Rosyjski, państwowy koncern nuklearny Rosatom przerwał działalność w elektrowni jądrowej w Buszerze, w południowo-zachodnim Iranie — oznajmił we wtorek prezes firmy Aleksiej Lichaczow, relacjonowany przez agencję Reuters.

Stany Zjednoczone i Izrael dokonały ataku w sobotę na Iran, w wyniku którego zginął naczelny przywódca ajatollah Ali Chamenei i pozostali ważni przedstawiciele władz. W odpowiedzi Teheran przeszedł do ataków, wymierzonych między innymi w amerykańskie bazy w regionie.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
USA zaatakują Iran? Ekspert o możliwym scenariuszu
Czytaj też: Atak na Iran. Polskie biuro podróży zawiesza loty od Omanu
Z uwagi na działania wojenne w rejonie na zagrożenie narażonych jest wiele elementów infrastruktury newralgicznej, w tym również infrastruktura energetyczna.
Lichaczow doniósł, iż w kompleksie pracowało ponad 600 osób, które obecnie opuszczają terytorium Iranu. Niemalże 100 pracowników zostało już ewakuowanych w sobotę, kiedy zaczęły się amerykańsko-izraelskie ataki na ten kraj.
Jedyna elektrownia atomowa w Iranie wstrzymuje prace. Rosja chce pójść dalej
Elektrownia w Buszerze stanowi obecnie jedyną siłownię nuklearną w Iranie. Została ona wzniesiona w latach dziewięćdziesiątych XX wieku przez Rosję, która dostarcza do niej paliwo nuklearne i je odbiera po jego zużyciu. Obiekt charakteryzuje się mocą 1 tys. MW.
Czytaj też: Dlaczego Donald Trump zaatakował Iran? Oto jego plan „energetycznej dominacji”
We wrześniu zeszłego roku Rosja oraz Iran podpisały porozumienie wstępne, dotyczące konstrukcji niewielkich elektrowni atomowych w Iranie. Poprzednio wiceprezydent Iranu oraz szef Organizacji Energii Atomowej Iranu (AEOI) Mohammad Eslami ogłosił zamiar budowy ośmiu kolejnych bloków jądrowych, aby do roku 2040 osiągnąć łączną wydajność 20 GW w energetyce jądrowej.
Cztery ze wspomnianych bloków mają być zlokalizowane w Buszerze.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
