Polska: Groźba wzrostu oprocentowania. Analizujemy, co skłoniłoby bank centralny do zmiany strategii.

Pomimo, że polska Rada Polityki Pieniężnej niedawno zredukowała poziomy oprocentowania, perturbacje rynkowe oraz groźba rosnących kosztów energii odwróciły prognozy. Analitycy wskazują okoliczności, w których może wystąpić scenariusz niekorzystny dla osób spłacających kredyty.

Droższa ropa tylko przez chwilę to nie byłby wielki problem. Ale gdyby ceny utrzymywały się dłużej w okolicy 100 dol. za baryłkę, może to oznaczać wyzwanie dla RPP, na której czele stoi Adam Glapiński, prezes NBP.
Droższa ropa tylko przez chwilę to nie byłby wielki problem. Ale gdyby ceny utrzymywały się dłużej w okolicy 100 dol. za baryłkę, może to oznaczać wyzwanie dla RPP, na której czele stoi Adam Glapiński, prezes NBP. | Foto: Trading Economics / Flickr/NBP

Agresja USA i Izraela na Iran – w związku z blokadą cieśniny Ormuz, istotnej dla eksportu ropy z regionu Zatoki Perskiej – podniosły notowania ropy naftowej. Przejściowo za baryłkę ropy Brent płacono 120 dol., najwięcej od 2022 r. I mimo, że zdecydowano się na największe w dziejach udostępnienie rezerw surowca, wiadomości z Bliskiego Wschodu sugerują, że zakłócenia w dostępie do ropy nie ustaną szybko.

Cena baryłki ropy Brent ponownie jest wyższa niż 100 dol. Ponadto znacznie podrożał gaz: jego ceny na europejskiej platformie TTF utrzymują się powyżej 50 euro za MWh, co symbolizuje wzrost aż o 70 proc. w przeciągu niespełna miesiąca.

Wzrost kosztów nośników energii natychmiastowo wywołał niepokój o przyspieszenie inflacji. Rezultaty „pierwszej fazy” obserwujemy już w punktach sprzedaży paliw w postaci wyższych kwot za benzynę i olej napędowy. Jednakże przedłużający się konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie i utrzymywanie się cen ropy w dalszej perspektywie czasowej wywoła tzw. efekty wtórne. Jest to zjawisko, w którym wzrost kosztów paliw czy energii przekłada się na wyższe ceny produktów w sklepach czy usług (z powodu zwiększonych kosztów działalności firm). W jakim stopniu może to zwiększyć inflację, omawiamy w osobnym artykule.

Gwałtowna zmiana oczekiwań dotyczących poziomów oprocentowania

I pomimo, że Rada Polityki Pieniężnej podczas posiedzenia 4 marca – czyli już po ataku na Iran – zdecydowała się na redukcję stóp procentowych w Polsce o 0,25 pkt proc., do 3,75 proc. dla stopy referencyjnej, obawy inflacyjne na świecie wpłynęły silnie na wyceny instrumentów, które pokazują, czego spodziewa się rynek po kolejnych działaniach RPP.

Niedawno, pod koniec lutego, zakładano, że RPP w całym roku zrealizuje dwa-trzy cięcia, co obniżyłoby stopę referencyjną NBP do 3,50 proc. lub 3,25 proc. Po ataku na Iran i następnych wydarzeniach sugerujących, że nie będzie to krótka wojna, scenariusze dotyczące polityki pieniężnej zostały zupełnie zmienione. Kontrakty FRA (Forward Rate Agreement) i krzywa IRS (Interest Rate Swap) sugerują, że w ciągu roku miałoby dojść w Polsce do wzrostów o 0,75 pkt proc. To oznaczałoby powrót stopy referencyjnej do 4,50 proc.

Według kontraktów FRA stopa referencyjna NBP może podskoczyć nawet o 0,75 pkt proc.
Według kontraktów FRA stopa referencyjna NBP może podskoczyć nawet o 0,75 pkt proc. | Citi Research

Tydzień temu dochodowość polskich 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła aż do 5,92 proc., poziomu nieobserwowanego od roku, w ciągu kilku dni wzrosła w niesamowitym tempie o prawie 1 pkt proc. (w ostatnich dniach ten ruch został skorygowany). Z reguły zmiana rentowności obligacji skarbowych jest łączona z przewidywaniami inwestorów odnośnie inflacji i stóp banku centralnego.

Analitycy Citi Handlowego wyjaśniają, że w rzeczywistości bardzo znaczny wzrost rentowności i wyceny przyszłych stóp procentowych niekoniecznie musi oznaczać, że inwestorzy obawiają się o wiarygodność finansową Polski lub spodziewają się znacznych podwyżek stóp procentowych. „Jest to raczej wynik gwałtownego zamykania pozycji przez uczestników rynku – odpływ kapitału przez ograniczone możliwości przełożył się na szybkie zmiany cen. Z rozmów z inwestorami wynika, że część z nich, z przyczyn ostrożnościowych lub zarządzania ryzykiem, musiała w ostatnich dniach likwidować pozycje niezależnie od warunków rynkowych i niezależnie od tego, czego oczekują od banków centralnych” – napisali w sprawozdaniu.

Promocja

Wszystkie Twoje inwestycje w jednym miejscu

Polska: Groźba wzrostu oprocentowania. Analizujemy, co skłoniłoby bank centralny do zmiany strategii. 2
| XTB

Wykorzystaj w pełni potencjał globalnych rynków finansowych dzięki aplikacji XTB. Znajdziesz w niej ponad 6400 instrumentów, wśród których znajdują się kontrakty CFD na waluty, indeksy giełdowe, surowce czy kryptowaluty, a także rzeczywiste akcje i fundusze ETF z całego świata.

Obserwuj komentarze i analizy rynkowe naszych ekspertów lub pogłębiaj swoją wiedzę rynkową dzięki setkom godzin szkoleń online – a to wszystko bezpośrednio w aplikacji XTB.

Zobacz też: Bliski Wschód w ogniu, a ceny surowców szaleją. Czy żywność też podrożeje?

Komentując wzrost stawek FRA dotyczących rynku stopy procentowej w Polsce, ekonomiści Banku Pekao napisali, że to ogromna fluktuacja, która nie jest uzasadniona przekazem RPP czy perspektywami inflacji. Ich zdaniem pasuje jednak do trendów regionalnych i ogólnoświatowych. Rynki masowo bowiem zakładają, że wzrost kosztów ropy naftowej i odpływ kapitału oddziałają na rynki wschodzące tak, jak często oddziaływały w przeszłości, ograniczając niezależność monetarną państw z tej grupy i zmuszając je do podwyżek stóp procentowych. Dodali, że polskie aktywa zachowują się jak typowy rynek wschodzący i podkreślili, że scenariusz zakładający wzrost stóp o 0,75 pkt proc. w Polsce w ciągu roku jest absolutnie nierealny.

Gdyby jednak któryś z banków w regionie zaczął podnosić stopy, mogłoby to zostać odebrane jako sygnał podobnych działań w innych gospodarkach” – zauważyli analitycy Citi Handlowego. Z tego powodu przewidują, że inwestorzy będą ze szczególną uwagą śledzić decyzje czeskiego banku centralnego. W minionych latach CNB był jednym z pierwszych banków, który rozpoczął cykl podwyżek, a następnie łagodzenia polityki pieniężnej. Również i tym razem inwestorzy mogą uważać decyzje czeskich władz monetarnych za wskaźnik trendu w regionie, w tym w Polsce. Najbliższe posiedzenie CNB już w czwartek.

Co musiałoby się stać, aby groźba podwyżek stóp stała się prawdopodobna

Ekonomiści, z którymi przeprowadziliśmy rozmowy, nie przewidują w swoich głównych scenariuszach podwyżek stóp procentowych przez NBP w reakcji na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Czy taki krok jest prawdopodobny? – Tak, ale nie od razu. Niezbędnym warunkiem jest utrzymywanie się wysokich cen ropy przez kilka miesięcy. Jak długo? Trudno powiedzieć, ponieważ będzie to uzależnione od tego, jak szybko przedsiębiorstwa będą przenosić koszty na konsumentów, co z kolei jest uwarunkowane gotowością tych ostatnich do akceptacji wyższych cen. Jeśli po takim okresie czasu zaczniemy zauważać odwrócenie tendencji w inflacji bazowej – a ta w ostatnich miesiącach stale spadała – wówczas część członków RPP rzeczywiście może zacząć rozważać podwyżki stóp – mówi Arkadiusz Balcerowski, ekonomista mBanku. Wysokie ceny ropy to w jego opinii ponad 100 dol. za baryłkę.

Notowania kontaktów FRA sugerują, że rynek spodziewa się wyraźnego wzrostu stawek WIBOR za parę miesięcy.
Notowania kontaktów FRA sugerują, że rynek spodziewa się wyraźnego wzrostu stawek WIBOR za parę miesięcy. | PKO Research

Marcin Kujawski, ekonomista BNP Paribas, uważa, że droższe paliwa i energia są dla gospodarki szokiem podażowym, który z jednej strony zwiększa inflację, ale z drugiej negatywnie wpływa na działalność gospodarczą. Uważa za niskie ryzyko trwałego przeniesienia tego na procesy inflacyjne, dlatego RPP raczej nie zareaguje podwyżkami. Maleje jednak prawdopodobieństwo kolejnych obniżek stóp.

– Czynnikiem, który mógłby „zmusić” RPP do podniesienia stóp procentowych byłaby wyprzedaż złotego. Obecnie krajowa waluta jest jednak bardzo stabilna, a mocne fundamenty gospodarcze wraz z dużym dopływem środków europejskich – które w przypadku wzrostu napięć mogą być użyte do wsparcia notowań złotego – ograniczają naszym zdaniem ryzyko znacznego osłabienia kursu PLN.

Zobacz też: Koniec marzeń o tanich kredytach? Rynek wycenia podwyżki stóp procentowych

– Bankierzy centralni na całym świecie mają w pamięci kryzys inflacyjny z 2022 r. i nie będą lekceważyć zagrożeń. Mimo to nic nie wskazuje na szybkie podwyżki stóp w Polsce – mówi Bartosz Sawicki, analityk firmy Exante. Przypomina, że od maja 2025 r. koszt pieniądza nad Wisłą zmniejszył się o 2 pkt proc. i taka skala dostosowania pozwala zachować szczególną rozwagę i na długo przejść do strategii wyczekującej.

– Z perspektywy polityki pieniężnej ważniejsze od tego, jak mocno w czasie konfliktu wzrosną koszty ropy, będzie to, jak trwała będzie ta zwyżka. Krótkotrwały wzrost ceny baryłki do 120 dol. może być mniej dotkliwy w skutkach niż wielomiesięczne utrzymywanie się cen na wyższych, ale niższych poziomach. Im dłużej potrwa szok podażowy, tym większe ryzyko jego rozprzestrzeniania się po całej gospodarce, utraty kontroli nad oczekiwaniami inflacyjnymi i wystąpienia groźnych efektów drugiej rundy. Dopiero pojawienie się symptomów tych negatywnych tendencji mogłoby z czasem skłonić RPP do zmiany zdania – uważa Bartosz Sawicki.

Według prognoz ekonomistów inflacja CPI w marcu może podskoczyć do około 3 proc. rok do roku z 2,1 proc. w lutym i styczniu.
Według prognoz ekonomistów inflacja CPI w marcu może podskoczyć do około 3 proc. rok do roku z 2,1 proc. w lutym i styczniu. | opracowanie własne na podstawie danych GUS i NBP.

„Wzrost cen ropy do 100 dol. za baryłkę generuje bezpośrednie koszty makroekonomiczne dla polskiej gospodarki. Szacujemy, że utrzymanie cen na tym poziomie przez cały 2026 r. może podnieść krajową inflację CPI o ponad 1 pkt proc. powyżej ścieżki bazowej, głównie przez kanał cen paliw i transportu” – napisali ekonomiści VeloBanku. Dodali, że presja ta komplikuje pole manewru dla ewentualnych obniżek stóp procentowych przez NBP i utrudnia normalizację kosztów finansowania dla gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw.

Co członkowie RPP mówią o wpływie drożejącej ropy na politykę pieniężną

Gabriela Masłowska, członkini RPP, zaznaczyła, że ewentualna decyzja o podwyżce stóp procentowych musiałaby opierać się na oszacowaniu, że inflacja w Polsce i na świecie znalazła się w trwałym trendzie wzrostowym, czyli trwającym dłużej niż jeden-dwa kwartały. Oceniła, że RPP musi być obecnie szczególnie ostrożna w podejmowaniu decyzji, ale gdyby konsekwencje wojny w Iranie okazały się krótkotrwałe, to w 2026 r. stopa referencyjna nadal mogłaby zostać obniżona do 3,50 proc.

Ludwik Kotecki stwierdził, że marcowa obniżka stóp może być ostatnią w tym roku. Dodał, że konflikt na Bliskim Wschodzie będzie oddziaływał na wskaźnik cen dóbr i usług konsumpcyjnych.

W podobnym tonie wypowiedział się Marcin Zarzecki. Ocenił, że wyceny rynkowe, sugerujące podwyżki stóp, są przedwczesne i nieuzasadnione. Dodał, że nie ma możliwości gwałtownej zmiany kursu i przejścia do w pełni restrykcyjnej, „jastrzębiej” polityki pieniężnej bez adekwatnego uzasadnienia w danych.

Co dalej ze stopami procentowymi w Polsce?

Ekonomiści Santandera napisali, że po uwzględnieniu rozwoju sytuacji rynkowej i geopolitycznej oraz najnowszych wypowiedzi członków RPP, zmieniają oczekiwania dotyczące kolejnych decyzji Rady. „Przesuwamy prognozowaną ostateczną obniżkę stóp procentowych w cyklu, do 3,50 proc., z kwietnia na lipiec. Ten scenariusz wciąż jest uwarunkowany relatywnie szybką stabilizacją sytuacji na Bliskim Wschodzie” – zaznaczyli.

Zobacz też: Wojna wi Iranie może uderzyć w polskich kredytobiorców

Specjaliści ING Banku Śląskiego napisali, że gdyby okres zawirowań na rynku energii okazał się krótkotrwały, a lipcowa projekcja NBP prezentowała nadal pozytywne perspektywy inflacyjne, to nie można wykluczyć jeszcze jednej obniżki stóp procentowych o 0,25 pkt proc. w drugiej połowie roku. „Rośnie jednak szansa scenariusza braku zmian w polityce pieniężnej w tym roku. Wcześniej przewidywaliśmy spadek stóp NBP do 3,25 proc., co w obecnych uwarunkowaniach globalnych nie wydaje się możliwe” – zaznaczyli. Dodali, że biorąc pod uwagę poziom stóp w Polsce, RPP nadal ma przestrzeń i podwyżki stóp w tym roku są mało prawdopodobne.

Autor: Maciej Rudke, dziennikarz Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *