Na Krymie, okupowanym przez siły rosyjskie, wybuchł znaczący kryzys związany z paliwem. Dostępność benzyny jest obecnie ograniczona, a mieszkańcy zmuszeni są do zakupu benzyny ekstrakcyjnej w sklepach, używanej zazwyczaj do celów czyszczących i odtłuszczających. Pojawiły się doniesienia, że sam Władimir Putin miał osobiście zająć się tą sprawą.

- Niniejszy tekst został opublikowany dzięki uprzejmości serwisu Bild
Genezą obecnych trudności były ukraińskie ataki z użyciem dronów na Krym. Od tamtego czasu wprowadzono restrykcyjne limity dotyczące tankowania. W internecie można znaleźć nagrania ukazujące Rosjan dokonujących zakupu benzyny ekstrakcyjnej w celu tankowania swoich pojazdów. Jest to rozwiązanie, które prawdopodobnie sprawdziłoby się jedynie jako dodatek lub w przypadku starszych pojazdów z okresu radzieckiego, ponieważ tego rodzaju benzyna charakteryzuje się liczbą oktanową w przedziale 70–88, podczas gdy nowoczesne samochody wymagają 95 oktanów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Putin miał plan na Azoty. "Czuję oddech Rosji"
Główną przyczyną poważnych problemów z dostawami, szczególnie na zaanektowanej wyspie, jest fakt, że cysterny z benzyną nie mogą korzystać z Mostu Krymskiego. W przypadku ataku ukraińskich dronów, tysiące litrów paliwa na ich pokładzie mogłoby przekształcić się w olbrzymie mobilne ładunki wybuchowe. Trafienie mogłoby doprowadzić do katastrofalnych zniszczeń mostu.
Znaczący kryzys paliwowy na Krymie. Interwencja Władimira Putina
Wobec powyższego, cysterny muszą korzystać z przepraw promowych. Według doniesień, pojazdy te spędzają obecnie od trzech do czterech dni w kolejkach przy terminalach, zanim w ogóle będą mogły przeprawić się na drugą stronę. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Ukraina w przeszłości doprowadziła do zniszczenia wielu promów.
Przeczytaj także: Chaos na Krymie. Ukraina odcina okupowany półwysep od dostaw paliwa. Kijów uderzył w czuły punkt
Według sensacyjnych doniesień, nawet Putin miał zaangażować się w rozwiązanie problemu. Siergiej Aksjonow, administrator Republiki Krymu mianowany przez Moskwę, poinformował na Telegramie, że rosyjski przywódca „wydał polecenie odpowiednim organom podjęcia niezbędnych działań w celu rozwiązania tej kwestii”. Dostępne zapasy będą teraz podlegać ścisłej kontroli i „będą dystrybuowane proporcjonalnie do liczby ludności”.
Sprawdź także: Co najmniej 14 regionów. Paliwowe załamanie pożera kolejne miejsca w Rosji
Jednakże, nieoficjalnie sytuacja wydaje się być znacznie bardziej złożona. Według oficjalnych danych, paliwo AI-95, porównywalne z Super E5, jest priorytetowo przeznaczone dla transportu publicznego. Obywatele mogą je nabywać jedynie na podstawie specjalnych talonów. W przypadku paliwa AI-92, które w Europie Zachodniej funkcjonowało wcześniej jako benzyna zwykła, obowiązuje limit 20 litrów na pojedyncze tankowanie. Aby zapobiec masowym wykupom, całkowicie zabroniono napełniania dodatkowych kanistrów. Te środki mają być stosowane wstępnie przez okres 30 dni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
