Jedna z najstarszych niemieckich firm piekarniczych znajduje się na krawędzi bankructwa. Rodzinne przedsiębiorstwo Backer Lampe GmbH & Co. KG, które od ponad 145 lat zarządza siecią popularnych piekarni, złożyło wniosek o postępowanie upadłościowe.

Początki firmy sięgają 1879 r. Obecni zarządcy, bracia André i Stephan Lampe, reprezentują już szóstą generację rodziny zaangażowaną w działalność piekarską.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Banki szukają nowych źródeł efektywności kosztowej
- Przeczytaj również: Stabilizacja na Bliskim Wschodzie niekoniecznie oznacza „tanie produkty”. Eksperci ostrzegają
Obecnie niepewna jest przyszłość około 280 pracowników oraz 44 punktów sprzedaży zlokalizowanych w Saksonii, Saksonii-Anhalt i Turyngii.
Produkcja i sprzedaż na razie bez zakłóceń
Pomimo skomplikowanej sytuacji, klienci nie muszą spodziewać się nagłego zamknięcia placówek. Tymczasowy zarządca masy upadłościowej, Frank Kreuznacht, zapewnia, że bieżąca działalność firmy jest zabezpieczona.
— W minionych dniach, wspólnie z zarządem, udało nam się ustabilizować funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Procesy produkcyjne i sprzedażowe są kontynuowane bez żadnych ograniczeń — zaznaczył w rozmowie z niemieckim portalem „Bild”.
Firma nadal otrzymuje niezbędne surowce i składniki do wytwarzania pieczywa. Wsparcie zapewnia również kluczowy dostawca — BÄKO.
Sektor piekarniczy pod presją kosztów
Według zarządcy, źródłem problemów jest przede wszystkim ogólna trudna sytuacja w niemieckim sektorze piekarniczym.
- Przeczytaj również: Handel z Chinami pogłębia dysproporcje. Polski eksport znacząco odbiega
— Z jednej strony obserwujemy gwałtowny wzrost kosztów produkcji oraz znaczące podwyżki cen energii. Z drugiej strony, konsumenci wyraźnie ograniczają swoje wydatki — wyjaśnił Kreuznacht.
Dodatkowym wyzwaniem jest narastająca rywalizacja ze strony dyskontów. Sieci handlowe oferują bułki w cenach już od 20 eurocentów, co wywiera silną presję na tradycyjne piekarnie.
— Jest to bardzo dotkliwe dla klasycznych zakładów piekarskich, które nie są w stanie rywalizować cenowo — podsumował ekspert.
Szybka ekspansja mogła pogorszyć sytuację
Na kondycję firmy mogła również wpłynąć wieloletnia strategia intensywnego rozwoju. W 2016 roku Bäcker Lampe przejęła 31 placówek należących wcześniej do bankrutującej sieci „Der Stadtbäcker” w Saksonii-Anhalt.
Chociaż ekspansja pozwoliła na zwiększenie skali działalności, mogła jednocześnie przyczynić się do wzrostu kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa.
Już w 2022 r. firma podjęła próbę częściowego zrekompensowania rosnących nakładów, wprowadzając specjalną dopłatę energetyczną w wysokości 4% wartości zakupów. Decyzja ta, motywowana wzrostem cen prądu i paliw, spotkała się jednak z niezadowoleniem wielu klientów.
Pracownicy na razie objęci ochroną
Pozytywną informacją dla personelu jest fakt, że wynagrodzenia pracowników przez najbliższe trzy miesiące będą pokrywane z niemieckiego systemu świadczeń dla firm w postępowaniu upadłościowym, zarządzanego przez Federalną Agencję Pracy.
Zarządca podkreśla, że priorytetem pozostaje uratowanie przedsiębiorstwa.
— Naszym głównym celem jest utrzymanie firmy — zaznaczył Kreuznacht.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
