Olbrzymy blisko kontraktów naftowych z Wenezuelą. „Najistotniejszy ruch” w stronę zamierzeń Trumpa

Dwa giganty petrochemiczne blisko porozumienia w sprawie eksploatacji ropy z Wenezueli — informuje Reuters. To przeobrazi konfigurację sił w sektorze.

Rafineria koncernu Chevron w Richmond (Kalifornia, USA)
Rafineria koncernu Chevron w Richmond (Kalifornia, USA) | Foto: Justin Sullivan / Staff / Getty Images

Zarówno Chevron, jak i Shell są o krok od finalizacji porozumień w strategicznych regionach naftowych Wenezueli. Kontrakty umożliwiłyby obu przedsiębiorstwom zwiększenie wydobycia i znaczenia w branży petrochemicznej. Jak zaznacza Reuters, będzie to „największy krok” w kierunku celu wyznaczonego przez Donalda Trumpa po upadku rządu Nicolasa Maduro, określanego jako „100 mld dol. na odbudowę wenezuelskiego przemysłu naftowego po dekadach niewłaściwego zarządzania i braku inwestycji”. Kolejne firmy z chęcią patrzą na wenezuelską ropę.

Wenezuela: Złudzenie ropianego eldorado

Koncerny po ustaleniach z Wenezuelą

Wenezuelskie Zgromadzenie Narodowe pod koniec stycznia zaaprobowało nowe przepisy dotyczące produkcji ropy w państwie. Aktualnie przyznaje ono firmom zagranicznym niezależność w prowadzeniu, eksporcie i sprzedaży wenezuelskiej ropy, nawet jeśli są partnerami mniejszościowymi państwowego przedsiębiorstwa naftowego PDVSA.

Według źródeł Agencji Reutera amerykański Chevron doszedł już do wstępnych porozumień z władzami Wenezueli w sprawie rozbudowy największego projektu naftowego firmy — Petropiar — w rejonie Orinoko. Pozwolenie na eksploatację ropy z obszaru Ayacucho dałoby Chevronowi sposobność na istotny wzrost produkcji i wywozu ropy bardzo ciężkiej. Dzięki temu korporacja mogłaby stać się największym prywatnym producentem ropy naftowej w rejonie Orinoko.

Z kolei Shell już w ubiegłym tygodniu podpisał wstępne umowy dotyczące ropy i gazu. Rząd Wenezueli nie podał do wiadomości publicznej szczegółów tych umów ani obszarów, których dotyczą. Reuters ustalił jednak z oficjalnego dokumentu streszczającego umowy, że Shell planuje rozwijać złoża Carito i Pirital w prestiżowym regionie Monagas North we wschodniej Wenezueli. Są to obszary, które mogą produkować ropę lekką i średnią oraz gaz ziemny, używane przez firmy naftowe do mieszania paliwa w celu ułatwienia eksportu ropy ciężkiej. Shell potwierdził Reutersowi, że podpisał kilka umów z rządem i firmami inżynieryjnymi, ale nie wyszczególnił ich.

Obecnie PDVSA i wenezuelskie ministerstwo ropy prowadzą rozmowy z kilkunastoma potencjalnymi kontrahentami. Wśród firm, które chcą poszerzyć tereny wydobycia ropy i gazu w Wenezueli, jest m.in. hiszpański Repsol — koncern energetyczny i petrochemiczny, działający w ok. 30 państwach.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *