Marzec: Drożyzna na stacjach. Zobacz nowe ceny paliw.

W dniach 2-6 marca kierowcy powinni być gotowi na następne zwyżki kosztów paliw. Zgodnie z przewidywaniami analityków firmy Refleks, przeciętna cena benzyny może pójść w górę o 4 gr za litr, a ropy naftowej o 3 gr. W miesiącu lutym paliwa stały się droższe już o 10–11 gr za litr.

Ceny paliw mogą znów pójść w górę (zdjęcie podglądowe)
Ceny paliw mogą znów pójść w górę (zdjęcie podglądowe) | Foto: Irene Miller / Shutterstock

Specjaliści wskazują, że aktualnie za benzynę i olej napędowy płacimy średnio o 5–6 gr/l więcej niż siedem dni wcześniej, natomiast za gaz płynny o 3 gr/l więcej. W ciągu całego lutego ceny benzyny oraz oleju napędowego podniosły się łącznie o 10–11 gr/l, zaś LPG zyskał na wartości o 7 gr/l.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Efekt niskich cen ropy i obniżki stóp. Ekspert: Polacy odczują to w portfelach

Czytaj też: Niewiadów posiada umowę odnośnie amunicji niemieckiego Rheinmetall. Rekordowa wartość akcji

Z prognoz wynika, że w pierwszym tygodniu marca benzyna Pb95 dojdzie do poziomu około 5,77 zł/l, a Pb98 — 6,52 zł/l (wzrost o 4 gr/l). Olej napędowy ma kosztować przeciętnie 6,07 zł/l, to znaczy o 3 grosze więcej niż w obecnej chwili. Koszt gazu płynnego może pójść w górę o 2 grosze do około 2,80 zł/l.

Niestabilny koszt ropy i geopolityka

Zdaniem analityków za ostatnie zwyżki odpowiedzialna jest przede wszystkim chwiejna sytuacja na rynku ropy naftowej. Pod koniec tygodnia znacząco zwiększyła się zmienność notowań. W piątek 27 lutego kontrakty na ropę Brent z dostawą w kwietniu przekroczyły poziom 72 dol. za baryłkę, zbliżając się do tegorocznych szczytów.

Eksperci wyjaśniają, że wzrost zmienności to rezultat reakcji rynku na trzecią rundę pertraktacji amerykańsko-irańskich. Mimo że scenariusz interwencji militarnej USA w Iranie oddala się, nadal nie da się go całkowicie wykluczyć, co podtrzymuje niepewność inwestorów.

Czytaj też: Losy TVN na ostrzu noża. To może zrobić Donald Tusk

Decyzje OPEC w centrum uwagi

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na koszty będzie zaplanowane na 1 marca spotkanie krajów OPEC biorących udział w dobrowolnych redukcjach wydobycia. W rozmowach mają wziąć udział m.in. Arabia Saudyjska, Rosja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak, Kuwejt, Oman, Kazachstan i Algieria.

Do tej pory osiem państw powstrzymało się od zwiększania limitów produkcji w pierwszym kwartale roku. Od kwietnia możliwy jest jednak powrót do stopniowego podnoszenia wydobycia — w tempie około 137 tys. baryłek na dzień, podobnie jak pod koniec poprzedniego roku.

Analitycy zaznaczają, że nawet chwilowa stabilizacja kosztów w hurcie nie musi oznaczać powstrzymania zwyżek na stacjach. Duża zmienność rynku ropy i napięcia geopolityczne nadal będą wpływać na ceny paliw w Polsce.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *