Iran ogłosił zamiar uderzenia w infrastrukturę energetyczną „w najbliższym czasie”, co skłoniło państwa regionu Zatoki Perskiej do opróżnienia strategicznych obiektów. Bank Citi z Wall Street analizuje potencjalne konsekwencje.

Według Bloomberga, ośrodki energetyczne na Bliskim Wschodzie zostały opróżnione w środę. Jest to reakcja na irańskie zapowiedzi uderzenia w ich infrastrukturę „w najbliższych godzinach”.
Jaka będzie przyszłość Grupy Wyszehradzkiej? Ekspert: niewygodny format
Kraje Zatoki Perskiej ewakuują rafinerie. Reakcja na ruchy Iranu
Iran wydał w środę komunikat ostrzegawczy dotyczący kilku instalacji naftowych w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze — poinformowały irańskie media rządowe. Dotyczy to saudyjskiej rafinerii Samref i kompleksu petrochemicznego w Al-Dżubajl, pola gazowego Al Hosn w ZEA oraz katarskich obiektów: kompleksu petrochemicznego Mesaieed, Mesaieed Holding Company i rafinerii Ras Laffan.
- Zobacz także: Iran atakuje rakietami w rejonie Zatoki Perskiej. Trump odpowiada wymijająco
„Te obiekty stały się bezpośrednimi i uprawnionymi celami i zostaną zaatakowane w nadchodzącym czasie. W związku z tym, wszyscy obywatele, rezydenci i pracownicy są proszeni o niezwłoczne opuszczenie tych rejonów i udanie się w bezpieczne miejsce bez zbędnej straty czasu” — zaznaczono w oświadczeniu. Zostało ono wydane niedługo po ataku na irańskie instalacje naftowe w South Pars i Asaluyeh.
- Zobacz także: Jak zarabiać na giełdzie w trakcie wojny? Tak to się robi [WYKRESY]
Po tym, jak Iran polecił ewakuację personelu z obiektów w Arabii Saudyjskiej, ZEA i Katarze, ceny ropy wzrosły o ponad 5 proc., osiągając 108 dol. za baryłkę. Bank Citi z Wall Street prognozuje, że możemy spodziewać się ceny 200 dol. za baryłkę. Taki scenariusz jest także możliwy, jeśli cieśnina Ormuz zostanie zamknięta na dłuższy okres czasu do czerwca.
Iran ostatecznie spełnił swoje groźby — jak przekazuje agencja AFP nad Rijadem w Arabii Saudyjskiej odnotowano liczne, donośne eksplozje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
