Rosja czerpie zyski z ropy pomimo restrykcji. Jednak napotyka również wyzwania.

Rosnące ceny ropy naftowej wzbogacają Rosję, pomimo nałożonych przez Zachód restrykcji. Wyższe kwotowania tego surowca podnoszą wartość rosyjskiego eksportu, wpływy do budżetu państwa oraz napływ kapitału do kraju. Niemniej jednak, deficyty kadrowe i niski poziom efektywności produkcji utrzymują dynamikę wzrostu gospodarczego poniżej progu 1 proc.

Władimir Putin
Władimir Putin | Foto: Dmitri Lovetsky/Associated Press/East News / East News

Mimo sankcji, Rosja czerpie coraz większe zyski z wysokich cen ropy, lecz nie należy oczekiwać szybkiego przyspieszenia wzrostu gospodarczego — tak wynika z analizy przeprowadzonej przez Goldman Sachs.

Dowiedz się więcej: Biznes wojny kwitnie. Wartość dziesięciu największych firm przekroczyła bilion dolarów

Rosja zyskuje dzięki niezależności od cieśniny Ormuz

Pod koniec wtorku, kontrakty terminowe na ropę Brent, będącą międzynarodowym wskaźnikiem cenowym, oscylowały w okolicach 92 dolarów za baryłkę, co stanowi wzrost o około 30 proc. od momentu rozpoczęcia konfliktu z Iranem. Taka sytuacja jest korzystna dla Rosji, plasującej się jako trzeci największy producent i eksporter ropy na świecie, za Stanami Zjednoczonymi i Arabią Saudyjską.

W przeciwieństwie do wielu innych eksporterów surowca, Rosja nie jest zależna od cieśniny Ormuz podczas realizacji swoich dostaw. Dzięki temu, potęga energetyczna stała się jednym z nielicznych beneficjentów ostatnich zakłóceń na globalnym rynku ropy.

Problem jednak polega na tym, że możliwości rosyjskiej gospodarki w zakresie dalszego zwiększania produkcji są ograniczone, co przekłada się na mniejszy wpływ dodatkowych dochodów z ropy na tempo wzrostu gospodarczego — wskazał w swojej notatce z wtorku ekonomista Goldman Sachs, Clemens Grafe.

Mimo słabego wzrostu i dostępności środków finansowych, które mogłyby pobudzić gospodarkę, nie przewidujemy przyspieszenia napędzanego popytem” — zaznaczył Grafe.

Goldman Sachs przewiduje, że wzrost gospodarki rosyjskiej w bieżącym roku wyniesie zaledwie 0,9 proc. Oznacza to spowolnienie w porównaniu z dynamiką na poziomie odpowiednio 1 proc. i 4,3 proc. w latach 2024 i 2025.

Niemniej jednak, dodatkowe przychody z ropy są znaczące.

Czytaj dalej: Najtańszy i największy rynek świata. Jak zacząć czerpać zyski z rosnącej potęgi Chin? [ANALIZA]

Więcej pieniędzy, mizerny wzrost gospodarczy

Goldman Sachs szacuje, że nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Rosji — czyli szeroka miara przepływów handlowych i dochodowych między krajem a resztą świata — niemal się podwoi, wzrastając z 1,7 proc. PKB w 2025 roku do 3,2 proc. PKB w 2026 roku.

Korzyści odczuwają także finanse publiczne. Według Grafe, każde podwyższenie ceny eksportowanej przez Rosję ropy o 10 dolarów skutkuje wzrostem dochodów budżetowych o około 21 miliardów dolarów.

Jednakże, dodatkowa płynność finansowa nie przekłada się na szybszy rozwój gospodarczy.

„W Rosji nie występują znaczące niewykorzystane zasoby produkcyjne” — stwierdził ekonomista.

Rynek pracy jest wyjątkowo napięty, a poziom bezrobocia utrzymuje się w pobliżu historycznie niskich wartości. Produktywność uległa osłabieniu, a około 2 miliony pracowników nie jest już dostępnych na rynku pracy z powodu służby wojskowej, strat wojennych lub emigracji związanej z konfliktem na Ukrainie — szacuje Grafe.

W konsekwencji, zwiększone wpompowywanie środków pieniężnych do gospodarki prawdopodobnie nie doprowadzi do znaczącego wzrostu produkcji dóbr i usług. Zamiast tego, rosyjscy decydenci mogą postrzegać dodatkowe przychody z ropy jako potencjalne zagrożenie inflacyjne, a nie szansę na przyspieszenie wzrostu gospodarczego.

„Wyższe ceny energii nie wyeliminują fundamentalnych ograniczeń hamujących rozwój” — podsumował Grafe.

W kwietniu prezydent Rosji, Władimir Putin, skrytykował najwyższych urzędników po tym, jak gospodarka kraju odnotowała kurczenie się na początku roku. Zlecił przedstawienie propozycji „dodatkowych działań mających na celu ożywienie wzrostu”.

W styczniu Putin wydał polecenie „znaczącego zwiększenia” skuteczności poboru podatków i egzekwowania przepisów podatkowych w bieżącym roku, kiedy gospodarka znalazła się w fazie stagnacji.

Powyższy tekst stanowi tłumaczenie artykułu z amerykańskiego wydania Business Insidera.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *