Kupujemy armię z Ameryki za ciężkie pieniądze. Spójrz na koszty.

Przyszłość Paktu Północnoatlantyckiego ponownie stoi pod znakiem zapytania. Analizujemy zatem, ilu amerykańskich żołnierzy przebywa w Polsce, ile za ich obecność płacimy — i czy perturbacje w Sojuszu muszą implikować ich relokację.

Donald Trump i żołnierze krajów NATO
Donald Trump i żołnierze krajów NATO | Foto: ZipZapic.com

Większość polskich decydentów politycznych jest zgodna, że wojskowi z USA są u nas niezbędni i stanowią pewnego rodzaju zabezpieczenie przed rosyjską agresją. Niemniej, nie jest to zabezpieczenie bezpłatne.

Jak wynika z obliczeń Business Insider Polska, utrzymanie — a raczej dofinansowanie — amerykańskich wojskowych obciąża polskiego podatnika kwotą około pół miliarda złotych rocznie.

Skąd pozyskaliśmy te dane? Biuro prasowe MON poinformowało nas, że amerykańskich wojskowych jest w Polsce około 8,5–9 tysięcy. Sam minister obrony natomiast przekazał, że strona polska częściowo ich wspiera finansowo. „Przeznaczamy około 15 tysięcy dolarów na jednego amerykańskiego żołnierza rocznie” — powiedział w ubiegłym roku Władysław Kosiniak-Kamysz. O identycznej kwocie wspominał również szef MSZ Radosław Sikorski.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Loty kasowane, bilety drożeją. Rzecznik LOT-u: te połączenia są zagrożone

To odróżnia nas od Niemców

Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślał ponadto, że to odróżnia nas przykładowo od Niemców, którzy niechętnie uczestniczą w kosztach utrzymania wojskowych z USA.

Czy to wszystkie wydatki, które ponosimy w związku z obecnością wojsk USA? Mówiąc o utrzymaniu wojskowych, minister obrony prawdopodobnie miał na myśli jedynie bieżące wydatki, natomiast istnieją także środki, które przeznaczamy na rozwój infrastruktury wojskowej, z której korzystają amerykańscy wojskowi. Portal Defence24 szacował, że w 2026 roku może to sięgnąć aż 2 mld zł. W ramach tej kwoty powstają m.in. baraki, jadłodajnie, stanowiska dla helikopterów czy magazyny na paliwo.

Polscy politycy próbowali niejednokrotnie przekonywać, że stacjonowanie wojsk w Polsce jest dla USA po prostu opłacalne finansowo. Minister Sikorski mówił np. w „Foreign Affairs”, że dysponujemy dobrymi poligonami i że ćwiczenie wojskowych w Polsce jest po prostu tańsze niż w USA. „Sądzę, że zaoferowaliśmy Donaldowi Trumpowi korzystny interes” — oznajmił szef MSZ.

To wszystko może okazać się bardzo istotne, jeżeli Donald Trump podtrzyma konfrontacyjny ton wobec NATO. Prezydent USA bowiem zaznaczał, że jest niezadowolony z sojuszników, którzy nie wsparli go w operacji w Iranie. Ale — co ważne — w tym kontekście nie wspominał o Polsce, chociaż na szeroką skalę w ten konflikt nasze wojska się nie zaangażowały.

Gdzie bazują wojska USA w Polsce

Istnieje ponad dziesięć baz, w których aktualnie bazują wojska USA. Kluczowa jest baza w Redzikowie obok Słupska — stanowi ona część tzw. tarczy antyrakietowej, która ma chronić USA i kraje NATO przed atakami rakietami balistycznymi z powietrza.

HtmlCode

Amerykanie są również m.in. w Poznaniu, Powidzu czy Bolesławcu. A także w podkrakowskich Balicach. Tam, w pobliżu lotniska, w 2024 roku otwarto bazę dla wojskowych amerykańskich sił specjalnych.

Donald Trump zagraża NATO

Tymczasem administracja w USA rozważa ukaranie niektórych członków sojuszu NATO, którzy w jego opinii nie okazali się pomocni podczas wojny z Iranem — relacjonował dziennik „The Wall Street Journal”.

Gazeta utrzymuje, że szczególne niezadowolenie Waszyngtonu wywołują przede wszystkim Hiszpania oraz Niemcy, lecz także Francja, a nawet Włochy. Teoretycznie na przeniesieniu wojsk mogłaby skorzystać Polska, ale również np. Rumunia. Oba państwa utrzymują stosunkowo dobre relacje z USA i nie zostały one poważnie nadszarpnięte podczas wojny w Iranie.

Zobacz: Donald Trump wywiera presję na sojuszników. Nieoficjalnie: daje im kilka dni

„WSJ” zauważa jednak, że ewentualna relokacja oznaczałaby zbliżenie amerykańskich wojsk do granicy z Rosją, co z pewnością nie przypadłoby do gustu Kremlowi.

Autor: Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *