Koniec ery węgla w Polsce. Co z porozumieniem społecznym dla górnictwa?

Polskie szyby wydobywają coraz skromniejsze ilości węgla kamiennego. Czy grożą im przyśpieszone likwidacje? Odpowiedzialny za pieczę nad branżą, wiceminister energii Marian Zmarzły, w wywiadzie dla Business Insider Polska oznajmia, że wznowienie rozmów na temat umowy społecznej z sektorem górniczym jest dopuszczalne.

Wiceminister energii Marian Zmarzły nie wyklucza przyszłej rewizji umowy społecznej z branżą górnictwa węgla kamiennego
Wiceminister energii Marian Zmarzły nie wyklucza przyszłej rewizji umowy społecznej z branżą górnictwa węgla kamiennego | Foto: NOWAK LUKASZ / Shutterstock
  • Ekstrakcja i zbywanie węgla kamiennego maleją
  • Wiceminister energii, który nadzoruje górnictwo, twierdzi, że aktualnie nie można precyzyjnie przewidzieć warunków wdrażania umowy społecznej z tym sektorem
  • Zaznacza, że innowacyjne sektory przemysłu nie zawsze proponują tyle wakatów, ile zniknie w górnictwie
  • 5 lutego do Sejmu został złożony prezydencki projekt zmiany ustawy górniczej
  • Dodatkowe informacje o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

W roku 2025 w naszym kraju pozyskano 42,8 mln ton węgla kamiennego — o 1,2 mln ton mniej niż w roku poprzednim. O 2,3 mln ton uszczupliła się także w stosunku rocznym jego sprzedaż, w roku 2025 osiągając 40,2 mln ton. W dziedzinie górnictwa pod koniec roku 2025 pracowało 71 tys. 411 osób, czyli o blisko 2,7 tys. mniej niż w roku wcześniejszym. Dane pochodzą z comiesięcznych raportów katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu — szerzej prezentujemy je tutaj.

Kolejna część artykułu jest umieszczona pod materiałem video:

Doradca Karola Nawrockiego: polskiego rolnictwo jest w kleszczach

Węgiel (rozpatrywany tutaj łącznie jako kamienny i brunatny) nieustannie stanowi istotną część polskiego koszyka energetycznego, jednakże z roku na rok coraz mniej znaczącą — w oparciu o dane Forum Energii, w roku 2025 odpowiadał za 52,8 proc. wytwarzania energii elektrycznej w Polsce, w porównaniu do 55,6 proc. w roku poprzednim i 83 proc. w roku 2015.

Czytaj również: Czarne paliwo w odwrocie. Paradoksalnie może to być korzystna wiadomość

Węgiel kamienny. Dyskusja wokół roku 2049

Również w kluczowych momentach „czarne paliwo” pełni dziś mniejszą rolę niż dawniej. Publicysta portalu Wysokienapiecie.pl, Bartłomiej Derski, zestawił okresy rekordowego zapotrzebowania na moc od roku 2019 z najnowszym rekordem z 3 lutego. Siedem lat temu węgiel pokrywał 89 proc. dostaw mocy, a w ostatnich dniach 53 proc.

x.com

Debata na temat rezygnacji z węgla w energetyce oraz społeczno-gospodarczej metamorfozy regionów, które są z nim powiązane, trwa od dawna. Od początku roku obowiązuje nowelizacja tzw. ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która przyznaje urlopy oraz rekompensaty pieniężne dla odchodzących pracowników kopalni Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego, Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz Lubelskiego Węgla Bogdanka. Uregulowania te były od dawna oczekiwane przez środowiska górnicze i wydają się w ich mniemaniu kluczowym warunkiem akceptacji dla stopniowego wygaszania sektora.

Kopalnia węgla kamiennego Borynia-Zofiówka, Jastrzębska Spółka Węglowa
Kopalnia węgla kamiennego Borynia-Zofiówka, Jastrzębska Spółka Węglowa | JSW / JSW

Ustawa nie wspomina o planie likwidacji konkretnych kopalń, ten natomiast jest zawarty w głośnej umowie społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego, uzgodnionej między rządem a związkami zawodowymi górników w maju 2021 r. Końcowa data wygaszenia branży to rok 2049. Entuzjaści przyśpieszenia transformacji energetycznej od dawna krytykują tę cezurę, uznając ją za nierealną przy szybko kurczącym się popycie na węgiel.

Zmiany w porozumieniu są możliwe

Pomimo zmiany władzy osoby piastujące wysokie stanowiska w aktualnym rządzie wielokrotnie deklarowały publicznie swoje oddanie postanowieniom umowy. Zapytaliśmy Mariana Zmarzłego, który jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii zajmuje się właśnie kwestiami górnictwa, o to, czy dokument zostanie zrealizowany w niezmienionej formie.

Urzędnik zaznacza, że umowa stanowi „ważny element protekcyjny dla osób, których dotykają skutki procesu likwidacji górnictwa” — konkrety dotyczące tej kwestii znalazły się właśnie w znowelizowanej w poprzednim roku ustawie.

Jednocześnie wiceminister nie gwarantuje absolutnej niezmienności ustaleń sprzed pięciu lat. — Zmienna sytuacja geopolityczna wpływająca na globalny handel, uwarunkowania natury technicznej, górniczej i geologicznej, a także nadrzędna waga bezpieczeństwa w górnictwie obrazują, jak dynamiczne mogą być założenia Umowy społecznej w dalszej perspektywie. W związku z tym dopuszcza się, że w przyszłości zajdzie konieczność powrotu do dyskusji i — po przeprowadzeniu dogłębnych analiz — weryfikacji niektórych zapisów tego dokumentu — oznajmia.

— Obecnie nie istnieje jeden zdefiniowany scenariusz, który oddawałby wszystkie ewentualne zmiany mogące wpływać na realizację postanowień Umowy społecznej aż do roku 2049 — uzupełnia wiceminister.

Węgiel kamienny. Jakie będzie zapotrzebowanie na niego

W raporcie „Co z węglem w Polsce? Między dekarbonizacją a potrzebami gospodarki” Dominik Brodacki, zwierzchnik wydziału energetycznego Polityki Insight, konstatuje, że w połowie lat trzydziestych powinno działać już tylko kilka najbardziej efektywnych zakładów z 19, które wydobywały węgiel kamienny w roku 2025. Wiceminister Zmarzły dystansuje się jednak od wskazywania kopalń, które mają największy potencjał do kontynuowania działalności przez dłuższy czas. — Możliwości eksploatacyjne kopalń powinny być dopasowane do aktualnych potrzeb odbiorców — odpowiada.

Z dokumentów, takich jak projekty Krajowego Planu w dziedzinie Energii czy Klimatu (KPEiK) albo najnowszego projektu Planu rozwoju sieci przesyłowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych na lata 2037-2036, wynika, że te potrzeby będą maleć.

Zgodnie z „pragmatyczną” wersją KPEiK, za którą optuje Ministerstwo Energii, w roku 2040 spożycie węgla kamiennego wyniesie 10,1 mln ton (wobec 53,2 mln ton w roku 2020), podczas gdy wedle Umowy — w wersji wysłanej do notyfikacji w Komisji Europejskiej we wrześniu 2024 r. — ma to być 9,9 mln ton. Rozbieżność w tym przypadku jest niewielka, ale już w „ambitnym” scenariuszu KPEiK za 16 lat będziemy zużywać już tylko 0,7 mln ton węgla. Mniejsze zapotrzebowanie niż zakłada to umowa może też pojawić się już w roku 2030.

Niektóre oceny, które w swoim opracowaniu wymienia Dominik Brodacki, wskazują, że za cztery lata zapotrzebowanie może spaść do zaledwie 7,1 mln ton. „Ambitny” scenariusz KPEiK (w wersji przedstawionej przez Ministerstwo Energii w grudniu zeszłego roku) podaje na rok 2030 liczbę 19,4 mln ton węgla kamiennego, podczas gdy umowa w swoim wniosku notyfikacyjnym mówi o 26,3 mln ton.

Zapotrzebowanie na węgiel kamienny w energetye ma dalej spadać
Zapotrzebowanie na węgiel kamienny w energetye ma dalej spadać | alexgo.photography / Shutterstock

Okres tymczasowy z węglem

Wiceminister Zmarzły potwierdza sukcesywne ograniczenie zapotrzebowania energetyki na węgiel. — Równocześnie należy podkreślić, że okres przejściowy transformacji energetycznej będzie najtrudniejszy — wciąż w znacznym stopniu oparty na węglu kamiennym — do czasu pełnego wdrożenia infrastruktury nowych źródeł energii, takich jak bloki gazowe czy energetyka jądrowa — dodaje.

Zastępowanie węgla gazem jako źródłem dyspozycyjnym oraz szczytowym już następuje, widać także, że Ministerstwo Energii preferuje koncepcję „from coal to nuclear”. Argumenty za tym ostatnim, tj. rozwojem mocy jądrowych w miejsce węglowych, tyczą się nie tylko energetyki (zapewnienia systemowi regulowanych źródeł działających w tzw. podstawie niezależnie od pogody), ale i kwestii społecznych — pozyskania inwestycji i tworzenia nowych, dobrze opłacanych miejsc pracy w rejonach pogórniczych.

Czytaj także: Czy regiony uzależnione od węgla są skazane na los Detroit? Specjalista podpowiada rozwiązanie [WYWIAD]

Odnośnie do alternatyw dla górników, wiceminister Zmarzły przyznaje, że „nowoczesne technologie nie zawsze przekładają się na porównywalną ilość stanowisk pracy, aczkolwiek często kreują także nowe formy zatrudnienia”. W Business Insiderze informowaliśmy również, że ekologiczne gałęzie przemysłu często oferują mniej atrakcyjne warunki zatrudnienia niż górnictwo.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii Marian Zmarzły
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii Marian Zmarzły | Ministerstwo Energii / Ministerstwo Energii

Przyszłość firm powiązanych z węglem

Reprezentant resortu energii podkreśla, że na czas transformacji energetycznej potrzebne są „adekwatne systemy wsparcia”. Przypomina tu o znowelizowanej ustawie. — Ten akt prawny jest nie tylko niezbędny dla zapewnienia stabilnego działania spółek węglowych, ale także umożliwia wykorzystanie instrumentów osłonowych i zabezpieczeń socjalnych dla pracowników sektora — stwierdza.

Zmarzły zwraca uwagę, że pracownicy branży górniczej są przyzwyczajeni do wykonywania skomplikowanych i obarczonych większym ryzykiem zadań. Jak mówi, górnicy odchodzący z kopalń znajdowali do tej pory zatrudnienie m.in. w budownictwie i transporcie, a także decydują się na zakładanie własnych firm. Transformacja to jednak nie tylko historie poszczególnych osób, ale także całych przedsiębiorstw. Co stanie się z firmami związanymi obecnie z górnictwem?

—Podmioty funkcjonujące dotychczas głównie w otoczeniu sektora górniczego w naturalny sposób odnajdują swoje miejsce np. w budownictwie tunelowym, z kolei część wyspecjalizowanych firm będzie szukać możliwości realizowania usług wykonawczych i podwykonawczych w branżach elektrycznej czy maszynowej — odpowiada na to pytanie Marian Zmarzły.

Wiceminister energii przyznaje także, że adaptacja firm w postwęglowej rzeczywistości nie będzie łatwa. — Poszukiwanie nowych rynków zbytu i obszarów działalności stanowi istotne i wymagające wyzwanie dla przedsiębiorstw związanych z górnictwem, zwłaszcza w kontekście konieczności pozyskiwania zleceń i kontraktów także poza regionem Śląska — mówi. W raporcie Dominika Brodackiego poruszona jest możliwość przekształcania kopalń i spółek górniczych w firmy zajmujące się podziemnymi pracami inżynieryjnymi, rekultywacją czy odwiertami.

Prezydent włącza się do akcji

W roku 2025 wydatki z budżetu na sektor górnictwa węgla kamiennego, w tym na bieżące funkcjonowanie kopalń i pokrywanie ich strat, przekroczyły 9 mld zł. W bieżącym roku suma ta powinna być niższa i wynosić ok. 5,5 mld zł. Z kolei ustawa górnicza obowiązująca od tego roku przewiduje, że na likwidację kopalń i programy osłonowe dla zwalnianych pracowników do roku 2035 wydamy ok. 11 mld zł. Czy to dużo?

Górnicy w kopalni węgla kamiennego
Górnicy w kopalni węgla kamiennego | PGG / PGG

—Struktura Umowy Społecznej zakłada wzrost obciążeń budżetu w sytuacji stopniowego ograniczania zapotrzebowania na węgiel przez krajową energetykę. Koszty wynikające z konieczności utrzymywania funkcjonowania kopalń przy jednoczesnym inwestowaniu w nowe technologie będą nieuniknione i znaczne — przyznaje Marian Zmarzły.

Czytaj również: Komisja ocali regiony węglowe? Planowanie sprawiedliwej transformacji

Wiceminister argumentuje te wydatki koniecznością utrzymania okresu przejściowego w polskiej energetyce (z dalszym funkcjonowaniem stopniowo coraz bardziej redukowanego węgla). Jak twierdzi, „nie można podejmować działań nieprzemyślanych, które mogłyby zagrażać stabilności i bezpieczeństwu funkcjonowania krajowego systemu energetycznego”.

5 lutego do Sejmu został wniesiony zapowiadany wcześniej projekt kolejnej nowelizacji ustawy górniczej, tym razem opracowany przez prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa proponuje w projekcie objęcie tymi samymi prawami do urlopów czy odpraw górników odchodzących z kopalni prywatnych (ustawa obowiązująca od początku roku dopuszcza to tylko dla pracowników sektora publicznego). Dotychczas Ministerstwo Energii nie odniosło się do tego zamysłu, który w myśl otoczenia prezydenta ma stanowić m.in. odpowiedź na postulaty górników z kopalni PG Silesia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *