Niemiecki rząd w sporze o koszty paliw. Oskarżenia.

W związku z narastającymi kosztami tankowania, w niemieckiej koalicji rządzącej wybuchł poważny konflikt pomiędzy CDU a SPD. Spór dotyczy propozycji, które mogłyby przynieść wytchnienie kierowcom.

Politycy CDU i SPD kłócili się odnośnie sytuacji na rynku paliw (zdjęcie podglądowe)
Politycy CDU i SPD kłócili się odnośnie sytuacji na rynku paliw (zdjęcie podglądowe) | Foto: multiel / Shutterstock

Niemiecka minister ekonomii Katherina Reiche zaproponowała powiększenie ulg fiskalnych dla osób dojeżdżających do pracy. Polityk reprezentująca CDU zaakcentowała, że wsparcie powinno być skierowane zwłaszcza tam, gdzie obciążenia są największe.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kotły gazowe do obowiązkowej wymiany? Ekspert wyjaśnia

Czytaj też: XTB pozyskał koncesję w Emiratach. „Nader istotny krok”

Jej mniemaniem szczególną uwagę należy poświęcić osobom używającym aut w codziennych dojazdach oraz sektorowi logistycznemu, który mocno doświadcza wzrost kosztów benzyny.

Opozycja wobec podatku od nadzwyczajnych profitów i gwałtowna riposta socjaldemokratów

Reiche kategorycznie odrzuciła sugestię koalicyjnej SPD odnośnie wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków w sektorze energetycznym. W ocenie minister tego rodzaju posunięcie mogłoby być sprzeczne z niemiecką konstytucją.

Zamysł socjaldemokratów określiła jako „kosztowny i bezskuteczny”, argumentując, że nie zapewniłby realnego odciążenia dla obywateli.

Na te słowa szybko zareagowali przedstawiciele SPD. Wiceprzewodnicząca frakcji parlamentarnej Esra Limbacher skrytykowała Reiche, oskarżając ją o brak kompetencji oraz niestosowne podejście do sprawowanej funkcji.

Polityk uznała, że minister w większym stopniu reprezentuje interesy koncernów naftowych niż obywateli i małych przedsiębiorstw, które w największym stopniu odczuwają reperkusje drożejących paliw.

Koalicja poszukuje wspólnego rozwiązania

O prowadzonych rokowaniach w rządzie informował uprzednio kanclerz Friedrich Merz. Jak podkreślił, koalicja bada różnorodne możliwości zminimalizowania negatywnych konsekwencji wzrostu cen paliw dla gospodarki i społeczeństwa.

Dotychczas rząd zdecydował się na wprowadzenie jednego znaczącego rozwiązania — od kwietnia stacje paliw mogą podwyższać ceny jedynie raz dziennie, w południe. Za naruszenie tych regulacji grożą kary sięgające 100 tys. euro.

Po zakomunikowaniu zawieszenia broni pomiędzy USA a Iranem ceny paliw w Niemczech zaczęły minimalnie maleć. Przeciętna cena benzyny E10 oscyluje obecnie wokół 2,17 euro za litr, natomiast oleju napędowego — 2,40 euro.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *