSUE, ale tym razem nie udało mu się obronić.
TSUE: oligarchowie finansują rosyjską gospodarkę wojenną
Trybunał w Luksemburgu podkreślił, oddalając apelacje, że pojęcie „czołowych” przedsiębiorców należy interpretować w kontekście gospodarczym, w którym te osoby funkcjonują. Nie ma znaczenia ewentualny brak ich bezpośrednich powiązań z rosyjskim rządem.
— To właśnie ze względu na istotną rolę tych osób dla rosyjskiej gospodarki mogą one pośrednio wspierać finansowanie działań destabilizujących Ukrainę, przyczyniając się do utrzymania opłacalności sektorów gospodarczych, w których operują, a nawet do dalszego rozwoju tych sektorów — podkreślił TSUE.
Na unijnej czarnej liście, związanej z naruszaniem integralności i suwerenności Ukrainy, znajduje się ponad 2600 osób i podmiotów. Osoba objęta restrykcjami nie może wjeżdżać na obszar UE, a jej aktywa są zamrażane.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
