Litewskie wozy ciężarowe opuszczają Białoruś. Ogromne szkody dla firm transportowych.

Pierwsze litewskie samochody ciężarowe, zatrzymane na Białorusi od wielu tygodni, przekroczyły we wtorek linię graniczną i wróciły do państwa. Te maszyny zostały uwięzione po tym, jak Mińsk wprowadził ograniczenie wjazdu dla operatorów transportu z Litwy.

Pierwsze ciężarówki z litewską rejestracją, blokowane od października na Białorusi, we wtorek nad ranem wjechały na Litwę – poinformowała Państwowa Służba Ochrony Granic (VSAT)
Pierwsze ciężarówki z litewską rejestracją, blokowane od października na Białorusi, we wtorek nad ranem wjechały na Litwę – poinformowała Państwowa Służba Ochrony Granic (VSAT) | Foto: Dmitry Kalinovsky / Shutterstock

Państwowa Straż Graniczna zakomunikowała, że cztery wozy z litewskimi tablicami rejestracyjnymi wjechały na obszar kraju we wtorek przed godziną 5:00 rano.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

ONET RANO FINANSOWO S09 E02 20260114 3.mp4

Czytaj też: Ministerstwo szykuje zasadniczą zmianę w odpowiedzialności za długi spółek. Bardzo duże obostrzenia

Bardzo dobra wiadomość. O piątej nad ranem pierwsze cztery tiry wjechały na Litwę, a kolejne przemieszczają się w stronę granicy — oświadczył Erlandas Mikenas, przewodniczący Litewskiego Związku Przewoźników „Linava”.

Konflikt na pograniczu litewsko-białoruskim

Litwa zatrzasnęła swoje przejście graniczne z Białorusią 30 października 2025 r. Uzasadniano tę decyzję nielegalnym transportem balonów przez granicę. Następnego dnia, 31 października, władze w Mińsku zareagowały zakazem dla litewskich samochodów ciężarowych.

Wilno znowu otworzyło dwa punkty graniczne 20 listopada, ale Białoruś nadal wstrzymywała powrót litewskich pojazdów. Rozwiązanie sytuacji umożliwił Aleksander Łukaszenko, który w piątek ogłosił, że ciężarówki zaczną wracać w poniedziałek.

Czytaj też: Stopa bezrobocia w Polsce najwyższa od wielu lat. GUS przedstawił dane za luty 2026

Straty firm transportowych idą w miliony

Litewskie Zrzeszenie Przewoźników szacuje, że na Białorusi ugrzęzło blisko 1 470 wozów. Koszty finansowe poniesione przez przedsiębiorstwa przewozowe mogą sięgnąć nawet 22 mln euro.

Niektórzy przewoźnicy borykają się dodatkowo z opłatami za parking narzuconymi przez białoruskie władze. — Ktoś musi wziąć odpowiedzialność za szkody, których doznali przewoźnicy — powiedział Mikenas. Zrzeszenie analizuje kroki prawne mające na celu uzyskanie rekompensat za poniesione straty.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *