Kazachstan sprzeciwił się wyrokowi sądu. Uniemożliwił rekompensatę dla Ukrainy.

Wielomiliardowe zadośćuczynienie, które ukraiński Naftohaz uzyskał w procesie od rosyjskiego Gazpromu, nie będzie mogło być wyegzekwowane na obszarze Kazachstanu.

Prezydent Rosji Władimir Putin (z lewej) i prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew (z prawej)
Prezydent Rosji Władimir Putin (z lewej) i prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew (z prawej) | Foto: Contributor / Getty Images / Getty Images

Mimo że zaledwie parę dni temu — 20 maja — Sąd Międzynarodowego Centrum Finansowego „Astana” (AIFC) ogłosił fundamentalną decyzję, pozwalającą na egzekucję długu, kazachski rząd niezwłocznie wstrzymał ten proces.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Odbudowa Ukrainy. Na co może liczyć Polska?

Czytaj też: Ministerstwo Finansów podaje do wiadomości publicznej oprocentowanie obligacji. Zobacz, jak skorzystać na zamianie

Władze Kazachstanu dystansują się od orzeczenia sądu

Istotą sporu jest umowa przesyłowa z 2019 r. Naftohaz miał dokonywać tranzytu rosyjskiego gazu przez obszar Ukrainy do początku 2025 r.

Po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę, w wyniku działań wojsk rosyjskich, jedna ze stacji przesyłowych („Sochranowka”) została uniemożliwiona do użytku. Ukraińcy kontynuowali jednak realizację umowy przez punkt „Sudża”, ale Gazprom nielegalnie zredukował płatności. W rezultacie w marcu 2026 r. Naftohaz ostatecznie zwyciężył przed szwajcarskim sądem w sprawie dotyczącej ponad 1,4 mld dol. zadłużenia wraz z należnymi odsetkami.

Ukraińskie przedsiębiorstwo bezzwłocznie rozpoczęło procedurę odszukiwania i blokowania aktywów Gazpromu na całym globie — w tym w Kazachstanie. Powodzenie w sądzie w Astanie okazało się jednak krótkotrwałe, ponieważ do interwencji przystąpiły kazachskie organy centralne.

„Regulacje prawne państwa nie umożliwiają rozpatrywania konfliktów niemających związku z jego właściwością, w związku z czym wspomniane postanowienie sądu AIFC nie zostanie zrealizowane na obszarze Kazachstanu” — oznajmił stanowczo minister sprawiedliwości Erlan Sarsembajew.

Minister sprawiedliwości wyjaśnia, że kazachskie prawo rygorystycznie ogranicza uprawnienia sądu AIFC do konkretnych kategorii spraw, które zostały mu przekazane za wspólnym porozumieniem stron. Jego zdaniem ani Gazprom, ani Naftohaz nigdy nie wyrazili oficjalnej zgody na to, by kazachski sąd podejmował decyzję o uznaniu szwajcarskiego wyroku arbitrażowego.

Czytaj też: Jak dużą rezerwę finansową trzeba posiadać? Zapomnij o trzech miesiącach

Formalny pretekst i uwarunkowania geopolityczne

Kazachski minister odniósł się także do konkretnych zapisów tamtejszego kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z regulacjami, wniosek o przeprowadzenie egzekucji komorniczej składa się w miejscu rozstrzygania sporu, w lokalizacji siedziby dłużnika lub — w przypadku braku takiej wiedzy — tam, gdzie ulokowany jest jego majątek.

„Miejsce pobytu Gazpromu jest wiadome. To istotny element procedury, którego nie można pominąć” — dodał Sarsembajew, sugerując, że Naftohaz powinien dochodzić swoich praw bezpośrednio w Rosji, co w obecnych okolicznościach wojennych jest nie do zrealizowania.

Astana International Financial Centre (AIFC) to specjalna strefa finansowa w Kazachstanie, oparta częściowo na schematach takich jak Dubai International Financial Centre w ZEA. W ramach AIFC działa AIFC Court — niezależny trybunał do rozwiązywania sporów handlowych i finansowych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *