Dużo mówiło się o inauguracji nowego promu, działającego pod szyldem Polsca. Spółka Unity Line zaprezentowała pierwsze dane odnośnie jego popularności.

Po miesiącu eksploatacji z promu skorzystało 107 podróżnych indywidualnych, jak również prom przewiózł w tym okresie 60 pojazdów osobowych — informuje Unity Line.
Statek miał jednak głównie służyć do przewozu pojazdów ciężarowych. Z informacji od operatora wynika, że w ciągu miesiąca prom przetransportował przeszło 3,3 tys. sporych zestawów ciężarowych, 184 pojazdy małe i 392 przyczepy. W sumie przetransportowano ponad 3,6 tys. kierowców tirów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo:
Orlen stawia na ładowarki. Ambitna strategia giganta
„To był intensywny okres działalności i bardzo udany początek” — dodał operator.
Prom Polsca pływa do Szwecji już miesiąc
„Uzyskane rezultaty ukazują wysokie zaufanie partnerów transportowych oraz stabilność połączenia. To dopiero wstęp. Jednostka będzie stanowić jeden z fundamentów naszej sieci transportu promowego przez Bałtyk” — powiedziała w Radiu Szczecin Katarzyna Antoń, menadżer marketingu Unity Line. Dodała również, że w trakcie pierwszego miesiąca statek zrealizował 22 kursy w obie strony na trasie Świnoujście–Trelleborg.
Prom posiada 200 m długości oraz 32 m szerokości. Jednorazowo może pomieścić 400 pasażerów oraz do 270 ciężarówek. Statki tego rodzaju to wciąż najważniejsza droga transportu dóbr z Polski i południa Europy do Skandynawii.
Jantar Unity to najnowocześniejszy statek tego rodzaju na Bałtyku. Prom zasilają cztery silniki zasilane skroplonym gazem ziemnym LNG, wspierane systemem bateryjnym w konfiguracji hybrydowej.
Prom został zbudowany w latach 2022–2025 w Gdańskiej Stoczni „Remontowa”. Następny podobny prom — Bursztyn Unity — ma wejść na linię do Skandynawii jeszcze w drugiej połowie roku.
Trasę do Szwecji prom pokonuje w około 6,5 godziny. Pasażerowie mają do dyspozycji kabiny o standardzie „trzy— lub czterogwiazdkowego hotelu”, jak zapewnia operator. Ceny biletów w kabinach zaczynają się od 95 zł. Nie ma jednak konieczności zakupu miejsca w kabinie — rejs można również spędzić na siedzeniach „lotniczych”.


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
