Według doniesień brytyjskiego dziennika „Financial Times”, kraje znad Zatoki Perskiej zastanawiają się nad konstrukcją nowych sieci rurociągów, które umożliwiłyby ominięcie cieśniny Ormuz.

Cieśnina Ormuz od dawna jest jednym z kluczowych „wąskich punktów” w światowej energetyce. W minionym roku przetransportowano przez nią średnio około 20 mln baryłek ropy naftowej i produktów ropopochodnych dziennie.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak chronić Polskę przed kryzysem na rynku paliw? Ekspert ma propozycję
Czytaj też: Orlen, PZU i Bank Pekao. Wkrótce zmiany w zarządach państwowych gigantów
Najpotężniejsze gospodarki regionu — Iran, Irak, Kuwejt, Katar i Bahrajn — wykorzystują Ormuz do prowadzenia eksportu większej części swoich surowców. Pomimo tego, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie dysponują alternatywnymi drogami, przebiegającymi przez Morze Czerwone lub Zatokę Omańską, ich zdolność przesyłowa jest ograniczona i obejmuje jedynie niewielki odsetek regularnego eksportu.
Kosztowne i skomplikowane inwestycje na Bliskim Wschodzie
Według informacji gazety, bazującej na wypowiedziach przedstawicieli administracji i biznesu, budowa rurociągów omijających cieśninę Ormuz jest jedną z najpoważniejszych rozważanych możliwości zabezpieczenia eksportu zasobów naturalnych.
Jak zauważył emiracki dziennik „National”, w zaistniałej sytuacji „wszystkie państwa Zatoki Perskiej potrzebują rozwiązań alternatywnych, by nie mogły być traktowane jako zakładnicy”.
Budowa nowych rurociągów mogłaby w znacznym stopniu zredukować zależność regionu od cieśniny Ormuz, jednak — jak podkreśla „Financial Times” — projekty te byłyby niezwykle drogie i trudne z politycznego punktu widzenia. Wymagałyby współdziałania wielu państw oraz stworzenia nowych terminali eksportowych.
Czytaj też: Cena ropy rośnie po słowach Donalda Trumpa. „Uderzymy niezwykle mocno”
Zdaniem „Washington Post”, zapewnienie alternatywnych tras dla chociażby połowy eksportowanej ropy naftowej oznaczałoby potrzebę wzniesienia rozległej sieci infrastrukturalnej, której koszt mógłby osiągnąć nawet 100 mld dolarów.
Aktualna blokada cieśniny oraz napięcia w regionie — w tym żądania Iranu odnośnie opłat za przepływ statków — przyspieszają debatę na temat dywersyfikacji dróg transportowych. Analitycy przywoływani przez „Financial Times” zaznaczają, że wdrożenie takich projektów zajęłoby lata, ale mogłoby na stałe odmienić konfigurację sił na światowym rynku energii.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
