Jeśli wierzyć opiniom publicznym, Polska 2050 jest formacją odchodzącą ze sceny politycznej. Pomimo tego, bój o przewodnictwo w tym zespole jest nadzwyczaj zaciekły, mówi się wręcz o „śmiertelnym starciu”. Zobaczmy jakie „zasoby” — zarówno polityczne, jak i stricte finansowe, posiada partia. A jest tego niemało. To nie tylko miliony z dotacji, ale również całkiem dochodowe posady.

- Ugrupowanie Szymona Hołowni, które miało stanowić nową jakość w polityce, tonie w chaosie
- Do końca miesiąca powinno rozstrzygnąć się, czy partią będzie zarządzać Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, czy jednak Paulina Hennig-Kloska
- Dlaczego jednak tak silne emocje panują w partii, która ma tak nikłe szanse, by samodzielnie wejść do Sejmu? Tłumaczymy, jakie „aktywa” posiada ugrupowanie
- Więcej informacji o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl
Sondaże nie sprzyjają Polsce 2050. O ile badanie Opinia24 przyznało partii 4 proc. poparcia, to z badania Ogólnopolskiej Grupy Badawczej dla serwisu Stan 360 wynika, że wynosi ono zaledwie… 1,23 proc.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloski mają odmienne wizje na Polskę 2050
W tym czasie w partii trwa zawzięta walka o władzę. Sam Szymon Hołownia wspomniał, że „śmiertelne starcie dwóch frakcji kandydatek osiągnęło punkt kulminacyjny”. Mowa oczywiście o zwolennikach Katarzyny Pełczyńska-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski. Obie działaczki polityczne mają całkowicie różne koncepcje prowadzenia partii. Pełczyńska-Nałęcz preferowałaby na przykład ostrą grę z Donaldem Tuskiem, Hennig-Kloska sądzi, że wartością jest przede wszystkim zachowanie koalicji.
Zobacz: Szymon Hołownia z silnym przekazem do działaczy Polski 2050. „Nie mam słów”
Dalszy ciąg artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Andrzej Domański w Davos: Cła zawsze są złe
Jakby na to nie spojrzeć, to właśnie przynależność do tej koalicji jest kluczowym „aktywem” Polski 2050. Klub parlamentarny zlicza obecnie 31 posłów — tyle „szabel” może przesądzić o losach koalicji.
Przynależność w koalicji ofiarowała ugrupowaniu całkiem sporo stanowisk — Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jest ministrem funduszy i polityki regionalnej, Paulina Hennig-Kloska odpowiada w rządzie za klimat i środowisko. Ponadto ministrem z Polski 2050 jest Marta Cienkowska, która w rządzie odpowiada za kulturę. Poza tym Polska 2050 ma też sekretarza stanu w Kancelarii Premiera (jest nim Adrianna Porowska) oraz kilkunastu wiceministrów w rozmaitych resortach.
Oczywiście partia Szymona Hołowni — która przecież obiecała nową jakość w polityce — zyskała także dostęp do wielu posad w państwowych spółkach. O to wszystko toczy się spór pomiędzy kandydatkami na szefa Polski 2050. I to jest ważniejsze niż te 1,23 proc. (albo 4 proc.) poparcia.
Polska 2050. Jakie są finanse partii?
„Newsweek” w ubiegłym roku określił Polskę 2050 jako „zamożną partię”, która wręcz „rozrzuca” pieniądze z dotacji. Faktycznie, skromne poparcie niewiele tu zmienia, bo np. jeśli chodzi o państwową dotację, liczy się ostatni rezultat wyborczy, z 2023 r. Polska 2050 startowała wówczas z PSL i zdobyła całkiem niezły wynik, zbliżający się niemal do 15 proc. Dzięki temu zarówno Polska 2050 może oczekiwać 7,5 mln zł rocznej dotacji (tyle samo dostaje PSL).
To nie wszystko — partia może liczyć na poparcie ze strony członków i sympatyków — a przynajmniej mogła na to liczyć w przeszłości. Jak wynika z danych PKW, w 2023 r. partia otrzymała ok. 380 tys. zł ze składek oraz 2,4 mln zł z datków. Nie jest natomiast do końca jasne, ilu aktywnych członków liczy teraz partia. W I turze głosowania na przewodniczącego głosowało nieco ponad 650 delegatów.
Inna kwestia, że partia ochoczo zaciągała kredyty. We wrześniu 2023 r. Bank Spółdzielczy w Ostrowi Mazowieckiej przyznał jej kredyt na 3,5 mln zł na cele statutowe. Kolejną pożyczkę partia wzięła w lutym 2024 r. na 7,6 mln zł. Zapytaliśmy biuro prasowe ugrupowania o stan spłaty tych kredytów i obecnie oczekujemy na odpowiedzi.
Rola Szymona Hołowni w Polsce 2050
Tak czy owak — „aktywa” Polski 2050 są całkiem imponujące. Pozostaje pytanie, czy partia w ogóle ma przed sobą przyszłość. Skoro dwa środowiska tak ze sobą walczą, to oczywiste jest pytanie, czy po wygranej jednej z kandydatek pozostała część polityków ugrupowania w ogóle pozostanie w Polsce 2050. Awantura wokół posłanki Aleksandry Leo nie wróży tu najlepiej dla partii.
A nawet jeśli ten spór uda się rozwiązać — to wyzwaniem będzie start partii w kolejnych wyborach. Na razie szanse na przekroczenie progu nie są zbyt obiecujące.
A jakby problemów było mało, pozostają pytania o samego Szymona Hołownię. Wicemarszałek Sejmu startował na prezydenta, ale osiągnął słaby wynik (niecałe 5 proc.), potem liczył na stanowisko w ONZ, ale i to się nie powiodło. Jego nieokreślona rola w polityce i w ugrupowaniu też może być więc ciężarem dla Polski 2050, której oficjalna nazwa to wciąż Polska 2050 Szymona Hołowni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
